POWROCILEM!!! 
Pytanie mam swieze bo wlasnie wrocilem z biedronki gdzie przede mna wyszly dwie laski brunetka i blondyna
obie mi sie spodobaly z tym ze:
brunetka spkojnie szla spacerkiem a ja pochodzac do niej jednak spekalem ;/ minelem ja bez slowa a wracac sie nie mialo sensu gdyz i tak by moje zdenerwowanie bylo widac...
no ide dalej i na przejsciu dognalem blondynke spojrzalem ze w reku ma energetyka z biedrony (jak ja) i z marszu do niej zeby tego nie pila bo uzaleznia
no ona wyja z ucha sluchawke wiadomo usmiech i do mnie "a ja juz jestem uzalezniona" tak ogolnie sympatyczna reakcja no i kazde juz w swoja strone...
Pytanie dlaczego wlasciwie przed brunetka spekalem a blondyna nie?
jedyne co mi przychodzi do glowy to ze brunetka byla ubrana ala eleganckie disco a blondi jakos tak luzno w bluze
no ale chyba na sam ubior sie tak podswiadomie uwagi nie zwraca...
myslalem ze moze jedna jest mlodsza ale patrzac na buzki to jednak obie mlodki wiec odpada
Mieliscie kiedys tak jak ja teraz z dwiema obcymi laskami w tym samym miejscu ze do jednej na luzie podchodzicie a druga juz tak nie?
a gg dalej używasz? Powiedz,że Ci neta wyłączyli..
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
gg mam jak mialem ale co ma gg do lasek z ulicy?
Moim skromnym zdaniem u blondynki wyłapałeś jakiś wspólny punkt,punkt zaczepienia ,ten energetyk .Wiedziałeś że mozesz rozmowe zacząć od np tego,a u brunetki spękałeś to nie wiedziałeś o czym masz zagadać.. ale moge sie mylićxD
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
No mozliwe ze to to ale jakos moje podejscie do tej drugiej tez bylo luzniejsze
Trenuj, to będzie lepiej
Positiv energy!
"Teoria i praktyka, czynią wojownika!"
Heh no czasem tak mam ze na luzie podchodze do jakiejs laski, czuje sie zajebiscie i wszystko mi zajebiscie idzie. A potem podchodze do nastepnej i czuje strach i setki wymowek...
Psychologiem nie jestem ale to pewnie od wieeeelu rzeczy zalezy. Pociesza mnie to, ze najlepsi uwodziciele na swiecie przyznaja, ze czasem sie boja.
Z reszta co to by byla za przyjemnosc, gdyby podrywanie bylo zawsze latwe i lekkie? Bysmy tego nie doceniali jak powietrza albo słońca.
Kurwa filozof sie we mnie odezwal xD
~ Raq
eee piprzenie dla mnie podryw jest tylko meczacy nie mam w nim zadnej przyjemnosci...
zastanawia mnie czy moze w ich "postawach" moglo byc cos co przyciagalo/odpychalo
nie ma przyjemnosci w podrywie? To po chuja to robisz! Zmien to przekonanie jak najszybciej
Co do postaw to mysle ze to ma jakis wplyw. Jak dziewczyna pisze cos na komorce, idzie szybko, slucha mp3 i ma smutna, wkurzona mine to strach sie czesciej pojawia.
~ Raq
O zgrozo!!! Poznawanie ludzi jest ciekawe i na swój sposób irytujące.

Ale jeżeli widzisz ,że dziewczyna jest zła jak 150 to nie podchodzisz..chyba że lubiszz być zjebany
Wszystko zależy od miejsca czasu i sytuacji
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
poco? bo musze! dla mnie super komforetem bylo by podejsc do panienki i tylko powiedziec ze na nia lece zeby ja miec
no to niby tak tylko ze to ta brunetka raczej szla powoli takim spacerkiem podczas gdy blondyna pedzila jak szalona dopiero na ty przejsciu ja dognalem czyli jakby po samym chodzie to bylo by na odwrot
moze to byl(a) transwestyta i Twoja podswiadomosc kazala Ci do niej nie podchodzic
Jak super komfortem byloby podejsc do laski i powiedziec, ze Ci sie podoba no to zrob to. To jest trudne, ale za pierwszym razem to jest jak skok z samolotu :] I nie trzeba sie meczyc z przechodzeniem od ,,ktora godzina'' do ,,wpisz swoj numer''. Sprawa sie rozstrzyga w 5 sekund.
~ Raq
Ale to chyba Ty sam powinieneś sie zmienic,żeby sprawidz zebyś czuł się komfortowo
Może najpierw "która godzina"
I nie rozpatruj tego przypadku bo jutro prześpisz 3 inne .
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
Raku nie zrozumiales mnie...
Dla mnie komfort to :
Ja-Podobasz mi sie chodz sie ruchac
Laska-Jasne chodzmy!
To Ty idz na dyskoteke ,badz pod gimnazjum!!
Naiwność jest głupotą...
Moje życie? moje kredki? To wypierdalaj z tymi mazakami!!!
wgl nie czaisz
dla mnie to zadna zabawa starac sie o laske zabawa by bylo dla mnie gdyby ona sie starala o mnie ooo to by bylo ekstra a tak to jest tylko zbedna dodatkow robota
a najgorsze jest to ze zazwyczaj gowna mi daje
no tak, tyle że nie jest tak, że idziesz ulica i panny cię zaczepiają i próbują cię poderwać. Takich sytuacji na ogół nie ma, bo przyjęło się że to mężczyźni podrywają kobiety, nie odwrotnie.
żeby laska starała się o ciebie, to najpierw musisz pokazać że jesteś fajny itp, wtedy ona wie że znajomość z tobą jest git i ona może cię dopiero podrywac
aureliusz pamiętam Cię

czasem tak właśnie jest że do jednej laski podchodzisz od tak, a do innej jakies wymówki, choć tak naprawdę to takie same dziewczyny, ludzie.
wasza rozmowa z blondyna to tylko to jedno zdanie o drinka...? :>
ten komfort to i ja chciałbym mieć. W sumie możesz próbować, a nóż jakąś chętna się naporządzi
A ja ciebie niepamietam
Tak tylko zagadalem o ta napitke w sumie moglbym to ciagnac dalej bo moglem isc w tym samym kierunku co ona ale jakos z czystym sercem stwierdzam ze nie mialem najmniejszej ochoty potraktowalem to zaczej treningowo...
moze gdybym mial lepszy nastrow (bo bylem po awanturze siarczystej) to bym wiecej checi mial do dzialania...
A co do podrywu to TAK wlasne tak bym chcial zeby mnie zaczepialy a to ze sie przyjelo inaczej nie oznacze ze mi to jakakolwiek przyjemnosc sprawia