Witam, to mój pierwszy post na tej stronie, chociaż prawie codziennie czytam.
Nie mam problemu z podejściem do dziewczyny, poznaniem się, wzięciem numeru tel, spotkaniem się, ale..
Co jakiś czas powtarza mi się ten sam schemat z kolejnymi dziewczynami.
Po kilku, czasami po jednym, czasami po czterech spotkaniach 'rozchodzimy się'- kontakt się urywa, albo coś.
Czasami wydaje mi się, że mam pecha do dziewczyn, których imię kończy się na A;). To nie jest tak, że psuje coś na randkach, same proponują kolejne spotkanie, z kinem też wszystko w porządku, nie wiem o co chodzi.
Nie rozumiem kobiet, one same siebie nie rozumieją, tylko geje je rozumieją- dlatego są pedałami.
Nie umiem przejść do fazy 'związku' w tym cały problem.
co poradzicie, drodzy forumowicze? ; )
A może pojawia się ta iskra, ale nie umiem jej rozpalić?
Jakby to zrobić..
Masz bardzo podobnie jak ja.Agnieszka, Anna heh.....
Za mało emocji wkładasz w związek stary to jest problem...
Przeleć dziewczynę. Pewnie się rozkocha w Tobie. Badź inny niż typowi faceci. Romantycznym bądź i spontaniczym. Co tu dużo myśleć. Nie musiałem się zbyntio starać by rozkochać dziewczynę mimo, że jej imie się konczyło na "A"
Sic Luceat Lux
Kisex on laski nie przeleci a wiesz czemu???? Nie ma pociągu, nie ma emocji cholera.Stanie sie jak ze mną wcześniej wiesz jak?Da mu sie panna pomacać, jeden raz potem drugi, trzeci, stanie sie nachalny.Potem powie mu THE END nie ma iskry.