Czesc,ostatnio zdaża mi sie taka nie miła sytuacje ze w pewnym momencie rozmowa nastaje cisz,czytalem artykul ze cisza to zloto ale ona zamiast sie martwic i cos powiedziec mowi domnie-Wez cos mów bo nic nie mowisz.Co w takim przypadku zrobic?Olać ją i dac sobie spokoj czy cos innego?
"Olać ją ?" - zależy co tu miałeś na myśli?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
"Olać ją ?" - zależy co tu miałeś na myśli?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Ja na twoim miejscu powiedziałbym coś w stylu...
Milczę bo uwielbiam słuchać jak ty mówisz
albo Cieszę się chwili u twego boku
"Dlaczego? Ja tam lubię, kiedy patrzysz na mnie"
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
kiedy nastaje cisza , a ona motywuje Cie do działania . Pocałuj ją
` One zawsze wracają `
Mam parę pomysłów:
- zatkaj jej ryj i całuj - niech ma czego chce
- beknij sobie
- zacznij śpiewać
- spierdol się przy niej
- udawaj muminka
- zwal sobie gruche
jeszcze jakieś propozycje
?
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Ja bym powiedział : "coś mówiłaś?"
w sensie że ją olałem i robiłem co innego 
A jak chcesz ją olać to polecam taki sposób (lekko skomplikowany) : Musisz z kimś się założyć że nalejesz na nią, a potem z nią się załóż że nieważne jak daleko położy kufel od ciebie to ty w niego trafisz i nalejesz i wtedy lejesz na nią i mówisz że nie trafiłeś i przegrywasz xD
To nie ja wymyśliłem jakiś kawał czy film ... Nevermind
Ja mówię w takich sytuacjach taki tekst (nie mój):
"tyle mi mówisz i ja też ci wiele mówię
A jednak gdy milczymy jakoś łatwiej się zrozumieć"