Panowie jak to jest, ze ona narzeka jaki to ja gowniarzem jestem i od dawna denerwują jej moje rozmowy, ze ma wrazenie, ze rozmawia z uposledzonym, ze to ona musi wszystko za mnie dziecinnie zalatwiac a jest wciaz ze mna? Dlaczego poprostu mnie nie zostawi skoro jej sie tak nie podoba? Gdy ona tak narzeka, zawsze odpowiadam, ze taki jestem, jestem sobą i sie nie zmienię. Gdybym udawal nie bylbym soba i zle sie tym czu i ze jak jej sie nie podoba to niech zmieni faceta. A tak szczerze mnie to rybka co o mnie gada
Ona 25l, ja 24l.
Dzieki Bruno za cytat, teraz uswiadomilem sobie, ze to prawda. Ona chce, zebym cos zrobil, abym cos mial, byl lepszym czlowiekiem. Czasami w rozmowach przesadza mowiac: "jestes gowniarzem" lub "i tak nie jestesmy razem" to wtedy walę tekst, "spoko kolezanko, nie mysl, ze jak cos odzyskam to mozesz do mnie szybko wrocic" i chlodnik. Wtedy za chwile bardzo przeprasza i tlumaczy, ze robi tak aby mnie zmobilizowac do czegos. Czy dobrze postepuję? czy za ostro? bo serio czasem widzę, ze jej naprawde przeszkadza moje zachowanie.
Chcialbym jeszcze zapytac odnosnie rozmowy, ostatnie 3 dni jestem chory i nic u mnie sie nie dzieje i zwiazku z tym nie mam o czym jej opowiadac, albo rozmawiac. Nie wychodzi z inicjatywa. Wczoraj dzwonilem do niej, mowie co nie co pytam co robila, chcialem by cos mowila a odpowiada "nic", twierdzi, ze sa tematy tylko mi sie nie chce ich szukac w glowie, odpowiadalem, ze skoro twierdzi, ze sa jakies tematy to niech zacznie to pogadamy - wkurzyla sie i odlaczyla. Dzis na gg sie mijamy, a jak Nam sie udaje w tym samym czasie byc na gg to zaraz albo ona, gdzies znow znika albo ja wolę ogladac F1. Chcialem poruszyc o Naszym problemie jakim jest brak tematu do rozmowy i ich rozwiazaniu, twierdzi, ze to zadna nowosc i czekam na dalszą rozmowe.... po kilku minutach nieodzywania sie patrze na fb, ze wciaz jest dostepna i pewnie sobie gra na fb, tam jej zostawilem wiadomosc, ze spadam od kompa i pewnie gra jest fajniejsza niz ja zamiast szukac, wspolnie rozwiazaniu problemu. Rzeczywiscie czesto brakuje tematu a ja uwazam, ze milczenie jest zlotem, w milczeniu czuje sie swobodnie przy niej ale czasem bywa przesadnie i nie ma tematu. Czyzby jest zla, ze niezdecydowalem dzis do niej przyjechac?
Wybaczcie chlopaki za chaos ale czuje sie fatalnie.
...
wlasnie po 20 minutach odpisala, ze nie ma o czym rozmawiac. Pierdole, obejrze sobie fajny film.