Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nareszcie..

Witam koledzy, na początku tego blogu powiem, że miałem dylemat z wybraniem tematu, lecz ten jakoś najbardziej przypadł mi do gustu. Opiszę tutaj moją "przygodę", według mnie pierwszą związaną z moim podrywaniem. Próbowałem zaraz po powrocie na chatę przedstawić cały bieg wydarzeń, ale miałem problem z internetem, ale nie ważne. Dobra, przechodzimy dalej...

Więc tak, niedziela, pogoda sprzyja. Umówiony na spotkanie z koleżanką, jadę na miejsce. Siedzimy sobie, kino z mojej strony, uśmiech, kontakt wzrokowy itp wszystko jak należy. Doszło do pocałunku i pożegnaliśmy się.

Zaraz zapytacie, jaki ma to związek z podrywaniem oraz po co to piszę, a no właśnie, jeszcze chwila. Idę na autobus, czekam i nic nie przyjeżdża, cholera..
(Do mojej miejscowości dojeżdżam z przesiadkami) nie marnuję czasu i idę na tramwaj, czekam, czekam...kurwa co jest..? nic nie jedzie. Co teraz? hmm, dobra autobusem. Jedzie, wsiadam. Wsiadając, zerkając w bok widzę ładną brunetkę, na oko hb8 z 19-20lat, ale siadam w pierwsze wolne miejsce- czyli za nią. Puszczam muzykę i mam gdzieś resztę. Owa hb8 wstaje i podchodzi do drzwi, ja na nią look, ona na mnie, to ja smile i odwzajemniła, ale szybko odwróciła głowę, dobra co tam. Ale za chwilę znów patrzy na mnie... To znowu look i smile. Wysiadła (ja cały czas siedziałem). Autobus odjeżdża a ona ciągle patrzy na mnie... Pewność wzrasta

Kurwa, chwila namysłu.. Co ja odpierdalam? 1 2 dobra wstaję (najwyżej zajebie mi z główki i pierdolnie baseball'em) to dla mnie suicide, a co tam robię wyjazd z autobusu na następnym przystanku. Idę wolnym krokiem, może jeszcze na nią trafię. Z daleka widzę, że ktoś idzie. To zwalniam, pewnie idę. To ona! W głowie układam openera, ale? pieprzyć to, jedziemy na spontanie. Już prawie koło niej, kontakt wzrokowy i lekki uśmiech. Jesteśmy koło siebie, walę niebanalnego openera i zaczyna się rozmowa. Klei się i to nawet dobrze (okazało się, że ma 17lat).

W trakcie rozmowy wyszło, że sama chciała do mnie zagadać, ale nieśmiała była i miała nadzieję, że mnie spotka po drodze- kierowała się ogólnie do domu (myślała, że mam z 20lat Laughing out loud). Rozmawialiśmy z 30-40min na ławce po czym odprowadziłem ją pod dom, tam też jeszcze z 20min. Na pożegnanie pocałowała mnie w policzek.

Opisuję ogólnikowo, i właściwie nie brałem od niej nr. Miała nadzieję, że się jeszcze spotkamy...

Podsumowanie:

plusy:
* pewność siebie skoczyła
* nie pobiła mnie
* wcześniej tylko raz na mieście zapytałem o godzinę a teraz był to dla mnie skok na głęboką wodę
* zakończyło się pocałunkiem
* ogólne przełamanie

minusy:
* prawie brak kina z mojej strony
* trochę wkurzony jestem na siebie, bo pierwsza akcja i zero negów (albo po prostu nie wyłapałem) i nawet mnie nie olała

To tyle, według mnie akcja zarówno z plusami jak i minusami, ale zaliczam ją do udanych

Pzdr Smile

Edit:
zapomniałem napisać, że "umówiliśmy" się w autobusie, bo akurat jeździmy tym samym do szkoły (aż 5min), bo ja wcześniej wysiadam. Wczoraj poprosiła mnie o nr (podałem jej, wiem trochę spieprzyłem, ale co tam). Po pewnym czasie do mnie napisała ale zero kontaktu z mojej strony aż do dziś, odezwałem się 2h temu.

Odpowiedzi

Taki pocałunek to żaden

Taki pocałunek to żaden pocałunek ;p Tak ja całuje nieznajome lub koleżanki z klasy, o ciociach nie wspomnę Laughing out loud ale masz coś do motywacji.
Nie domknąłeś numerem telefonu, szkoda. Jak jej więcej nie spotkasz to co zrobisz?
Gratuluję przełamania Smile

A właśnie.. *edit* zaraz

A właśnie.. *edit* zaraz

No to dobrze Właśnie ja też

No to dobrze Smile
Właśnie ja też nieraz miewam takie głupie sytuacje, że to dziewczyna pierwsza prosi mnie o numer, trochę się wtedy z nimi droczę, mówię to co one tzn. "nie podaję numeru obcym" "mam dziewczynę/kota" Laughing out loud wszystko z uśmiechem ale w końcu podaję.

Portret użytkownika SmileR

Jest ok ale zapomniałeś o 1

Jest ok ale zapomniałeś o 1 najważniejszej rzeczy która jest fenomenalnym sposobem na wszystko!
Nie byłeś "nagrodą". Powiem Ci że ja ostatnio żadko stosuje gotowe openery, teksty itp. poprostu w towarzystwie staje się osobą która jest NAJWAŻNIEJSZA i typowy ALPHA. Nie jestem łatwy a rozmowa ze mną może sobie pozwolić tylko osoba której pozwolę na to.
Powodzenia w terenie Wink

podoba mi sie Twój stylja

podoba mi sie Twój styl
ja postąpiłem podobnie
poznałem dziewczynę na targach pracy
wróciłem na uczelnię, myślę co ja robię, wsiadłem w auto
przez pół warszawy, na szczęście ona jeszcze tam była
zaproponowałem podwiezienie do domu
się zgodziła
to było szalone, jak u ciebie kiedy wysiadłeś na przystanku
po prostu jak czujesz że to może być ta to się nie zastanawiaj
tylko działaj
pzdr

No takie "szalone" akcje są

No takie "szalone" akcje są najlepsze nie myślisz tylko działasz, a potem energii  ful i humor zajebisty. Miło się wspomina takie nie planowane i spontaniczne akcje:)