jestem z dziewczyną ładnych pare miesiecy raz rozstanie raz powrot no ale sie pogodzilismy w ten piątek było miodnie najpierw u mnie w domu troche ze sobą sami pobyliśmy, pozabawialiśmy się było miło. Następnie jej kumpela i ja pojechalismy d mojego kumpla, u niego też spoko spedzilismy dzien jeszcze w 4 wrocilismy do mnie na jakiś film w nocnym klimacie
ogółem piątek cudny. Mówiła wcześniej ze w sobote wyjezdza do kuzyna, ale na wieczor może byśmy się gdzies wybrali w tą 4 (ja kumpel moja laska i jej kumpela). W sobote ogółem jedynie pare smsow na wieczor ze ona u kuzynka, jak spytałem czy ma cos wplanach powiedziała, że nie wie ale niech ja gdzieś wyjde i sie nia nie przejmuje. Poszedłem z kumplem na majówką nią się nie przejmowałem (no wkońcu miałą być u kuzyna no to kit) ale około 11 pisze do mnie sms co tam u mnie itd. Gdy ja spytalem co robi dowiedzialem się ze siedzi z kolegą, gdzie? na bujawce
no ogolem podszedlem na luzie "no to musi byc romantycznie" ona "no pewnie:)" poweidziala ona ze noc ciepla ja odparlem no to nie bedzie musial Cie przytulac itd. Ogółe mte prae smsow rozmowa sie uciela.
Niedziela (dzisiaj) rano napisalem nie odpisala wogle. W południe pisząc do kumpla przez przypadek wyslalem do niej. Ona odrazu odpisala "co?" napisalem ze pomylilem smsy i czemu ona nie daje znaku zycia. "bo nie miala czasu" powiedzialem ze ok spoko to sie zajmuj tym co musisz ale zawsze powiedz że nei masz czasu a nie nie odpiszesz pa. Napisała tylko pa. i cały dzień zero odzewu.
Ogółem każdego dnia wiele ze sobą piszemy rozmawiamy przez telefon spotykamy się często, ale ten weekend mnie naprawde zdziwił. Ogółem od jakiejś godziny 19 jest już na pewno w domu 
Też powienienm wogle teraz zero odzewu? jak nagle z pretensjami dlaczego to ja nie pisze(lubi odwracac kota ogonem
to też zlewka czy co o tym myślicie?
Raz - weź wypieprz ten swój telefon w kosmos, koniec z smsami. Poza tym rozmowa poprzez sms to nie rozmowa. Ogranicz kontakt. capiche? Dwa - miej swoje życie i daj jej mieć swoje, ogranicz kontakt. Trzy - świat nie kręci się koło jej dupy. Znajdź sobie jakies ciekawe zajęcia, ogranicz kontakt.
No i teraz najważniejsze, uważaj: czytaj co jest na stronie.
I tu p&p się zaczyna, jak zauwazyłeś. Odwzajemniasz się tym samym. Jej pretensje masz gdzieś, to znaczy - powinieneś...
Rozumiem, że trzeba mieć wyjebane i te sprawy, ale zrywać bo kilka godzin spóźniła się z odpisaniem na smsa...?
przeczytałem nie raz to co po lewej ale z tego co napisałem gdzie jest sprzeczność z tym co po lewej napiszcie konkretnie. To że zlewka i nie przejmowac sie nie pytać więc na odepchniecie tak samo reagowa to wiem. Tak więc prosze o wiekszy konkret
jesli chodzi zerwanie i powrót to akurat idealnie według rad ze strony czyli ok zero prosb zero kontaktu totalna zlewka inne dzieczyny. Ona wielki wnerw ze teskni ja twardy i dopiero po pewnym czasie jak sie postarala wrocilismy.
No tak, trzeba "mieć wyjebane" i od razu "olewać/zrywać"... ehh...
Artykuły Gracjana, blogi na głównej. Przeczytaj. Ze zrozumieniem. Poza tym napisałem - ogranicz kontakt, skończ z tymi durnymi 'sesemesami' . Ma Cie na zawołanie i się pogrążasz, za niedługo dostaniesz solidnego kopa w pewną część ciała, chyba, że zrozumiesz fakt, iż ona nie jest najważniejsza i codziennie nie musisz się widzieć/rozmawiać/pisać z nią.
Aż trudno uwierzyć, że robiłeś to idealnie jak napisane jest na stronie. Zwłaszcza, że robisz podstawowe błędy jak kontakt przez sms czy ogólnie codziennie się widzicie czy piszecie ze sobą.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Jestem dopiero raczkującym amatorem ale popełniałem te same błędy: częste spotkania, gg, smsy. Za dobrze na tym nie wyszedłem... Moim zdaniem zajmij sie czymś i ogranicz kontakt z laską. Wyjdź czasem z kolegami na piwo i zostaw telefon w domu żeby nie korciło Cie by do niej pisać.
dobra wróciliście do siebie (ciekawe na ile), ale ok.... Ale już zjebałeś, napaliłeś się w ten piatek i jesteś frajer, dałeś jej wszytsko czego chciała, a w sobote od kolegi na bujawce dostała pewnie więcej... Albo coś z tym zrobisz, albo niedlugo pownie wejdziesz 3 raz do tej samej rzeki bo jej bedzie sie nudziło, a Ty jak rasowiec przybiegniesz do niej.
...kobiety są po to żeby je kochać, a nie rozumieć...
Prawda jest taka, że będzie z Tobą do czasu do póki nie znajdzie sobie lepszego faceta. do byłych się nie wraca, bo zawsze zostaje jakiś uraz. ta świadomość, że coś wcześniej było nie tak. Jak chcesz ją jakoś utrzymać przy sobie to graj tak jak ona - dokładnie tak samo. Ona się ustawia z kolesiem ? ty ustawiasz się z HB9. najlepiej jeszcze żeby się o tym dowiedziała "przypadkiem". Pamiętaj, że ona nie może mieć świadomości, że może Cię mieć kiedy chce. Staraj się kontrolować sytuacje i nie daj sobie wejść na głowę. spraw żeby ona o Ciebie walczyła i doprowadź do momentu kiedy jesteście zaangażowani 50/50. Ona olewa ? - ty ją olewasz. Ona odpisuje po godzinie? - ty odpisz po 3... proste na tej zasadzie. Musisz dostarczać jej odpowiednich emocji. jak jakichś jej zabraknie będzie szukać gdzie indziej. nie mówię tylko o tych dobrych, ale i o tych złych. rób jej jazdy żeby było jej mokro na twój widok a będzie ok.
dopiero wszedłem. Ogółem w poniedziałek chciałą porozmawiać i powiedziała, że doszła do wniosku, że to bez sensu ja czasem zbyt jej nie miło coś mówie (zauważył to mój kumpel ale mówił, że nie mógł z tego bo gdy ona mi dowalaa ja odpowiadalem dwoma slowami zeby ją zgasic wtedy nie wiedziala co pwoeidziec a to przeciez normlane (wszystko było w żartach...)) no i powiedziała że na bank itd bo ja sie nie zmienie. CHoć mówiła, że mnie kocha to tak będzie lepiej heh.
Musiałem się niestey zmyć rozmowe dokończyliśmy jeszcze po paru godzinach u mnie zaczęły się świecić oczy i uniej też no ale pwoeidziałem, żeby do mnie nie pisała jak mnie tak kocha i tyle. Potem jeszcze powidziała, że jejst jej ze mną dobrze itd ale tak bedzie lepiej a nie znowu bedzie cos nie tak;/
we wtorek w szkole cos mi chciala przekazac pewna kartke z jakimis testami czy chce zobaczyc. POwiedzialem no ok spoko ale jesli nie jest Ci potrzebna to wezme ją do domu i wziąłem kartke odwróciłem się i poszedłem w długą bez spojrzenia sie. Wtedy napsila ze nie musialem uciekac tak dorazu.. poweidzialem przez smsy nie gadam... ona że chciałą porozmawiac ale jak nie to ok. Odpisałem że jak chce rozmawiać to niech podejdzie i rozmawia a nie jakichs testach mówić i jeszcze raz podkreśliłem, że przez smsy nie pisze.
Wtedy już nie odpisała i dzisiaj tylko było cześć cześć.
a więc to by było na tyle z tej historii
Ja wiem czy na tyle...
Pokazuj się jej z innymi, a gwarantuje, że to wcale nie 'the end'
no wiesz ogółem rozstaliśmy się z jakiś miesiąc temu (też mówiłą że przemyślałą i tak będzie lepiej
i wiadomo jak to przy rozstaniu się robi no ok spoko będziesz tak bardziej szczęśliwa to dobrze dzięki za wszsytko itd (nie złamałem się ) i pa wtedy wiadomo co chwile widziała mnei z inna jakies smsy (no nieźleszybko CI poszlo sie odkochac, widze inne dziewczyny bardziej Cie ceniłam itd
ale ja tam zlewka aż wkoncu sie zlamala że tęskni itd chce wrócić pare dni ją pomęczyłem i wróciłem. Teraz to trwało 2 tygodnie znowu (od poniedziałku do poniedziałku...)