
Ostatnio postanowiłem z kumplem wybrać się do nadmorskiego klubu, jako że do najbliższej miejscowości nadmorskiej nie mamy daleko. DG raczej nie planowaliśmy, akcji na spontanie podczas DG raczej też nam nie udało się skleić, ponieważ przyjechaliśmy wieczorem.
Spotkaliśmy się z 2 kumplami. Nagle rzekomo "pewny" nocleg u koleżanek został odwołany. Jedna koleżanka tłumaczyła się, że to przez jej szefową, potem, próbowała nam wkręcić inne wymówki. Trochę chamsko nas wystawiła. Postanowiliśmy znaleźć nocleg na spontanie w nocy. Wychylilśmy po 2 piwka i ok. godziny 23 we 4 postanowiliśmy uderzyć do klubu "Euphoria". Poszliśmy jeszcze po koleżankę. Wbijamy i od razu mały disappointment. Jesteśmy w przedziale wiekowym 18 - 19, a w tym klubie większość dziewczyn 20+, a nawet 30+. No, ale postanowiliśmy poczekać, aż się rozkręci i przyjdzie więcej dziewczyn w naszym wieku. Kumpel z koleżanką, z którą wbiliśmy gdzieś się zmył, więc we 3 postanowiliśmy się rozejrzeć za jakimiś hb. Wbijamy na parkiet, patrzymy są 2. Jedna hb8, druga hb7. To ja i kumpel podbijamy. Po chwili zacząłem tańczyć z tą hb8. Otworzyłem ją tekstem w stylu "Zajebiście się ruszasz, nie każda dziewczyna tak potrafi". Widać spodobało jej się, bo szczerze się do mnie uśmiechnęła. Tańczyliśmy, a w międzyczasie gadka się kleiła. Wkręciłem jej, że jestem studentem (ona miała 20 lat, głupio by było jakbym powiedział, że jestem młodszy). Połknęła haczyk. Moje towarzystwo bardzo jej odpowiadało, w pewnym momencie przyszła jej zazdrosna koleżanka hb7 i chyba chciała ją zabrać na zewnątrz, ale mój target postanowił dalej ze mną tańczyć. Potańczyliśmy, było naprawdę dobrze. Dobrze się ruszała, erotyczne obcieranie, itd. Dużo kina stosowałem. Ona potem na chwilę odeszła. Nie chciałem wyglądać na jakiegoś pieprzonego desperata, więc nie lazłem za nią jak piesek, tylko też poszedłem do kumpli, licząc, że potem z nią jeszcze pogadam. Tańczyłem jeszcze z wieloma innymi dziewczynami potem, ale raczej nie udało się nawiązać czegoś konkretniejszego. Pewnie, z racji różnicy wieku. Po jakimś czasie, patrzę, jest mój target. Tańczy z jakimś typem. Typek jakiś małomówny i w ogóle wyglądał na trochę drętwego. Po chwili podchodzę do mojego taregtu i mówię jej "Chodź ze mną na chwilę na zewnątrz" patrząc jej głęboko w oczy. Ona odwzajemniła ten przenikliwy wzrok. Złapałem ją za dłoń i wiodąc przez klub wyszedłem z nią na zewnątrz. I tutaj zjebałem akcję. Nie przemyślałem tego. Gadka o pierdołach, i po chwili wychyliłem się z zapytaniem czy dostanę jej numer telefonu. A ona do mnie "ja nie jestem taka szybka" z lekkim uśmiechem. Jakoś tam próbowałem ratować sytuację rzucając zabawny tekst i dodając "nie sugerowałem, że jesteś łatwa, ale w razie emergencji, co z tym numerem?". Powiedziała, że może potem mi da, na co ja odpowiedziałem z uśmiechem "Jeśli mam czekać, to na coś pewnego. Jeśli chcesz ten numer dać mi potem, to już na pewno, a nie - może." Potem poszła z powrotem do klubu. Zauważyłem kumpla i postanowiłem do niego dołączyć. Następnie wbiliśmy do klubu i postanowiliśmy sie porozglądać za potencjalnymi targetami w odpowiednim dla nas wieku. Na lożach głównie laski z kolesiami, albo starsze od nas dość odczuwalnie. W międzyczasie spotkałem jeszcze naprawdę fajną hb9. Kiedyś coś tam do niej świrowałem. Nie znałem niestety jeszcze cennych rad z tej strony i nie wyszło. Wpadłem w ramę przyjaciela. Mimo wszystko próbowałem z nią pogadać i tak dalej, ale jako, że dawno z nią nie gadałem, (po tym jak się fochneła kiedyś) to załączyła jej się taka sukotarcza, że ciężko się przez nią przebić. Poszła gadać z kolesiami starszymi od niej o jakieś 7-8 lat, więc olałem ją. Nagle z kumplem patrzymy - są 2 fajne dziewczyny na parkiecie, jak się potem okazało jedna 18 lat hb7, druga 17 hb8 a nawet hb9. Potańczyliśmy i wyszliśmy na chwilę na drugi parkiet na zewnątrz. Usiedliśmy. Kumpel obok mnie. Dziewczyny na przeciwko nas (ale bardzo blisko, bo to były takie małe sofy jakby). Dobre miejsce do stosowania kina. Toteż nie miałem oporów, żeby ów kino stosować. Koleżankom to nie przeszkadzało. Bardziej się na tej hb8/9 zacząłem skupiać. I tutaj dobry motyw - okazało się, że dziewczyny są z Łodzi. My im wkręciliśmy, że jesteśmy z Poznania. I do tego idziemy teraz na studia (a ja i ten kumpel teraz w maturalnej klasie będziemy). Załapały wkręt. Przyszło pozostałych 2 kumpli, i tutaj zajebiście się zgraliśmy. Oni chyba usłyszeli, że my takie wkręty robimy i sami też wkręcili, że też są z Poznania, znamy się długo, itp. Postanowiliśmy iść na plażę z tymi dziewczynami. Podczas długiego spaceru gadaliśmy, itd. Odwaliłem spontaniczną akcję z moim targetem hb8/9 biorąc ją "na barana" na chwilę, co najwyraźniej spodobało jej się. Będąc już na plaży wyizolowałem mój target. Kumple i hb7 poszli do przodu, a ja z moim targetem zwolniliśmy. Gadka szmatka. Starałem się ją rozbawić. Ogólnie trzymałem się zasady EKA (eskalacja, komfort, atrakcyjność). Dosyć dużo kina. Widząc, że kumple rozłożyli się na plaży z hb7 (to było ok. godziny 4 rano) i, że ja i mój target zbliżamy się do nich, nie wahałem się by wziąć od niej numer telefonu. Nie było oporów z jej strony. Bezproblemowo dała mi numer. Potem dalej gadka. Doszliśmy do kumpli i hb7. Posiedzieliśmy tam trochę. Ja i kumple poszliśmy się w morzu trochę wykąpać. Po ok. 25 minutach one chciały już iść do ich ośrodka (bo okazało się, że na 2 tygodnie przyjechały), tłumacząc to tym, że są zmęczone. Ja i jeden z kumpli postanowiliśmy je odprowadzić. I znowu, wyizolowałem mój target. Gadka szmatka. EKA. Kino. Po chwili ona chciała zapalić, ja nie palę, więc ognia przy sobie nie miałem. Koleżanka jej rzuciła zapalniczkę, jakoś tak się zdarzyło, że to ja ją złapałem. Aby nie wyjść na pieska, powiedziałem, że jeśli chce dostać zapalniczę to musi mnie przytulić. Wszystko oczywiście powiedziane z pełnym luzem i uśmiechem. Nie chciała chyba przytulić, ale poprosiła o to, więc skoro poprosiła to jej dałem. Na koniec, jak byliśmy przy ich ośrodku dostałem po całusie w policzek od jednej i od drugiej. Wróciliśmy z kumplem na plażę. Potem wszyscy 4 trochę "przenocowaliśmy" na plaży i ok. 7 zwinąłem się.
Ogólnie wypad uważam za udany. Chociaż 1 akcję spieprzyłem, nie poszedłem drugi raz po ten numer do tej pierwszej panienki, ale w sumie może i tak by nie dała tego numeru. W każdym bądź razie 1 numer mam, i to od fajnej hb8/9. Po 2 lub 3 dniach zadzwonię do niej i umówię się na spotkanie. Kto wie, może wyjdzie z tego jakieś KC, albo nawet FC. Mam 2 tygodnie by z nią działać. Widzę, że porady ze strony naprawdę działają. Powoli zaczynam rozumieć ten cały... nazwijmy to.. "mechanizm". Mimo, że daleko mi jeszcze do PUA, to moja droga uwodziciela się zaczęła. Nabieram więcej pewności siebie.
Odpowiedzi
Raczej w większości
ndz., 2011-07-10 19:01 — MaykelRaczej w większości przypadków, z którymi miałem do czynienia łatwiej od dziewczyny, której nie znasz wziąć nr tel niż zaliczyć KC. W dodatku nr tel też w jakiś sposób może prowadzić do KC. Mając numer mogę się z nią ustawić na spotkanie. Z kolei będąc na spotkaniu, łatwiej o KC, bo mimo wszystko ona raczej nie stwierdzi już, że "nie jest łatwa", a na imprezach czesto tym argumentem dziewczyny się posługują odbijając podejście do KC.
W sumie dużo też zależy od danego targetu. Jak się dobrze uwiedzie i laska się nakręci na KC, to można łatwo z nią zaliczyć KC na imprezie nawet. Ja jeszcze tak wielkiej praktyki nie mam, więc póki co - numerek 
Widzę, że pomogłem... W
ndz., 2011-07-10 19:32 — PrzemoWidzę, że pomogłem...
W klubie interakcję zawsze ciągnij najdalej jak się da - KC, palcówka, FC. Numer to ostateczność. A już bierzesz nr to dzwoń następnego dnia. Nie zwlekaj na regulaminowe 48h itp. Inaczej szybko się przeterminujesz. Ostatnie doświadczenia klubowe mi to jeszcze wyraźniej pokazały.
ps. Jaką miałeś skuteczność na parkiecie, tzn. ile zlewek względem nazwijmy to DanceClose? Jak przekracza gdzieś 50% to myślę, że jesteś już naprawdę dobry
Czytając Twoje wpisy Przemo,
ndz., 2011-07-10 21:53 — MaykelCzytając Twoje wpisy Przemo, można się naprawdę dużo nauczyć, więc z pewnością pomogłeś
Hmm... Co do tego numeru, to większość osób na forum z tego co widziałem zazwyczaj doradza jednak, aby dzwonić po ów 48 regulaminowych godzinach. Ale być może masz racje - można się szybko przeterminować.
Co do Twojego pytania to nie pamiętam już dokładnie ile konkretnie było DanceClose'ów, a ile zlewek. Mniej więcej 1 DanceClose, 2 lub 3 zlewki. Ale takich konkretnych DanceClose (totalna eskalacja dotyku, erotycznie, itd) to naturalnie było mniej.
Muszę się jeszcze sporo nauczyć, ale jako taki pierwszy konkretny NG wzbogacony o teorię z tej stronki, to uważam, że wyszedł całkiem nieźle.
Całkiem nieźle? Powiedziałbym
pon., 2011-07-11 06:54 — PrzemoCałkiem nieźle? Powiedziałbym świetnie jak na "problem", o którym mi pisałeś...
Te tzw. (specjalnie zaznaczam, żebyś nie brał tego zbyt matematycznie) 48 godzin itp. jest dobre na DG i przy solidnym raporcie. Na NG tak jakby czar tamtej nocy szybciej znika. Ale może niech się wypowie jeszcze ktoś bardziej skuteczny ode mnie
Hmm... A tak przy okazji,
pon., 2011-07-11 11:58 — MaykelHmm... A tak przy okazji, wysłałem Ci wiadomość z pewnym zapytaniem... Nie odpisałeś jeszcze. Będę wdzięczny jak odpiszesz
A o tym "problemie" to gdzie Ci pisałem, bo już zapomniałem 
Co do tego NG - dużo zrobiła zajebiście pozytywna energia. Wbiłem do klubu z nastawieniem, że i tak zbyt wiele osób mnie tam nie zna, więc nie będę próżnował... i nie próżnowałem
Odpisałem dawno temu na
pon., 2011-07-11 12:28 — PrzemoOdpisałem dawno temu na Twojego maila o "problemie". Nie będę zdradzał szczegółów, bo może sobie nie życzysz. Kiedy dostaję maile o pomoc, to zachowuję dyskrecję. Pominę fakt, że zawsze zaznaczam, że nie czuję się kompetentny do tego. Sprawdź pocztę. Z tym nazywaniem mnie ekspertem to wtedy mnie rozwaliłeś.
Dobra, wiadomość jednak
czw., 2011-07-14 15:59 — MaykelDobra, wiadomość jednak doszła. Po prostu nie ogarnąłem, że na e-mail.