Jestem nowy więc z góry sorry za błędy jakie popełniam.
W pierwszym wpisie, chciałbym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami nt mowy ciała. Przeczytałem o tym kilka artykułów i myślę sobie, spróbuję.
Piątek.
Wyszedłem z kumplami do małego klubu. Ludzi było całkiem sporo ale wypatrzyłem sobie szybko wolne miejsce zaraz przy barze w samym przejściu gdzie kręci się najwięcej ludzi. Rozwaliłem się jak lord na 2 wysokich krzesłach. Usiadłem tyłem do chwilowo pustego stolika, a przodem do ludzi. I tak siedząc, szybko zauważyłem jak moi znajomi gadając między sobą tworzą kółko zwrócone w moją stronę, nawet jak nic nie mówiłem. Podchodziło też sporo osób, dalszych znajomych choćby po to żeby się przywitać. Zaczęło dawać mi to do myślenia. W miarę czasu, moi kumple zaczęli zamawiać jakiś alkohol, oczywiście dla mnie też, nie musiałem podchodzić do baru, nawet płacić a miałem co pić:D Siedzę dalej. Przy barze zawsze sporo ludzi, wielu musiało się przepychać żeby dojść do baru. Koło mnie nawet nie próbowali tylko grzecznie omijali albo przepraszali że mnie szturchają. W między czasie za mną, po drugiej stronie stolika usiadły jakieś 2 panny, a co śmieszniejsze, jakiś koleś, który był z nimi stoi obok stolika i nawet nie myśli usiąść na wolnym krześle, o które się opieram:) Podobna sytuacja powtórzyła się jeszcze ze 2 razy aż jakaś inna dziewczyna wepchnęła się na krzesło. Odwróciłem się do niej połowicznie, i powiedziałem spokojnie, że to moje krzesło ale pozwalam jej usiąść koło siebie ale będę się o nią opierać. Zgodziła się:) { nie wiem, może jakoś inaczej powinienem zareagować?}
W ten sam wieczór miałem też inną sytuację. Tym razem ewidentnie spieprzyłem.
Stałem w kolejce do WC, byłem 1 w kolejce. Za mną jakiś koleś i pojawiła się jakaś dupa, HB6. I do kolesia za mną że jej sie bardzo chce, bez gadania ją wpuścił przed siebie. I ona z tekstem, że ja pewnie jej nie puszczę bo nie jestem taki fajny czy coś takiego. Więc ja pytam, czemu twierdzisz że jestem nie fajny. I że dziś zrobię może wyjątek. Pytam czy była grzeczna, oczywiście że była.. To ja jej że wolę niegrzeczne dziewczynki, zmieszała się trochę. Zaproponowałem, że wpuszczę ją jak później ze mną zatańczy. I TU był błąd, pozwoliłem być jej nagrodą za swój dobry uczynek. Oczywiście później nie chciała tańczyć i gdzieś uciekła. Powinienem był powiedzieć coś w stylu, masz rację, ja cie nie wpuszczę czy coś takiego. A przy wyjściu może rzucić że nalałem na deskę:P Eh. Jest nauka na przyszłość:)
Sobota.
Wyszedłem z kumplem do pubu. Byli już tam inni znajomi i nie było wolnego krzesła. Nie zastanawiając się długo poszedłem pewnie do sąsiedniego stolika i zabrałem jedno. Rozsiadłem się jak król, starałem się przy rozmowie nie nachylać do innych, efekt to oni się przybliżali żeby coś usłyszeć. Po jakimś czasie odeszło 2 kolesi i miałem już 2 miejsca do zajęcia:) Rozsiadłem się tak, że prawie zajmowałem miejsce przy sąsiednim stoliku. Szybko tam usiadło jakieś towarzystwo, jedna dziewczyna ledwo się wcisnęła za mnie ale nawet nie próbowała protesować że ciasno, jakiś jej kolega nie miał gdzie siedzieć więc poszedł daleko po krzesło chociaż obok mnie było wolne:) Idąc do baru czy kibla starałem się mieć wolne ruchy, głowa wysoko. Widziałem jak kelnerka czasem zerka w moją stronę.
Rozpisałem się trochę. Wielu pewnie uzna, że żadnej ameryki nie odkryłem. No fakt. Ale naprawdę wcześniej nie zwracałem na to uwagi. Kiedyś pewnie sam stałbym jak cipa zamiast usiąść na wolnym krześle. Teraz muszę się jeszcze pilnować ale pracuję nad mową ciała, mam nadzieje że wejdzie mi w krew i stanie się drugą naturą, bo efekty są widoczne i zaskakujące:)
Odpowiedzi
Tylko tu pokazujesz mowe
wt., 2011-04-12 05:13 — ChaninngTylko tu pokazujesz mowe ciała ,a gdzie chec poderwania podejscia np. do tej kelnerki pod pretekstem piwa, albo jakiegos napoju kupna i wtedy gadka cos idzie ziomus zamiast takiej wypowiedzi idz w ten weekend i zaskocz mnie ze podeszłes do jakiejs zagadałes i masz jakis nr do niej a moja ciała sama za ciebie nie zrobbi np. nr nie wyrwie , zwraca uwage to fakt tez jak chwiczyłem to zwracałem mowa ale trzeba działac a wiec do przodu i jedziesz ziomus pozdr
Nie można pracować nad
wt., 2011-04-12 08:16 — HedonizNie można pracować nad wszystkim na raz bo nic nie wyjdzie - ja tak uważam. Po kolei, małymi krokami i dojdzie się do celu
| Może niebezpiecznie wyglądasz albo nóż trzymałeś w ręku, że tak się bali
hehe
Spokojnie panowie:) Już się
wt., 2011-04-12 12:05 — KurtSpokojnie panowie:) Już się tłumaczę.
Na ten weekend nie planowałem specjalnie jakichś podejść. Postanowiłem że skupię się na szlifowaniu mowy ciała i pewnie jeszcze jakiś czas będe to ćwiczyć.
Nie wyglądam jakoś niebezpiecznie, cały czas starałem się mieć pogodną minę, kiedy tylko było z czego śmiałem się głośno, żartowałem:)
Co do miejsca, w którym siedziałem. Był to wysoki stolik, zaraz przy rogu baru, mogłem więc siedzieć bokiem do baru, tyłem do stolika i przodem do ludzi, którzy byli na sali. Takie chyba najlepsze miejsce w tym lokalu:)
Co do szturchania, no zawsze jednak ktoś spróbuje się przecisnąć ale robili to tak żeby mnie ominąć, a innych obok przepychali.
I tak, siedziałem na jednym krześle a drugie miałem jako podparcie:)
No ale żeby nie było, że nie próbuje nic rozmawiać.
Wczoraj będąc w galerii handlowej załatwiałem coś na jednym stoisku, spodobała mi się laska która tam pracowała. Był przy niej szef i nie bardzo było jak zagadać. Pożegnałem się, wymiana uśmiechów. Postanowiłem za jakiś czas do niej wrócić. Ona pyta czy może mi jeszcze jakoś pomóc. Ja powiedziałem, że tak, bo wydała się być interesującą osobą i chciałbym ją poznać. Była w lekkim szoku ale zadowolona. Mówi, że nie spodziewała się czegoś tak miłego w tym dniu, i że chętnie by się umówiła ale ma chłopaka. No to ja mówię, że nie chcę jej przecież poderwać, tylko lepiej poznać, i że niewinna kawa na pewno nie zaszkodzi:) Wykręcała się, że w tym tygodni nie ma wolnego, że ewentualnie jakby w pracy jakieś pół godziny przerwy. W tej chwili napatoczył się jakiś klient. Nie mam ostatecznie jej numeru. Ale czy może powinienem do niej wrócić za jakiś czas i przynieść np kawę?
Staram się też rozmawiać, przy każdej okazji, w sklepie z ekspedientką czy w kolejce do kasy ale jeszcze nie mam odpowiedniego skilla żeby wyciągnąć numer albo chociaż pociągnąć dłużej taką przelotną gadkę.
taaa od razu bukiet róż
wt., 2011-04-12 13:19 — promotaaa od razu bukiet róż przynieś:D
a tak na serio, to zależy jaki masz styl, czy jesteś grzecznym chłopcem czy draniem;)
w myśl zasady:
za grzecznych miłych chłopców wychodzą za mąż a z draniami sypiają;p
Styl muszę dopiero
wt., 2011-04-12 15:36 — KurtStyl muszę dopiero wypracować:P 5 lat związku trochę mnie odmóżdżyło:/