
Chwilkę się zastanawiałem jak to w miarę ładnie napisać, ale szczerze mówiąc nie mam do tego teraz głowy i nie będę miał w najbliższym czasie. Napiszę więc krótko i zwięźle.
Ustka->plaża-> kąpiel-> po chwili burza i grono uciekających ludzi, wychodzę z wody, już prawie pusto na plaży, tylko dwie piękne laski biegną i się uśmiechają, nie zagadałem, nie krzyknąłem nie pobiegłem za nimi, szkoda.
Idę gdzieś się schować i widzę, że dziewczyna HB-7 idzie sobie z parasolką, myślę podbiję trochę mocniej- złapię ją za rękę (którą parasol trzyma) i nic nie będę mówić, tylko tak będę szedł przy niej. Nim zacząłem tworzyć wymówki powiedziałem sobie raz się żyje i pobiegłem. Już miałem wyciągać rękę, gdy schowała się pod daszkiem i złożyła parasolkę.
Wkurzony wróciłem do domu, gdzie zrozumiałem, iż muszę podejście zmienić, bo przez to że nie zagadałem do dziewczyny źle się czuję.
Kilka dni minęło, przeszło mi trochę i pomyślałem, że pójdę popływać w morzu i przy okazji może zagadam.
Zrobiłem co chciałem i po chwili na początku plaży, gdzie są boiska do gry w siatkówkę zauważyłem dwie, nawet ładne dziewczyny, na moje oko maksymalnie 20 lat miały. Gapię się tak na nie z 3 minuty ; p (byłem może z dwa metry od tego boiska i od czasu do czasu patrzyły się na mnie).
Po czym bez jakiegokolwiek stresu pytam się czy mogę zagrać z nimi. Sam się zdziwiłem, że po takim czasie nie zrobiłem sobie 1000 wymówek.
Dziewczyny z chęcią się zgodziły, trochę pograliśmy, pogadaliśmy po czym kobiety oznajmiły, że mają 28 i 25 lat. Do tej pory jestem przekonany, że nie mogłem się aż tak mocno pomylić. W sumie to mało mnie obchodzi, czy mnie okłamały czy nie, bo podszedłem, zagadałem, nie stresowałem się nawet. Czując malutką radość z tego jakże ważnego dla mnie kroczku poszedłem ochłonąć w wodzie. Popływałem kilka minut i zauważyłem trzy ładne dziewczyny, grające w wodzie w siatkówkę (zwyczajnie odbijały do siebie piłkę). Zapytałem się czy mogę dołączyć, niepewnie popatrzyły jedna na drugą po czym się zgodziły. Kiedy tak grałem z nimi, nie wydawały się już tak fajne, jak z daleka ; p
Powiedziałem, że idę jeszcze popływać po czym ruszyłem na promenadę. Szwendając się po niej, zauważyłem samotnie siedzącą dziewczynę, nie była zbyt ładna, ale ciekawił mnie jej wiek. Podszedłem zapytałem się, odmówiła na początku, by po kilku moich kolejnych słowach wyjawić ten pilnie strzeżony przez nią sekret ;p
Dzień ten zaliczam do udanego, mimo że nie zagadałem do samotnej pięknej dziewczyny, nie wyciągnąłem numeru jakiś krok zrobiłem i jestem zadowolony 
Edit:
Kolejny dzień w terenie i znowu bez zasady 3s.
Kolega z 15 minut przez fona nawijał, a ja się na pewną piękną lodziarkę patrzyłem ; p
Żadnych wymówek sobie w tym czasie nie wkręcałem, jak kumpel skończył rozmawiać, po chwili ruszyłem na pannę 
Nic z tego nie wyszło więcej, krótka wymiana zdań, po czym odszedłem mimo wszystko jestem zadowolony, nie stresowałem się, byłem pewny siebie i może być tylko lepiej 
Odpowiedzi
Hmmm,no dobra,a ". Zapytałem
pt., 2010-07-16 09:32 — averytwineHmmm,no dobra,a ". Zapytałem się czy mogę dołączyć, niepewnie popatrzyły jedna na drugą
po czym się zgodziły. Kiedy tak grałem z nimi, nie wydawały się już tak
fajne, jak z daleka ; p"- mam nadzieję,że zacząłeś coś bajerować,a nie grałeś i nic nie mówiłeś ? ;>
Bajerować jeszcze nie
pt., 2010-07-16 11:31 — mikiBajerować jeszcze nie bajeruję, chodzi mi tylko o sam fakt podejścia->przełamania
Spytałem się po prostu jak mają na imię, skąd są, ile lat mają.