Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Na czym stoję?

6 posts / 0 new
Ostatni
satyrek
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: średnie miasto

Dołączył: 2011-07-10
Punkty pomocy: 0
Na czym stoję?

Witam,

Krótki opis sytuacji:

Od pół roku nie widziałem się ze swoją byłą dziewczyną (odeszła ze względu na pewne różnice, ale choć ciężko to przyjąłem rozstaliśmy się bez wzajemnych pretensji). Ostatnio znów złapaliśmy kontakt i umówiliśmy się na kolację pogadać. Potem jakiś drineczek, klubik no i w trakcie imprezy zaiskrzyło. Dostałem propozycję przeniesienia się do niej ale, choć kusiło jak diabli, odmówiłem. Odprowadziłem ją do taksi, buziak na dobranoc i lekkim krokiem wróciłem do siebie.
Spotkaliśmy się parę dni później i gadało się super. Pouśmiechaliśmy się do całego wydarzenia i długo rozmawialiśmy o wszystkim. W trakcie rozmowy podziękowała, za to że się tak zachowałem. Nie było żadnych niezręcznych momentów ciszy - było sympatycznie.
Od tego czasu kontakt mamy prawie codziennie - albo krótka wiadomość, albo telefon i rozmowa na tematy bieżące lub filozoficzne. No i cholera zaczyna mi powoli się znów w głowie mieszać, heh.
Gdyby nie jeden mały szkopuł, to trzymałbym kontakt koleżeńsko-przyjacielski bez wysiłku. Jednak z równowagi wyprowadza mnie to, że co jakiś czas pyta mnie o inne dziewczyny albo życzy powodzenia w poznawaniu jakichś fajnych dziewczyn. Wiem, że sama nikogo nie ma, ona wie, że ja nie mam nikogo. Nie rozumiem skąd ta jej "troska"...

Ktoś mądry?

satyrek
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: średnie miasto

Dołączył: 2011-07-10
Punkty pomocy: 0

Dzięki za radę. Gdyby mi na niej nie zależało, to bym jej nie odmówił, gdy zaproponowała. Moje pytanie: czym zachowanie, które mnie strąca z pantałyku może być podyktowane?
Mam swoje podejrzenia, ale lepiej pytanie rzucić w eter, niż grać najmądrzejszego Wink

satyrek
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: średnie miasto

Dołączył: 2011-07-10
Punkty pomocy: 0

Hehe, logiki Ci nie odmówię i pewnie potoczy się jak mówisz, bo albo rybki, albo akwarium Smile Ale jak to alkoholikowi, który rozkminia: ręce mi się trochę trzęsą, więc jeszcze raz pytanie ponawiam!