Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje w DEMONIC CONFIDENCE boje, cz. 1

DZIEŃ 1
========================================================
„Przez 30 minut podchodzimy do kobiet (PRZYNAJMNIEJ 1 NA MINUTE), bez zegarka, bez komórki, pytamy się o to, jaka jest godzina. Pytamy się łącznie przynajmniej 30 kobiet.
========================================================

Stało się! Wstałem grzecznie rano, zjadłem płatki owsiane na mleku i 3 jajka na twardo. Potem wsiadłem do auta i ruszyłem w 60-kilometrową trasę do Płocka. Swoje pierwsze podejście z Demonic confidence postanowiłem zrobić w Galerii handlowej "Mazovia" w Płocku.

Zanim wszedłem do tego świata zakupów i rozpusty byłem mocno nakręcony i napalony na tą misję. Postanowiłem, że pierwsze zapytanie o godzinę zrobię w sklepie "nie dla idiotów". Upatrzyłem pierwszą "ofiarę"... Była to piękna blondynka, jak nic HB8, może nawet HB9. Zbierałem się w sobie jakieś 15 minut by zrobić to pierwsze podejście. W końcu złapałem oddech, podszedłem pewnym krokiem i spytałem: "przepraszam, wie Pani może która godzina?". Ufff... Po odejściu od panny odetchnąłem i ruszyłem dalej, tym razem opuszczając już "idiotyczny market". W Galerii trudno było znaleźć samotnie idące panny w wieku 20-30 lat, najwidoczniej z powodu wczesnej pory. Niemniej udało mi się zrobić 30 podejść z pytaniem o godzinę, końcówkę robiłem w Auchan, przy okazji robiąc zakupy. Choć tutaj jeszcze ciężej było znależć samotne kobiety bez partnera i to we "właściwym wieku;). Oczywiście nie obyło się bez sytuacji a'la "Pytałeś się już o godzinę!";).

Miałem też jedną całkiem zabawną sytuację... Otóż pytam się typowej tapeciary(super figura, wypasione kozaczki, miniówka szerokości paska od spodni) czy ma zegarek bo nie wiem, która godzina. Ta z wielkim wyrzutem i pogardą: "Nie mam". Starsze małżeństwo widzące całą sytuację rzuca do mnie komentarz: "Ubrałaby się bo jej majtki widać";). Sympatycznie;).

DZIEŃ 2

========================================================
„Pytamy kobiety o czas z widocznym zegarkiem w ręku, albo komórką w ręku.
========================================================

Drugą misję postanowiłem zrobić już w Warszawie. Padło na centrum handlowe Arkadia. W niedzielę wieczorem jest tam naprawdę tłoczno więc problemu ze "złapaniem" atrakcyjnych dziewczyn nie było;). Lekkie problemy ze znalezieniem miejsca parkingowego i... ruszyłem. Jako, że nie noszę na ręku zegarka, podczas zapytań o godzinę postanowiłem ostentacyjnie machać podświetloną komórką.

Podczas robienia tej misji wielokrotnie zauważyłem, że kobiety patrzyły się z zaciekawieniem na mój telefon ale nie miałem pytań dlaczego pytam o godzinę. A liczyłem na to trochę;).

W każdym bądź razie zrobiłem niestety tylko 16 podejść. Wszystko dlatego, że po szesnastym postanowiłem podejść do dziewczyny sprzedającej torty i... spróbować ją poderwać. Z wyglądu hb7, w okularach i wyczuwałem, że jest nieśmiała. Długo krążyłem koło jej stoiska aż w końcu podszedłem i niestety... spaliłem. Od razu rzuciłem pytaniem "czy można wiedzieć jak ma na imię". Odpowiedź: "nietety nie";). Cóż, spodziewałem się tego, tym bardziej, że to było tak naprawdę moje pierwsze takie podejście w życiu. Poza tym narzekałem na wysokie ceny sprzedawanych przez nią tortów i chyba tym też trochę sobie niewłaściwą metkę wystawiłem;).

Po takiej zlewce trochę poszła w dół moja samoocena i chęć do dalszych podejść. Ze wstydem przyznaję, że przerwałem misję. Jednak obiecałem sobie, że w najbliższym czasie zaczynam od początku bo nie poddam się raczej. Myślę jednak zrobic to dzień po dniu bo widzę już, że da to lepszy efekt niż robienie tego co weekend. Jak tylko znajdę wolny termin to zaczynam!

Mam kilka wątpliwości, czy nie jestem na to za stary oraz towarzyszące mi w trakcie uczucie, że robię z siebie idiotę. Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początki i że kolejne misje dla takiego "antyspołeczniaka" jak ja to będzie HARDKOR, ale... czas zmienić swoje życie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika OrDieTryin

Obiecałem sobie zacząć DC po

Obiecałem sobie zacząć DC po zaliczeniu sesji. Myślę, że mam dużą motywację. Motywuje mnie także to, że Ty to robisz.

Fakt, jestem nieznacznie młodszy od Ciebie, jednakże też łapią mnie wątpliwości czy aby nie jestem na to za stary; z drugiej jednak strony mówię sobie ''ku*wa, jak nie teraz to kiedy ?" Nie zaczynając teraz za rok, dwa lata, ... będę sobie myślał, że mogłem zrobić to wtedy, bo wtedy (czyli teraz) był na to dobry czas, a teraz jestem już za stary.

Czas leci, zapie*dala wręcz, a bez pracy nad sobą nadal będziemy tacy sami, sfrustrowani i bez wymarzonych perspektyw.

Powodzenia Tobie i sobie. Gratulację za podjęcie wyzwania.

Portret użytkownika Sakuś20

Bardzo dobrze że sie

Bardzo dobrze że sie przelamujesz, nie wmawiaj sobie ze jestes za stary czy robisz z siebie idiote, Tak robią cioty.
Ty po prostu sie rozwijasz i ważne nie tylko że chcesz ale ważne że to robisz.
Małymi kroczkami a dojdziesz do celu.

Powodzenia i Pozdro ;D

Portret użytkownika arthuro09

no ja też miałem ostatnio

no ja też miałem ostatnio lekie załamanie nerwowe i wmawiałem sobie że stary jestem. No ale jak pomysle na zdrowy rozum to nie moge uwierzyc ze takie pierdoły mi sie w głowie kołabotały ;P rozkmincie ile lat miał style jak dopiero zaczynał swoja przemiane w lepszego czlowieka , apropo mam 22 lata ale panny i tak mi dają 2,3 mniej . panowie nie ważne ile ma sie lat , ważne że chcesz coś zrobić ze swoim życiem .a zresztą człowiek ma tyle lat na ile sie czuje Wink

Anvil, fakt mogłem tak

Anvil, fakt mogłem tak odpowiedzieć ale na razie nie jestem na etapie szybkiego wymyslania ripost;). Muszę nad tym popracować. I nad pewnością siebie.

Szczerze mówiąc to DC robię bo rzuciła mnie dziewczyna, którą poznałem na portalu randkowym w internecie. Postanowiłem, że już nigdy więcej kobiet z internetu. Czas coś poderwać w realu... A żeby to zrobić trzeba nabrać nawet minimalnej pewnosci siebie i zlikwidować w sobie ten strach przed podejściem. Dla mnie to już ostatni dzwonek;).

Portret użytkownika Muka

Hmm, jak będziesz jeszcze

Hmm, jak będziesz jeszcze kiedyś wybierał się do Płocka pisz pw:D

Powodzenia w DC:)

Do Płocka pewnie się jeszcze

Do Płocka pewnie się jeszcze wybiorę, bo lubię to miasto. Są tam trochę inni ludzie niż w stolicy. I ładniejsze dziewczyny;).

Mam nadzieję, że niedługo opiszę drugą część DC... Może jak się zrobi trochę cieplej...

Zauważyłem też, że bez winga trochę ciężko z motywacją ale w moim otoczeniu trudno o kogoś z tak dziwacznym mysleniem jak moje;P.

Nie przejmuj się wiekiem...

Nie przejmuj się wiekiem... Ja mam 16 lat i też robię DC,
Miałem bariery, ale opadły i powoli nie mam problemu podejść nawet do dziewczyn w wieku 26/28 lat.

W Złotych jest strasznie dużo ludzi niestety nie w moim wieku, a przecież nie zrezygnuje...

Życzę powodzenia Crejzol95

Przyznam, że czytając Was aż

Przyznam, że czytając Was aż chce się brnąć dalej w Demonic Confidence;). Damy radę;).

Hoon dzięki za opinię. Też

Hoon dzięki za opinię. Też się nad tym zastanawiałem czy to da jakiś długotrwały efekt, czy tylko "kopa" na chwilę. Powiem Ci, że jeste mocno nieśmiały, to dlatego że przez większość zycia byłem po prostu gruby z cholernie niską samooceną. Schudłem ale nadal mam paniczny strach przed podejsciem i nawet te głupie pytanie o godzinę mi sprawiało problemy. Przełamałem się, ale... nadal mam w sobie to trujące przeswiadczenie, że wszyscy mnie wytykają palcami a dziewczyny za moimi plecami się ze mnie śmieją;). To chyba wynika z tego, że zakorzeniło się u mnie utwierdzenie w tym, że uroda i urok osobisty(i kasa;)) mają wpływ na udany podryw.

Teppic. Ja już nic więcej na

Teppic. Ja już nic więcej na temat DC nie powiem, ale lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się tego nie zrobiło Smile

Otóż to Przemo;P. Wiem, że Ty

Otóż to Przemo;P. Wiem, że Ty zrobiłeś całe DC. Czytałem z zapartym tchem Twojego bloga z jego przejścia. Fascynująca lektura;).

Powiem sczerze, że to właśnie Ty i Twój opis DC zainspirował mnie do tego by samemu spróbować go zrobić.

Jak tylko zrobi się cieplej zaczynam, ale już od drugiej misji bo robienie pierwszej uważam za bezcelowe. Oczywiście dzień po dniu, ale te dalsze misje mam zamiar robić w Anglii;). Przynajmiej podszkolę język;).