
Moja historia zaczyna się od samego początku. Niestety Bóg nie obdarował mnie odwagą(mówiąc o podrywaniu- w walce nieraz połamałem sobie dłonie :> sam się przyznam -- głupota ludzka). Był tylko jeden moment w moim życiu gdzie spękałem. Ale o tym w dalszej części. Ludzie nie wiem jak sobie z tym poradzić. Od zawsze byłem obiektem obserwacji. Nawet z dzieciństwa pamiętam dosłownie sytuacje kiedy dziewczyny do mnie zagadywały. jak zawsze nieśmiały, wstydliwy. Przyszedł czas kiedy zacząłem dorastać. Gimnazjum potem liceum--> tutaj zaczyna się moja prawdziwa historia. Zaczęły się schadzki. Nowi ludzie, nowi kumple, nowe rozrywki-- alkohol i te sprawy, wagary i inne bajery. Nie zwracałem uwagi na kobiety. Laski się do mnie kleiły, chciały się przytulać... a ja ... ja patrzyłem głupot i kumpli. Zresztą oni tak samo myśleli jak ja. Nie mogę mieć o to do siebie żalu. Po prostu kobiety szybciej dojrzewają psychicznie. Jak bardzo żałuję. Nie jedna chciała zostawić chłopa by ze mną być. Ja byłem z zasadami i zawsze przekręcałem to w żart. Pytałem "chyba nie mówisz poważnie.. chcesz zostawić Artura? nie rób mu tego"
Sam nie wiem czy nie dokonałem właściwej drogi. Znałem tych gości. Potem okazało się że to fajni kumple. Nigdy im nie wyznałem jakie numer chciały im dupy odstawić.
Powiem szczerze. Zawsze byłem obiektem obserwacji. Od gimnazjum kiedy rzucał/a nauczyciel/ka pytanie w moja stronę nagle w klasie zapadła martwa cisza i wszystkie oczy skierowane na mnie. Szczególnie panie wszystkie wzrok na mnie. W gimnazjum jak i liceum i tak samo na studiach. Obserwują mnie wszyscy. Zaczęło mnie to krępować. Nie zależy mi na popularności. Nauczycielki w szkole średniej zwracały się do mnie zdrobniale.M oja wychowawczyni bardzo mnie lubiła i pewnie nadal lubi. Od dzieciaka słyszałem od matki po wywiadówkach że bardzo się podobam mojej wychowawczyni. Było to miłe. Laski do mnie przez cały okres liceum zwracały się do mnie bardzo miło i ciepło z nutką uczucia. Nieraz mi kobieta powiedziała i to przy innych że najbardziej mnie lubi ze wszystkich. Graniczyło to z zakochaniem-- wiele z nich było zakochanych we mnie. Wiedziałem to dobrze i one tez wiedziały że wiem. Jak teraz mogę pomyśleć że mogłem z nią być i teraz nie mieć problemów to chce mi się płakać, znam wiele pięknych i ciekawych kobiet. Byłem kurwa żadny jak gówno że popełniłem takie błędy. Nie zawsze wszystkie mi się podobały. Do teraz jest tak że wiele razy słyszę--> od brata od kumpli " ty masz kurwa branie"
Boże brakuje mi tylko dobrego języka żeby zaatakować i zmiażdżyć tak żeby jadły z ręki. Nie zależy mi na tym by od razu zerżnąć. Wiem że to ważny element ale jest na to czas. Chcę czuć kobietę jej dotyk jej ciało. Kochać ją. Byłem z laską jak wspomniałem w profilu. Szkoda że mi się nie podobała. Niestety nie była w moim guście. I bardzo mi jest przykro że tak wyszło. Ja tak nie potrafię. Przejmuję się otoczeniem--> to ważny element. Częste blokady powodowane wstydem. Są tacy jak ja ale to mnie nie usprawiedliwia. Może to moja wada ale nie wiem czy tak na prawdę to moja wina... po prostu może taki jestem. Każdy z nas ma jakieś demony. Powiem tak: jestem towarzyski i to bardzo. Lubie ludzi, lubię kumpli nie zawsze są ok względem mnie ale ja też nie jestem zawsze w porządku wobec innych. Dla tego zastanawiam się czy ja robię tak jak należy. Poznaję nowych ludzi. Z reguły nie mam problemów z poznaniem nowych osób. Podchodzę i zaczynam rozmowę. Do kobiet i mężczyzn. Najgorzej jest jeżeli poznam już wcześniej laskę i ona mi się spodoba i szaleję za nią . Wtedy automatycznie widać to po mnie plamię wszystko co zaczynam. Czasem nawet nie zaczynam bo wiem że będzie z tego lipa. Przykre to ale pisząc o mojej miłości i sympatii nie wiem jak reagować. Ona jeszcze do tego dorasta bo jest młodsza i z dnia na dzień jest ładniejsza. Zakochałem się w niej i sprawa wygląda tak że jak nawet był bym z inną kobietą to nie będę w "rzeczywistości" tylko myślami przy mojej lubej ;/ jak napiszę jej co myślę i czuję to pewnie nie będę mógł spojrzeć jej w piękne oczy. Gorzej jak kogoś ma. Nie wiem jak zabrać się za to wszystko. Zależy mi na niej. Nie da się tego opisać..... gdyby miłość śmiertelna była, pewnie bym nie żył już dawno. Jest jeszcze kwestia tego że ona pewnie też mnie unika nawet jeśli się jej podobam to ona może się krępować. Ale nieraz sama zagadała do mnie pierwsza a jak się peszyłem.... sam już kurwa nie wiem co ze mną nie tak. To życie jest chore . Przykro mi kiedy patrzę na zakochane pary na ludzi którzy idą i trzymają się za rękę... sam marzę o tym ale z tą właśnie osobą. Umiem okazać uczucie i wiem, że dał bym jej miłość i wszystko czego by zapragnęła. Nie mówię że by mną manipulowała ale moje życie mógł bym nazwać życiem a nie parodią i głupia przepychanką, momentami wspomnień i pragnień nie do osiągnięcia.
Obym znalazł tutaj odpowiedź na nurtujące mnie pytania i otrzymać od was wskazówki a szczególne podziękowania dla Gracjana za ten portal-- >ratujesz życie milionom Polaków
Odpowiedzi
Zacznę od
czw., 2010-12-16 00:18 — DonZacznę od początku;p-dziękujesz Gracjanowi za coś czego w ogóle nie znasz i nie rozumiesz...
Zastanawia mnie jak to było
czw., 2010-12-16 09:17 — PuchatekZastanawia mnie jak to było możliwe, że w przeszłości nie miałeś problemu z kobietami zachowując się prawie odwrotnie niż mówią o tym autorzy najciekawszych blogów. Pozatym jak młodemu człowiekowi który dorasta mogłoby być w głowie cos innego niż kobiety-zastanówmy sie. Przeceiż libido w wieku 15-19 lat ma chyba z 500%. Wiesz na kim powinieneś zastosować emocjonalny chłod?? Na sobie. Zdystansuj się do swojego afektu, którego jesteś w tej chwili niewolnikiem. Przeczytaj od początku 7 lekcji Admina, zaczerpnij zimnego powietrza kilka razy a następnie podnieś dupę i weź się w garść!! -zrób sobie postanowienia i trzymaj sie ich, gdyż w tej chwili trzymasz sie tylko iluzji swojego umysłu. ,,Życie jest chore''-powiedz to jeszcze raz na głos i wsłuchaj sie jak to brzmi-żałośnie. Tak lamentuja głupie baby i wogóle osoby nie radzące sobie ze sobą.
Utzymywanie sie w takim stanie jest wpływa destrukcyjnie na organizm i źle na postrzeganie świata-zmień to tak szybko i tak naturalnie jak skarpetki.
Strasznie chaotyczny tekst.
czw., 2010-12-16 14:34 — MetjuStrasznie chaotyczny tekst. Ciężko mi się czytało, ale dostrzegłem tu trochę sprzeczności. Mówisz, że nie masz problemu z poznawaniem nowych kobiet ale jesteś nieśmiały? Dziwna sprawa, bo większość obecnych tu nieśmiałych ma problem właśnie z podejściem. Po za tym straszna idealizacja jednej kobiety i skupienie na niej całej swojej uwagi, całkowicie na odwrót niż mówi ta strona.
Napisz do brawo... tam Ci
czw., 2010-12-16 19:21 — BoskiRomanNapisz do brawo... tam Ci pomoga , przepraszam za kubeł zimnej wody , ale taka prawda , miłość? Czy Ty czytałes w ogóle ze zrozumieniem ? ehhhh nie chce mi sie tu wywodzic , napisze Ci tak jak kazdy bierz sie za inne , skoro tak sie wyrozniasz i dobrze wygladasz ( zakladam ) skoro laski same do Ciebie zagaduja itd , to chłopie , mi brakuje tych 10 % do wygladu kilka procent do zachowania bo caly czas sie ucze , ale probuje , czytam ze zrozumieniem , podrywam i bawie sie przy tym dobrze , a jak jest sie zesranym na jedna kobiete , to dopiero pozniej bedziesz zalowal ze marnujesz sobie teraz mlodosc.