Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje iluzje w życiu, jak się ich pozbyć?

8 posts / 0 new
Ostatni
Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16
Moje iluzje w życiu, jak się ich pozbyć?

Witam.
Kiedyś dawno temu miałem kolegę (rzadko go widuję, nie wiem co z nim się stało) przy, którym wielokrotnie podrywałem dziewczyny (jeszcze nie mając wiedzy z tej strony). Był ode mnie dużo starszy, nawet czasem razem tańczyliśmy break dance na dyskotekach, to było bardzo dawno temu. Wymyślił mi ksywę, która mnie bardzo denerwowała i która została do dziś, przeszła lekki "upgrade" przez obecną społeczność i jest jeszcze gorsza od poprzedniej. Nie wiem czy kolega ten zrobił to z zazdrości czy miał inny powód.

W moim społeczeństwie są osoby, które mówią mi po imieniu, lekko je zdrabniają, lub tworzą coś z mego imienia np. Domino... Takie osoby traktuję jako bliskich znajomych i lubię ich, bo te ksywki są dopuszczalne. Są jednak takie osoby, którzy używają starej „ksywy” wymyślonej przez tego dupka, lub zaktualizowanej przez nich samych i społeczność ich. Nie raz zwracałem uwagę tym osobą mówiąc: mam imię, albo w inny sposób.
Ta ksywa jest tak wkurwiająca, że jakby to usłyszała moja dziewczyna mogła by sobie nie wiadomo co o mnie pomyśleć itd. Nie wiem jak się tego pozbyć ze swojego życia, a chce, muszę… dlatego piszę o tym tutaj. Jesteście w pewnym sensie specami w likwidacji iluzji i nie tylko.
Myślałem do każdej osoby, która używa tego wyrażenia w stosunku do mojej osoby mówić przykład:
Ktoś: cześć XXX co u słychać? 
Ja: cześć stolec nic a u ciebie?
Ale pytam się Was jak myślicie czy to pomoże? Może po prostu Powiedzieć:
Ktoś: cześć XXX co u słychać? 
Ja: ja ci mówię po imieniu więc i ty mi zacznij, a jeśli ci się to nie podoba to wcale się do mnie nie odzywaj, nawet mi to pasuje…
Myślałem także po prostu komuś dać w gębę aby się wreszcie nauczyli. Mieszkam jednak w małej miejscowości gdzie wszyscy się znają trochę chujowo tak, ale z drugiej strony jak nie ma innej możliwości.
Naprawdę mnie to denerwuje i czasami jak słyszę to słowo od razu mi się krew gotuje i niszczy mi to nawet najlepszy humor.
Panowie czy macie jakieś pomysły jak się tego pozbyć? Jak pozbyć się tej „iluzji”, pomóżcie dajcie jakieś pomysły jeśli możecie, to dla mnie bardzo ważne.

Mam nadzieje że temat nie zostanie usunięty, choćby ze względu na frazę, którą powiedział ktoś mądry na tym forum „jeśli sam się nie poszanujesz inni też tego nie zrobią”. Nie mam kogo innego się doradzić jak tylko Was więc proszę Was udzielcie mi pomocy.

janeczek
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: bez

Dołączył: 2010-09-14
Punkty pomocy: 34

To zależy od tego, czy twoi koledzy są dojrzali, jak tak to powiesz, że Ciebie to denerwuje i przestaną tak mówić, a jeżeli nie są dojrzali to jedyna metoda mieć wyjebane. Jeżeli tym niedojrzałym powiesz, że Ciebie to denerwuje, to już nie masz życia. Dać w zęby dobry sposób tylko gorzej jak się trafi na kogoś silniejszego i odda Tongue

skaut
Portret użytkownika skaut
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2010-11-08
Punkty pomocy: 339

musisz zachowac do tego dystans.
jak ktos sie zwraca do Ciebie uzywajac tej ksywy, udawaj, ze go nie slyszysz, przeciez chyba nie do Ciebie mowi. pozniej mu wytlumacz, ze nie lubisz jak sie tak do Ciebie ktos zwraca, ubliza Ci. jezeli ludzie widza, ze Cie to wkurwia, a dalej sie tak odzywaja to miej na nich wyjebane, bo to koledzy nie sa. zerwij kontakt i huj. ja bym sie napewno odrazu napierdalal, ale to jest zle wyjscie. sprobuj pierw po lekku. i nie przejmuj sie tak. to tylko glupie slowa..

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.

Janeczek oni chyba nie są dojrzali, to raczej duże dzieci i jeszcze większość wbite w pompe.

Skaut masz słuszność spróbuje zachować do tego dystans, jeśli ktoś będzie używał tego słowo w stosunku do mnie lub witał się mówiąc tak nie będę się z nim witał i olewał go. Myślałem o daniu w gębę ale w większości przypadków tacy kolesie mają starszych braci "pakerów", z którymi jednak żyje w zgodzie.

Myślałem jeszcze o 2 wyjściach jeśli możecie doradźcie coś:
1) Jeżeli jakiś znajomy tak do mnie mówi i wkurza mnie, nie reagować, zwrócić mu uwagę, a jeśli to nie pomaga powiedzieć mu żeby albo zwracał się do mnie po imieniu, albo wcale się do mnie nie odzywał?
2) Jeżeli jest tak jak opisałem powyżej: koleś który tak się do mnie zwraca, ma brata "pakera" z któym żyję w zgodzie czy dobrym rozwiązaniem było by po prostu porozmawiać z tym jego bratem "pakerem", powiedzieć mu, że mi się to nie podoba i niech nie ma mi za złe jak kiedyś mi nerwy puszczą i sypne jego bratu, lub żeby porozmawiał z bratem o tym żeby przestał się tak do mnie zwracać, lub żeby wcale się do mnie nie odzywał i nawet mi to będzie pasować?
Myślicie że to mogą być dobre rozwiązania?

skaut
Portret użytkownika skaut
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2010-11-08
Punkty pomocy: 339

co do 1 -go pytania to : TAK. po co masz sie wkurwiac, albo niech Cie szanuje, ale nie wypierdala...
co do 2-go pytania to: hmm zalezy w jakich jestes z nimi ukladach, ale ogolnie to bedzie i tak wygladalo jako 'skarzenie sie'. brat 'paker' czy nie paker nie bedzie latal wiecznie z parasolem ochrony za swoim bratem, bo wie, ze w ten sposob on niczego sie nie nauczy i bedzie cipa przez cale zycie. kazdy facet wie, ze kazdy swoje po ryju musi zebrac.
mozesz ktoremus starszemu jakos tam 'przypadkiem' nadmienic, ze wkurwiaja Cie juz te glupie dogaduszki i przezywanie i, ze teraz bedziesz na to reagowal. to musi byc jakis kumaty i zaufany gosc. i to musi byc 'tak o prYpadkiem'.
ale staraj sie tego piesciami nie zalatwiac. sprobuj ich psychicznie podejsc. a jak Cie to naprawde meczy (co widac) to zmien to toksyczne otoczenie.
p.s ja gdybym mogl wrocic czas to bym zmienil. zamiast do technikum, to poszedl bym do liceum. oszczedziloby mi to w huj zdrowia, nerwow, poobijanych kosci, zludnych nadzieji i wielu wielu innych spraw.
chociaz tak zle nie bylo Wink

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

No to kolego powiedz mi szczerze jak mogę zmienić to toksyczne otoczenie?
Unikam ich w miarę możliwości, ale nie jest chyba możliwe abym całkowicie się z nimi nie zadawał?

janeczek
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: bez

Dołączył: 2010-09-14
Punkty pomocy: 34

Skarga do braci raczej nic nie da. Jak są niedojrzali to rozmową nic nie zdziałasz. Na nich jest tylko jeden sposób musisz nazwać ich w inny sposób, bo inaczej raczej ich nie zgasisz