Witam 
Dawno nic nie pisałem, ale ten czas nie był ani trochę stracony. Pracowałem nad psychiką, rozwijałem swoje pasje i ogólnie bawiłem się nie nastawiając się na poznanie w najbliższym czasie jakiejś dziewczyny, którą będę chciał bliżej poznać.
Mój obecny target poznałem dzięki kumplowi, z którym przyjechał do mojego miasta na 'imprezę masową'. Ogólnie poznałem wtedy mnóstwo zarówno nowych kumpli, jak i koleżanek, ale ta spodobała mi się szczególnie, pogadaliśmy, zgarnąłem numer, więc postanowiłem z niego skorzystać. Po rozmowie telefonicznej i wymianie sms-ów oznajmiłem jej, że będę jutro w jej mieście i mam zamiar się z nią spotkać. Nie miała oporów, więc po wstępie przechodzimy do etapu zwanego:
Randka nr. 1
Chciała się spotkać na rynku, jednak kazałem jej przyjść na przystanek pks. Poszliśmy na spacer, usiedliśmy w parku, gadka-szmatka, coś zaczęliśmy się śmiać z tego kto jaki ma wzrost i ona do mnie:
- Hmmm... mam taką koleżankę niższą od Ciebie(ona jest mniej więcej mojego wzrostu, jakiś 1-2 cm niższa, ale chrzanić to, chłopak nie musi być wyższy od dziewczyny o 10+ cm).
- A co, chcesz mnie swatać?
- Po co swatać, jeśli można zostawić dla siebie...- i wbiła wzrok we mnie.
Zadzwonił nasz wspólny kumpel, poszliśmy do niego, kombinował coś w garażu, chwila rozmowy, znudziło mi się, to zabrałem ją stamtąd do drugiego parku, siedzimy, nagle zacząłem ją łaskotać(to proste, standardowe kino, ale fajne), usiedliśmy znów i złapaliśmy się za ręce. Pomyślałem, że trzeba działać, więc chwilę później po prostu pocałowałem ją w usta. Nie protestowała. Posiedzieliśmy jeszcze, po czym odprowadziła mnie na autobus.
Największym sukcesem dla mnie było to, że się przełamałem i po prostu pocałowałem ją, kiedy poczułem na to chęć.
Randka nr. 2
Oznajmiłem jej, że znowu do niej wpadnę. Wsiadłem na rower i pojechałem. Połaziliśmy po mieście, pośmialiśmy się, kiedy próbowała mówić coś o byłych natychmiast ucinałem ten temat(nienawidzę rozmów o byłych!). Z całowaniem najtrudniejszy był pierwszy raz, później to już z górki. Próbowała strzelać jakieś fochy o bzdety, co kończyło się tym, że po minucie mojej zlewki znowu się przytulała. Odprowadziłem ją do domu, wszedłem na chwilę. W jej pokoju, kiedy już z niego wychodziłem ściągnęła mi czapkę z głowy i rzuciła na swoje łóżko. No to wziąłem pannę, przewróciłem ją na to łóżko i zacząłem całować. Niech bardziej doświadczeni koledzy wybaczą mi, że nie kochałem się z nią 
No i przyszedł czas na to, co podobało mi się najbardziej, czyli:
Randka nr. 3
Wcześniej byłem z koleżankami na pizzy(zaprosiły mnie długo wcześniej i obiecałem, że będę, nie lubią tamtej strasznie, kiedy chciałem ją przyprowadzić to myślałem, że mnie zabiją), ale nie mogłem już tam wysiedzieć. Wysłałem esa, że będę u niej za pół godziny. Zabrałem ją na spacer. Deszcz, wieczór i puste ulice... Uwielbiam. Do tego przy boku fajna dziewczyna. Dużo kina i całowania. Odprowadziłem ją pod drzwi i wróciłem do domu.
Ogólnie jestem zadowolony, muszę pracować dalej nad pewnością siebie, nad większą eskalacją kontaktu fizycznego i odbijaniem shit-testów(zaczynam ich wyłapywać coraz więcej). Podoba mi się też to, że to JA decyduję, co robimy i gdzie idziemy.
Dobra, obowiązki każą mi kończyć, więc cześć! 
Odpowiedzi
Największym sukcesem dla mnie
sob., 2011-07-30 13:25 — FanNajwiększym sukcesem dla mnie było to, że się przełamałem i po prostu pocałowałem ją, kiedy poczułem na to chęć.
Tak trzymaj mistrzu świata! O TO CHODZI:)
Podoba mi się też to, że to JA decyduję, co robimy i gdzie idziemy.
Gratuluję mistrzu świata.
Bardzo podoba mi się twój POZYTYWNY wpis!
Jeślibym się postarał, to
ndz., 2011-07-31 08:57 — NWAJeślibym się postarał, to pewnie tak, ale po 1. nie miałem zabezpieczenia po 2. jestem troszku za młody jeszcze 3. Brak doświadczenia, które zdobywam
pocalowales kiedy miales
sob., 2011-07-30 13:41 — Koks8pocalowales kiedy miales ochote, to jest to !
piona !
Mi się bardzo podoba. Im
sob., 2011-07-30 14:01 — saveriusMi się bardzo podoba. Im więcej obycia tym więcej efektów później.
rob tak dalej....
sob., 2011-07-30 14:11 — Sneakersrob tak dalej.... niedostepnosc => spotkanie... niedostepnosc=> spotkanie... zrobisz jej sieczke w mogzu
w sumie juz jest Twoja tylko nie spierdol tego teraz
czytaj duzo blogow 
Pomimo mojego dzisiejszego
sob., 2011-07-30 14:57 — _kuba_Pomimo mojego dzisiejszego markotnego humoru to przeczytalem ten blog z przyjemnością. Podoba mi się
Pozdrawiam
Bije pozytywną energią
sob., 2011-07-30 22:05 — AmazingBije pozytywną energią
Extra NWA trzymaj poziom bo
ndz., 2011-07-31 08:28 — DilExtra NWA trzymaj poziom bo jest zajebiście:D Poprawiłeś mi humor