
witam kolegów po fachu nie było mnie bardzo długo na tej jakze cudownej i uzdrowicielskiej stronie;D. Dziś po ponad roku od kad wszedlem na ta strone opowiem wam o moim zyciu co sie zmienilo i jak duzo zyskalem. Na poczatku byl chaos jak podejsc do dziewczyny jak ja poderwac pozniej weszlo mi to w krew do tego stopnia ze przez rok poznalem ponad 60 dziewczyn z kazda z nich spotkalem sie min 1 z niektorymi wiecej;D . Mialem wszystko lubily mnie, dbaly o mnie, kupowaly prezenty, zabieraly do klubów, zaprzaszaly ny imprezy typu wesela itd;P no ŻYĆ NIE UMIERAĆ. Jednak w tym wszystkim nigdy sie nie zaagazowalem zawsze mowilem suche fakty nigdy nie stracilem glowy gdy kobieta kusila mnie soba... I nagle przyszedl czas, jakies 4 miesiace temu spotkalem ziomka pogadalem z nim nasza znajomosc sie rozwijala, zawsze zartowalem ze jakbym zostal jeo szwagrem nic bym nie musial robic caly czas bym w gipsie lezal;D i tak ktoregoś dnia opowiedzial mi o siostrze, i tu moje przemyslenia sie zaczynaja, ameryki nie odkryje ale napisac warto. Gdy zaczol mi opowiadac o siostrze robil to w taki sposob ze nie bylo w tym zlosci jaka to ma zla lub glupia siostre wrecz przeciwnie;P ja np zawsze mowie ze moja jedza jest i tyle, on wlasnie nie. I w ten sposob los postawil przed moja osoba Katarzyne ktora odmienila moje zycie... Zrozumialem gdy ja spotkalem ze nie szukalem coraz to nowych znajmosci by znalesc szczescie tylko po to by szukac, wiem brzmi dziwnie ale ja widze to tak. Podrywajac te wszystkie kobiety chcialem tyko kochac i byc kochanym i szukalem Katarzyny wlasnie zabujalem sie choc jak to u mnie w zyciu bywa nic nie jest proste... Miala chlopaka planowali razem przyszlosc jednak go wsadzili za cos czego niby nie zrobil, pod koniec wyroku sie przyznal a ona go zostawila. Choc czekala na niego 11 miesiecy w nadzieii na lepsze jutro... Po miesiacu od tego incydentu pojawilem sie ja;P wesoly optymista umiacy dotrzec do ludzi lubiany, zaczelo mi zalezec i pokazalem uczucia przez co teraz cierpie troche ale to nic;D wkoncu czekalem na to by sie zakochac a to taki stan oglupienia;D. Z podrywacza zmienilem sie w czulego faceta, czasem ostrego, swobodnego w swoich wypowiedziach... byl i jest jeden problem za bardzo mi zalezy i boje sie ja stracic... i tak jestem przy niej choc nie z nia... sprawia mi to bol ale rozumiem ja ze sie boji. Szczegolnie za tamten tez byl niby super, to byl jej pierwszy chlopak, z nim pierwszym spala i nagle go pozegnala po 4 latach... to musial byc bol rozumiem ja ale i nie... Przy mnie odkrywa swoje potrzeby czesto sie calujemy uwielbia kiedy caluje jej piersi i moje pieszczoty i gdy zabralem ja na wesele byl nasz 1 raz i to bez zabezpieczenia... ale nie balem sie za to ona tak. Bala sie co pomysle i zalowala tego bo zawsze myslala ze trzeba kogos kochac by isc z nia do lozka... nasz kontakt po tym oslabl , ona mniej pisala i pisze do tej pory;( a mnie zalezy na jej szczesciu... Pozniej jej urodziny jak z bajki swiece kolacja prezent... i wiecie co kochala sie ze mna znow a wczesniej pisala ze nigdy do tego nie dojdzie co po weselu a tym razem sama chciala... Zmienilem sie bardzo zaczolem mowic co czuje co mysle i nie wiem czy wygarlem tym czy nie bo wczesniej mialem kobiet na peczki a nie pokazywalem uczuc nigdy nie wpuszczalem je w moj prywatny swiat... Bylem w szoku ze tak moge sie zmienic znow mam wrazenie ze robie sie miekki ale powiem wam ze tego wsumie chcialem, bo miedzy Bogiem a prawda zawsze chcialem kochac... nie wiem tylko czy ona mnie kocha ale poczekam powalcze ale jedno wiem juz teraz dzieki Wam calej tej spolecznosci stalem sie lepszym czlowiekiem moim usmiechem i stylem bycia poznalem duzo osob kazdy mnie zna lubi, szanuje mnie a ja jego. Czuje teraz ze odnalazlem siebie bo kocham, czuje ze odnalazlem siebie bo stalem sie lepszym mna i nie boje sie zrobic tego czego chce... mam marzenia spelniam je, realizuje sie a to wszystko bo chcialem nauczyc sie PODRYWU;P
pozdro dla wszystkich;P
Odpowiedzi
"zaczolem mowic co czuje co
pt., 2011-02-18 08:31 — Prefekt"zaczolem mowic co czuje co mysle" - jak wcześniej tego nie robiłeś to najwyższy czas
Szczerości trzeba się nauczyć, poczytaj sobie ebook DavidaX i przede wszystkim cały czas bądź czujny bo raz opuścisz gardę i KO gotowe.
"pozniej weszlo mi to w krew
pt., 2011-02-18 13:06 — Przemo"pozniej weszlo mi to w krew do tego stopnia ze przez rok poznalem ponad 60 dziewczyn z kazda z nich spotkalem sie min 1 z niektorymi wiecej;D"
Mam rozumieć, że wszystkie te dziewczyny, które poznałeś przez ten rok, umówiły się z Tobą później na spotkanie? Taka skuteczność chyba nie jest realna? Gracjan takiej nie ma. A doszło na niektórych spotkaniach do czegoś więcej (KC, FC)? Nie podejrzewam Cię o dokładne statystyki, ale ile podejść w tym okresie zakończyło się zlewką? Jaki procent mniej więcej?
juz ci pisze;P przez rok
pt., 2011-02-18 13:38 — kamilll21mjuz ci pisze;P przez rok poznawalem na maxa co tydzien musialem poznac minimum 1 panne wyrywalem na wszystko... gdzie je poznawalem na ulic w sklepie co do skutecznosci wynosila tak na oko okolo 70% poswecalem im czas i wgl poznawaly mnie ze swoimi kolezankami;P tylko nie rozum ze z kazda spalem co ty dziwka nie jestem z tego spalem moze z 7 reszta to pieszczoty pocalunki i wszystko na ten temat