
Witam. Jest to mój pierwszy wpis na tej stronie. Może nie mam talentu pisarskiego, ale postaram się coś napisać i przedstawić moją historię. Stronę znam już od jakiegoś czasu (ok. rok) lecz dopiero od dwóch miesięcy zacząłem zmianę samego siebie. Początkowo chciałem pracować nad pewnością siebie bo bez tego nigdzie nie zajadę, musiałem przełamać wiele iluzji, które mi wpojono a naprawdę ciężko się od tego wyzwolić. Przeczytałem lewą stronę, zacząłem czytać o motywacji, afirmacjach, life style i udało mi się wdrożyć w życie wiele elementów. Moja mowa ciała znacznie się zmieniła pozytywnie i bardzo dobrze się z tym czuje
choć dalej udoskonalam. Staram się mówić to co uważam, a nie tylko przytakiwać, chcę wchodzić aktywnie w dyskusje.
Moim jedynym celem nie jest podrywanie i zaliczanie jak największej liczby lasek (choć fajnie by było ;] ) tylko stać się mężczyzną który wie czego chce i potrafi do tego dążyć i to osiągać. Chcę żeby ludzie się ze mną liczyli i nawet czuli, że jestem im potrzebny. Wiadomo, że popełniam błędy ale dobrze bo sporą część dostrzegam i staram się analizować by je wyeliminować.
Było minęło
Pewno niektóre osoby kojarzą moje wpisy na forum lub jakieś w komentarzach i trochę znają moją sytuacje. Jak większość chyba początkujących tutaj została zraniona przez kobietę (poniekąd na własne życzenie), za to że było się jej pieskiem, stało się frajerem. Ehh… nigdy już nie dam sobą tak pomiatać. Człowiek uważał wtedy, że kobietę można zdobyć będąc dla niej miłym ale jak ona zaczęła stosować „chłód” to starałem się bardziej wchodząc jej w dupe za przeproszeniem. Więc musiało się to skończyć tak, że znalazła innego i walnęła mną w komis. Choć muszę przyznać, że cieszę się bo wiele mnie to nauczyło i wiem ze bez tej nauczki nie poradziłbym sobie w życiu. Na błędach jednak trzeba się uczyć.
Nowe podejście do życia – sprawa z byłą
Wziąłem sobie do serca powiedzenie „Miej wyjebane a będzie Ci dane” (wiadomo, że nie całkowicie tylko tak aby uwolnić się od pewnych spraw). Jakoś wyszło, że była wiedziała, że jeżdżę na rowerze dużo i pytała (SMS) czy by się mogła dołączyć, odpisywałem zdawkowo oraz w takim tonie, żeby było widać, że nie jestem w potrzebie i mam towarzystwo, kompanów (trochę dziwnie to brzmi ale nie wiem jak to mam wytłumaczyć ;p ). Sama zaproponowała żeby się spotkać. Pojechałem specjalnie dość późno na umówione miejsce, jak mijała umówiona godzina to napisałem żeby jechała tu i tu to się spotkamy w drodze (nie będę czekał na nią pół godziny wcześniej ;p ). Powiem od razu, że jechałem z nastawieniem, że jadę się przejechać na rowerze a ona tylko towarzyszy i tak też się zachowywałem. Dość szybko zauważyła, że się zmieniłem mówiąc coś w stylu „zmieniłeś się, co Cię tak energia rozpiera ? W ogóle, że taki aktywny”, „co ty tak jeździsz często, mi by się chyba nie chciało”. Co mnie cieszy, że to widać. W efekcie wykończyłem ją tą przejażdżką (nie sądziła, że faktycznie mam taką kondycje). Choć zdążyła mnie jeszcze okłamać bo zadzwonił telefon jej i mówi, że pewno tata. Gada, gada ja głośnie obok niej do telefonu powiedziałem, że „ona już prawie płuca wypluła ze zmęczenia” a tu potem słyszę, że ona mówi „co ty jeszcze nie śpisz ? Przecież i tak mnie dziś nie zobaczysz.” Czyli dzwonił jej chłopak ;p olałem to dojechaliśmy na ostatnie skrzyżowanie gdzie mieliśmy się pożegnać. Widziałem, że ona zaczęła podchodzić do mnie żeby się pożegnać, jakiegoś buziaka w policzek albo coś w tym guście ale ja machnąłem do niej ręką powiedziałem „trzymaj się, część” i pojechałem. Było jeszcze kilka ST i zachowań które skutecznie odbiłem. Od razu mówię, że nie staram się do niej wrócić (nie zniósł bym tego) chcę tylko odzyskać stracony szacunek. To dla mnie najważniejsze. Myślę, że nieźle mi to wyszło. Choć pewno niejeden by mi powiedział, że lepiej było w ogóle nie iść z nią na ten rower, ale nie chce żeby było widać żal, złość, unikanie jej, chce pokazać że robie co chce, mówię co chce, nie oglądam się wstecz i żyje swoim własnym życiem z którego biorę jak najwięcej.
Life style
Zrozumiałem, że nie ma sensu użalać się nad sobą tylko trzeba iść do przodu i zacząć coś robić. Zacząłem jeździć na rowerze praktycznie codziennie. Bardzo mi się to spodobało i uważam, że sport to fantastyczny przypływ pozytywnej energii a przy okazji często można nawiązać jakieś nowe znajomości lub po prostu spotkać się przy okazji ze znajomymi i pogadać. Dało mi to naprawdę dużo pewności siebie. Dawniej to nawet bym się zawahał, żeby tak jeździć bo bym sobie myślał, że to jakoś tak głupio samemu jeździć po okolicznych miejscowościach a jak nie samemu to znowu że nikt by nie chciał ze mną jeździć. A w rzeczywistości to mam z kim jeździć a samemu mi też nie przeszkadza ;] Niby błahe sprawy ale i tak mogą problem sprawiać. Prócz tego zacząłem ćwiczyć codziennie w domu, jakieś takie ćwiczenia które każdy może robić w domu. Fajnie bo też niezłe efekty można uzyskać a w szczególności to samopoczucie dobre .
Cóż więcej, zacząłem się odzywać do znajomych z dawnych lat, z którymi kontakt się jakoś tak urwał. Zacząłem się spotykać od czasu do czasu z nimi tak żeby pogadać, czasem jakąś małą imprezę się rozkręci. Spędzanie czasu z ludźmi także daje ogromną satysfakcje. Pokazuje mi to że jednak można coś zmienić. Wiele rzeczy staram się robić spontanicznie (dobre rozwiązanie). Ostatnio kumpel mnie namawiał, żebym poszedł z nim i jego dziewczyną popływać na skałkach (dość niebezpieczne miejsce bo pionowe skały tam są i trzeba się trochę namęczyć żeby zejść blisko wody a na dodatek woda tam jest od razu bardzo głęboka nie ma zejścia łagodnego). Ale myślę spoko dam rade, pływać umiem i ostrożny będę i spoko. Tak też zrobiłem, poszedłem, popływaliśmy nawet w takie miejsca, że sam się sobie dziwiłem ;p choć wszystko ostrożnie bo to jednak nie są żarty. Zawsze to jakiś dodatkowy kontakt z ludźmi i miłe spędzanie wolnego czasu.
Postanowiłem podzielić ten blog na dwie części ponieważ strasznie długie mi to wyszło a nie chciałbym was zanudzić. Kolejny wpis będzie się tyczył mojego nowego targetu, jak to rozegrałem i jakie były reakcje z jej strony. Zapraszam do czytania. Mile widziane komentarze.
Pozdrawiam
markos159
Odpowiedzi
no i gicior, teraz
śr., 2011-06-29 15:08 — kokoskopno i gicior, teraz trudniejsze utrzymaj swoje postanowienia i przemianę i dalej się ulepszaj
Ciekawy Life Style to
śr., 2011-06-29 15:15 — Adam290193Ciekawy Life Style to podstawa.Wyrzuć z głowy to ostrożnie (wiem że zdrowie jest ważne ale daj się ponieść) , wskocz do wody saltem. I rób czasem jakieś szalone numery.
A jak wg Ciebie można mieć
śr., 2011-06-29 17:54 — markos159A jak wg Ciebie można mieć ciekawy lifestyle ? Jakieś propozycje ? Tylko raczej pasowałoby takie coś co nie wymaga wkładu finansowego bo w tym główny problem jakbym miał $$$ to bym na pewno korzystał z życia pełniej (siłownia, sztuki walki, koncertów więcej, wspinaczki itd.) Może coś doradzicie ...
Pisałem podobne pytanie na forum ale jakoś temat się urwał ;/
rower swietna sprawa tez
śr., 2011-06-29 16:50 — boneyrower swietna sprawa tez jezdze od roku... praktycznie zawsze sam, co opowiada mi duzo bardziej niz z kims...

ja asfalt i muzyka <3