abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc abc
Jeśli mówisz że wszystko jest ok tylko blokuje Cie ten smutek to ja Ci powiem tak, OPTYMIZM!!!
Przecież skoro tyle wiesz na temat pua to nie wmawiaj sobie takich rzeczy tylko motywuj sie że sie uda!!
Pozdro ;D
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
glowa do gory i optymizm wiecej wiary w siebie,jak bedziesz sie sam dolowal to twoja samoocena spadnie sam robisz sobie problem.ile ja lasek nieprzelecialem a nawet spalem w jednym lozku z niektorymi,bo bylem drajerem i niewiedzialem ocb.ale szedlem do przodu analizowalem co bylo nie tak i poprawialem.dzis jestem pelnym zycia czlowiekiem a z tamtego sie smieje a nawet przelecialem pare lasek z ktorymi wtedy dalem ciala.i pamietaj zaluj tylko tego czego niezrobiles.powodzenia .
Są jeszcze kobiety bezcenne......za wszystkie inne zapłacisz kartą mastercard...
A moim zdaniem - powinien zgadać się z kimś ze swojego miasta - ogarniętego w miarę na jakieś DG/NG , bo sam z takim podejściem raczej nie ruszy z miejsca.
Mówisz ze 4 lata, wykonałeś lekcje z lewej strony?
Zagadywałeś obce dziewczyny o byle co, o godzinę, drogę, itp?
A może zrób sobie DEmonic confidence [czy jak to się zwało ;p ?] .
Kolega potrzebuje solidnego kopa - inaczej teksty typu "weź się w garść" , "więcej optymizmu" jedynie mu dodadzą lekkiej otuchy, ale nie wzbudzą do DZIAŁANIA!
Znajdz sobie kolegę , który będzie Ciebie motywował do podejścia i idz zaszalec do klubu. Najlepsze na początek ...
Nie bój się kobiecej złości
Poza tym zmiana znajomych czyni cuda
O ile trafisz na pozytywne osoby...

W sumie jak się zastosujesz do rad osób powyżej to będzie dobrze
Nie wiem czy to cię pocieszy, ale: pisze do ciebie koleś 21 letni który nigdy nie uprawiał seksu. Poza tym mu się nie chce i zazdrości tobie chęci do współżycia z panienką. Wszystko to załatwił sobie niszcząc swoje zdrowie fizyczne i/lub psychiczne.
Nie mogę zarwać nawet na alko, więc widzisz - mogłeś mieć gorzej
Nie jestes sam! Jak czytam twoj post, to jakbym widzial samego siebie. Mam juz 23 lata i absolutnie ZERO doswiadczenia z dziewczynami. Tez znam te strone juz pare lat, a i tak nie bylem w stanie przelamac lenistwa/strachu/niesmialosci. Tez przegapilem w przeszlosci wiele szans na to zeby byc z dziewczyna. Do dzis sobie pluje w brode i nie moge uwierzyc jak bardzo bylem glupi i slepy. Nie tylko seks, ale i prawdziwy zwiazek - tego pragne. Ale boje sie. Boje sie poniewaz musialbym wziac sie w garsc i poukladac sobie zycie na nowo. A tak bardzo przyzwyczailem sie do bycia ponurym, sztywnym samotnikiem. Jak o tym mysle, to tez sie zalamuje. W wielu kwestiach jestem silny psychicznie, ale tutaj kompletnie padam. Choc nigdy sie do tego nie przyznalem, to jednak troche zazdroszcze facetom, ktorzy bez oporow nawiazuja nowe kontaky z kobietami. Wiem, ze stac mnie na to, bo rozmawiam normalnie z dziewczynami kiedy musze zalatwic jakas pilna sprawe. Ale jesli mi na tej dziewczynie zalezy, to odrazu mam spocone rece, piskliwy glos i pustke w glowie. Czuje sie wtedy jak ostatni pizdowaty frajer, ktory tylko marnuje czas tej dziewczynie. Ciezko przelknac gorycz urazonej dumy... Ciezko zapomniec dawne porazki... Kiedy mysle o tym jak sie moze potoczyc moj podryw to widze same negatywy. Za duzo analizuje. A przeciez Gracjan twierdzi, ze to takie latwe. Blogerzy opisuje swoje "proste" akcje uzywajac do tego skrotow, ktore ciezko rozszyfrowac. Spece... a ja? Nic. Tylko pisze ten zalosny tekst i zupelnie niepotrzebnie zarywam noc. Nawet brakuje mi jaj, zeby uczyc sie do sesji. Wole spac sobie caly dzien i oklamywac samego siebie. Zaczynam czuc wstret gdy patrze w lustro. Zaczynam przegrywac zycie! 23 lata to ponoc najpiekniejszy czas w zyciu... To dlaczego ja nie jestem szczesliwy jak inni? Skad wziac energie by wreszcie cos zmienic?! Jestem wsciekly, ze rozklejam sie na tym cholernym forum, ale nie mam do kogo otworzyc w tej sprawie ust...
Ale jedno powiem na koniec: Choc jest do niczego, choc jestem na skraju przepasci i choc nie mam sily to... Nie poddaje sie! Coraz bardziej czuje, ze musze wreszcie cos zmienic w swoim zyciu. Chce byc tym twardym facetem! Chce znowu uzyskac kontrole nad mym zyciem! Chce realizowac swoje plany i pasje! Chce walczyc o moje idealy! Chce miec u boku kobiete, z ktora bedzie mnie laczylo autentyczne uczucie! Chce wreszcie stac sie pelnowartosciowym mezczyzna!
Wiem, ze wszystko czego potrzebuje to wyjsc na ulice i uwierzyc w siebie! Takie to proste, a jednak takie trudne... Dlatego postanowilem sobie, ze jak uporam sie z najwazniejszymi sprawami, czyli m.in z sesja, to ruszam tylek sprzed kompa i zrobie co w mojej mocy aby odzyskac szacunek do samego siebie! Wiem, ze portale randkowe, to nie to o co chodzilo Gracjanowi, ale znalazlem tam taka jedna, z ktora bym chcial sie spotkac. Napisze do niej i zobacze co z tego wyjdzie. Jak nic, to trudno. Jak "bede mial wyjebane, to bedzie mi dane". Pokonam panike i wrzuce na luz. Wiem, ze musze sprobowac, bo inaczej wybije mi 30tka i skoncze jako bezdomny, bezrobotny prawiczek! NIE! Nigdy! Zwycieze, albo polegne - trudno. Przynajmniej bede wiedzial, ze podjalem walke!
beznadziejny123, jesli przeczytales do konca, to widzisz, ze inni maja podobnie lub nawet jeszcze gorzej. Ale nie poddawaj sie! Zrob sobie postanowienie - napisz tutaj - i spelnij je! To kwestia honoru! Pokonajmy wspolnie nasze demony. I za jakis czas napiszemy, tutaj, na tym samym forum o naszym pierwszym SUKCESIE! Trzymaj sie chlopie!
Łączcie się wszyscy załamani prawiciaki w bólu ;]
żałosne..
Dobra, rozumiem że ktoś ma ochotę się gdzieś wyżalić, wygadać, ale warto zauważyć - że to Wam jeszcze bardziej zaniża wartość. Nie lepiej wziąć się w garść w końcu?
Dobrą drogą będzie zapisanie się na jakieś sztuki walki, sport, siłownię - sport buduje dyscyplinę, determinację - tylko trzeba się na prawdę zaangażować a nie pochodzić 2 tygodnie i koniec.
Dlaczego o tym piszę - bo to Wam poprawi samoocenę, wartość własnej osoby, pewność siebie. Kobiety zauważą że macie pasję - myślicie że z taką ponurą miną, pogrążoną w smutku poderwiecie kogoś, jeszcze się żaląc że nikogo nie mieliście w życiu?
Nic tylko solidny kop w zadek bo już czas najwyższy!
Polecam wyjazdy studenckie w góry - zaaajebista integracja, właśnie tam poznałem moją byłą.
Wszelakie imprezy ze znajomymi, domówki. Chodzić! A nie zamykać się w domu i odmawiać ;]
Korzystajcie z życia, bo Wam ucieknie przed oczami.
kobiety kiedy maja dola ida na solarium do fryzjera kosmetyczni nie poto zeby pozbyc sie kasy tylko po to zeby sie podbudowac
Znajdzcie jakies hobby stancie sie ciekawi ciekawy czlowiek ma o czym rozmawiac z kobieta ma pasje. Panowie po lewej stronie admin Gracjan na samyd dole wrzucil swoje misje. Jesli to probowaliscie zacznijcie jeszcze raz od nowa
To na prawde potrafi podbudowac. A tylko pewny siebie koles ma szanse u pieknej kobiety. i Pamietajcie jak nie ta to nastepna i nastepna i nasepna. Ty mozesz podejsc do 100 ba 200 dziewczyn dziennie a one musza czekac az ktos podejcie i moze 2-3 podejdzie dzinnie wiec kto ma przewage?!
typowe robisz to co 98% ludzi na takich forach a powinieneś przestać czytać spędzać godziny przed kompem ruszyć dupe i iść poznawać dziewczyny i nie zastanawiać się co będzie możesz przeczytać setki artykułów a chuj ci to da jak nie będziesz praktykował nie szukaj usprawiedliwień nie szukaj wymówek tylko pierdolnij wszystkim rusz dupe i zacznij działać chuj z efektami chcesz osiągnąć cos w jakiejs dziedzinie musisz zdobyć doswiadczenie gadanie typu bo mnie olała bo coś spieprzyłem i nie będę dalej próbował to bardzo wygodne wymówki tylko że przez nie bedziesz w tym samym miejscu w którym jesteś zacznij działać i nie zastanawiaj się co będzie tyle musisz zrobić
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Musisz być pewny siebie, wiedzieć czego chcesz i do tego dążyć. Na dodatek jeszcze jedna ważna sprawa: męskość!
Nie ma życia bez ryzyka.
dla kobiet meski bedzie jak bedzie mial swoje zdanie i swoj cel do ktorego bedzie dazyl. Mniej zainteresowania im wiecej tym lepiej mozesz na wet nie miec duzo czasu dla niej, niech ubiega o niego, a na pewno bedziesz zwyciezca.
Kurwa slavic beznadziejny jesteście moją motywacją bo ja już się spinam co raz w górę ale teraz gdy w domu siedzę chory to jakieś głupstwa sobie wciskam ,że tak naprawdę nie jestem zajebisty etc i jakbym już zaczął się bać dziewczyn ale czytam jacy Wy jesteście to aż cały mój organizm ,mmoje serce i cały mój rozum nie pozwalają być mi taki jak WY i mówię sobie o tak nie chcę skończyć wiem coś o tym,lenistwo itd byś chciał wiele ale zaraz ehh po co to lepiej mi w domu siedzieć (choć tak naprawdę z tego nie jesteś szczęśliwy) wiesz ,że od tego jaki będzie dzisiaj dzień zależy z 20% od losu ( wiesz chodzi mi o jakieś ciężkie przypadki ,że ktoś zmarł bliski ,że ktoś zachorował ,że w długi polazłeś) a w 80% zależy od nas samych np jak masz jakiegośpecha i czujesz to się spóźniasz na zajęcia dostajesz opieprz zrobiłeś z siebie kretyna przed jakimiś dziewczynami to nie musisz siępogrązać może byc to Twój szczęśliwy dzień.Napiszę Ci coś z własnego doświadczenia :
Możesz stękać ile chcesz możesz wmawiać sobie ile chcesz ,że od jutra się zmienię ,że już nie bd taki,że koniec tu i teraz ,szczerze to Ci nic nie da bo zaraz taka motywacja Ci padnie ale tu chodzi o uśmiech o spontan o wiele więcej zdziałaś zakładając buty i kurtkę i wyłaząc z domu i wtedy się uśmiechasz nawet śpiewasz pod nosem mając wyjebane co i kto o Tobie pomyśli i jak zadziałaś nie myśląc nad otwieraczem nawet to bd wygrany nawet jak palniesz głupi tekst możesz to jakoś naprawić albo next target . Tylko działanie może zmienić Twój umysł
http://develop.blog.pl/
Ja Ci mogę polecić coś co mi pomogło muzyka reggae pozytwny przekaz dużo motywacji do działania
. Pamiętaj żyje się tylko raz wiec działaj
!
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!
Wkurw się. Zwyczajnie. Znajdź sobie jakieś miejsce za miastem i wydrzyj się, co Ci się w Tobie nie podoba.
Bo w tej chwili wyłącznie kumulujesz w sobie negatywne emocje. Sam powiedziałeś, że kobiety się za Tobą oglądają i wysyłają Ci IoI w takiej ilości, że jesteś w stanie to zauważyć.
A to znaczy, że masz doskonałą mowę ciała. Twoim wyzwaniem jest to, żeby tę nieświadomą kompetencję po prostu wyciągnąć do rangi świadomej i z niej skorzystać.
Wypisz sobie na kartce papieru (koniecznie na kartce, nie żadnym kompie/telefonie, bo tego nie zmaterializujesz) wszystko, co Ci się nie podoba w Tobie, z najmniejszymi szczegółami. Potem bierzesz zapalniczkę i spal tę kartkę. To przestało wówczas istnieć.
Wtedy pracujesz nad inner game, bo otoczkę masz całkiem niezłą, tylko coś nie tak jest w "rdzeniu". Inner game, inner game, inner game.
I jeszcze coś na koniec - nie wmawiaj sobie, że potrzebujesz kobiety teraz-już. Bo wtedy zamienisz się w desperata-frustrata (nie byłbyś frustratem, gdyby Cię laski zwyczajnie zlewały, ale byś podchodził), który "radzi sobie na własną rękę".
Inner game, przypomnij sobie o jakiejś Twojej pasji, a jeśli nie, to jakiekolwiek absorbujące i *twórcze* zajęcie. Telewizor wyrzuć, on tylko pierze Ci mózg.
Dzięki za odpowiedzi, szczególnie dla californication. Podbudowało mnie to, że ktoś zjebał bardziej ;d Cóż, taki już jestem. Nawet ostatnio na domówce miałem podobną sytuację, tzn było dokładnie tak jak pisał david x, ona robiła wszystko żeby mnie zadowolić, sama zapytała czy może mi robić drinki, potem się przytulaliśmy, trochę macania, słyszałem jak mówiła do koleżanki, że będzie ze mną dziś spać, tylko że ja wtedy uznałem że już jest ugrana i przestałem cokolwiek robić ;d Potem znalazłem ją jak całowała się z typem którego olewała cały wieczór, bo uznała że odpuściłem skoro ją olewam.
Także dążenie do celu i działanie jest podstawą, samo się nic nie zrobi.
A teraz z innej beczki. Myślę, że wiele osób na tej stronie znalazło się z powodu złego wychowania, szczególnie przez kobiety. Np mi w dzieciństwie nie wolno było mieć własnego zdania i podejmować decyzji i pewnie stąd problemy. Np kilka dni temu, większą grupą weszliśmy do domu koleżanki, położyłem się na na łóżku i pewna urocza dziewczyna położyła się koło mnie. (Jedna z takich, którym przez urodę już od lat faceci liżą tyłek. I tego wieczoru znaleźli się tacy którzy truli jej jakieś niestworzone historie na swój temat, ona siedziała zdegustowana bo to było nieciekawe a oni byli pijani ;d No więc wiedziałem, że coś może z tego być bo byłem zupełnie inny niż reszta.) Właściwie wystarczyło cokolwiek, np zabawa jej włosami i już by wszystko weszło na właściwe tory, widziałem jak czeka na mój ruch ale znów nie byłem w stanie niczego zrobić. Leżeliśmy tak jakiś czas i sobie poszła ;d
Czyli właściwie to samo od lat, pewnie wiele osób tutaj ma ten problem, jak więc zdobyć więcej zdecydowania i konsekwencji w działaniu?
A dla mnie Twoim jedynym problemem jest że za dużo myślisz.A im więcej chłopak w tych sprawach myśli tym jest gorzej.
Zamiast zastanawiać się czy panna leżąca obok Ciebie na Ciebie leci to działaj,a nie myśl. Poza tym zamulasz " 20 letni prawiczek ze mnie " zamiast wstać pewnego ranka i pomyśleć " ok jestem prawiczkiem,ale zmienię to,bo jestem młody i piękny".
Poza tym znając Ciebie po takim wpisie zaraz będziesz miał panikę " czy dobrze to robisz ", " czy nie dojdziesz za szybko " itd. i szybko z 20 letniego prawiczka przeobrazisz się w 40 letniego prawiczka.
Trochę spontaniczności w swoim życiu. Napij się,to się wyluzujesz,ale też nie za dużo,bo na starcie będzie lipa.
Kobieta dobrze gada.
Wylacz myslenie. Daj sie poniesc swoim instynktom. Masz ochote zlapac ja za dupe, zrob to! Ty myslisz co ona moze pomyslec, ze moze tego nie chciec. A co jak chce? hm?
Ja tak wlasnie zjebalem mnostwo pieknych okazji, szans na piekne znajomosci. Nie zniszczyl mnie moj wizerunek, nie moje wypowiedzi, nie ruchy, tylko brak reakcji i blokada w glowie. Tak to wynik wychowania przez kobiety. Mialem podobnie. Wpajano mi do glowy przesadna empatie, karcono za co ojciec bylby dumny i nagradzal, z tad sa te blokady i rozmyslanie. Musisz to wylaczyc i zmienic nastawienie. Sam widzisz ze te niby dobre, wpojone do glowy, rozpierdala Cie od wewnatrz i psuje zycie. Pracuj, i nastepnym razem rob na co masz ochote!
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Aha, i sugeruje zaczac od zmiany nicku z beznadziejny na bardziej motywujacy. do roboty
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.