Jestem na tej stronie już dosyć długo, wiadomo przed trafieniem frajer teraz po tych kilku miechach zmianę odczułem niesamowitą.
Ale do rzeczy w podrywie nie mam większych problemów aby zagadać do laski, wziąć numer itd. Jaki jest mój problem ano taki że zdobędę numer i potem nie chce mi się tego dalej ciągnąć, a bo to mi się w niej nie podoba a to za daleko mieszka a to a tamto i szukam kolejnej. Nie wiem czy ja przypadkiem nie uzależniłem się od zdobywania numeru i nie chcę mi się głębszych relacji budować A może gdzieś tam głęboko zakorzeniona siedzi moja ostatnia była, poważniejszy związek za czasów frajerstwa.

Potrzebujesz Koko prze-mega-zajebistej laski po prostu, albo kobiety którą będziesz musiał zdobywać. Też miałem tak przez ostatnie 4 miesiące. Jedna od głowy do pasa zajebista, ale niżej to jakby na torpedzie siedziała. Druga zajebiste cycki, ciałko spoko, paździarka może być, ale po głębszym namyśle to chyba ją pociąg przetrącił. Trzecia świetna, ale głos ma jak lord Vader. Czwarta seksowna ale dzieciata. Piąta może być lecz blondynka, a rafciu woli ciemnowłose niewiasty. Szósta nie dość, że blondi to jeszcze dziecinna. Siódma byłaby ekstra ale nie ma jedynki -ciągle się zastanawiałem czemu tak dziwnie się uśmiecha gdy ze mną rozmawia. Była ta lista dość długa. Teraz wpakowałem się w związek i jak na razie jest zajebiście ale też na początku coś mi w niej przeszkadzało -5 lat różnicy wiekowej.
Ja stawiam na to drugie.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Gabriell trafił w sedno
do roboty koko, jak Ty traktujesz swojego małego przyjaciela????
semper fidelis
Im więcej ćwiczysz, tym jesteś coraz lepszy, gdy stajesz się w tym coraz lepszy, tym coraz bardziej sie uzależniasz. (Wypas Style'a)
Wybierz naprawdę SHB, postaw sobie cel, któremu będzie trudno sprostać. Wtedy poczujesz słodki samk zwycięstwa.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
ja już wam powiem że te nie które numery to biorę tak dla sportu, jak się jakaś lepsza znajdzie próbuje zacznie kombinować to mi się nudzi
no ale teraz mam coś na oku
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Więc powodzenia w kontynuacji znajomości życzę.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
ja wiem snik ale chyba się robię wybredny na starość
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokosik , dajesz radę.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
odpocznę sobie trochę od płci odmiennej
Bo przemyśleniu wszystkiego na sucho wyciągnąłem prosty wniosek, ukryta przypadłość która mi została za czasów frajerstwa jeszcze. Myślałem że się tego pozbyłem ale jednak korzenie mocno trzymają. Mianowicie jeśli poznaję laskę i coś chce to dążę do związku, podświadomie nawet o tym nie myśląc a powinienem dążyć do sexu z możliwością dalszego rozwoju sytuacji.
I to jest mój błąd bo się spinam za bardzo przez to i wybrzydzam, muszę wrzucić na luz, ostatnio mam takie ciśnienie że mi się przyda;)
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie każdy jest widocznie takim kogucikiem jak Ty. Każda z tych lasek była dla mnie zajebista i żadna na powodzenie nie narzekała.
Tak na marginesie to one mogą mieć kompleksy na swoim punkcie, a ja co najwyżej mogę zauważać w nich szczegóły, mi nie odpowiadające, ale niektórzy lubią się pomądrzyć nie znając znaczenia słów, którymi się posługują.
Ja też tak mam ;x . Jak kręcę nawet z zajebistą laską to mi się po jakimś czasie nudzi i szukam tylko jej wad ,żeby to skączyć .
Ja też tak mam ;x . Jak kręcę nawet z zajebistą laską to mi się po jakimś czasie nudzi i szukam tylko jej wad ,żeby to skończyć .
Ja też tak mam ;x . Jak kręcę nawet z zajebistą laską to mi się po jakimś czasie nudzi i szukam tylko jej wad ,żeby to skończyć .
Ja z trzema dziewczynami jestem w intensywnym kontakcie - z żadna nie widzę żadnej przyszłości , miesiąc , góra dwa - tylko ja wiem od czego to jest - tylko nie za bardzo umiem sobie z tym problemem poradzić - wiec w jakiś sposób was chłopaki rozumiem - tylko nie wiem czy wy mnie...
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Nie, chwalę się tylko w tym dziale z ograniczonym dostępem
Wybrzydzam, ale trzeba się cenić i z najlepszych wybierać najlepsze.
Btw ta szczerbata to była wielka pomyłka. Dobrze, że zauważyłem ten ubytek w trakcie pocałunku. Wcześniej świetnie to maskowała -nie mogła sobie sztucznego zęba wstawić?
Teraz się związałem z jedną dziewczyną i jak na razie spełnia moje wymagania i najważniejsze: ma to coś w sobie.
"widocznie nie trafiłeś na porządne dupy inteligentne i bardzo śliczne" -masz rację. Były głupie, brzydkie i nieporządne, ale inni faceci podchodzący do nich wracali na tarczy.
Chris pogadamy za parę lat. Wtedy będziesz wiedział o czym mówię, pod warunkiem, że będziesz praktykował.
co z tego że laska jest ładna, miła, inteligentna dowcipna, fajna na chwile ale szybko się nudzi, nie ma tego czegoś. Ja nie muszę mieć super zajebistej pierdolonej modelki, laska musi mnie czymś urzec abym na dłużej chciał zostać, nie ważne co ale musi mnie to pierdolnąć we łbie jak inter city.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop ,całkowicie się zgadzam ,ale nie może być też jakaś "słaba" z urody .
czekaj, normalnie nie kręci ci nie drążysz dalej tematu, ale co mam to rozpoznać po jej wyglądzie, na początku wydaje się spoko, dochodzą testy, teściki które są bardzo banalne i zaczyna mnie nudzić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki