Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

moja historia. Pomóżcie zapomniec :)

17 posts / 0 new
Ostatni
student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18
moja historia. Pomóżcie zapomniec :)

Witam wszystkich:) Chce przedstawic w dłuższym skrócie moją historie mimo tego że minelo już 2 miesiace od definitywnego zerwania to często ona mi się sni i jej „kolega” np. dzis czy wczoraj mi się sniła i tak troche mnie to już męczy także chciałbym od Was troche krytyki i otuchy otrzymac;) w sumie to nie ma dnia żebym o niej nie myślał i w tym sęk że nie chce myśleć a jednak to się nie udaje.

No więc poznałem moją dziewczyne X w 2008r w wakacje bo mój ojciec znalazł sobie zespol muzyczny w którym ona śpiewała, ja miałem 25lat ona 20 wtedy, na początku ją olewałem i to jej się podobalo jak pozniej sama mi powiedziala, inni za nia latali a ja nie i to ją wkurzalo. Dodam Ze daje jej 9/10 laska śliczna figurka i w ogóle każdy się praktycznie za nia oglądał. Po2-3 miesiacach znajomości zaczęliśmy być ze sobą, no po prostu bajka w zyciu nie kochalem i nie byłem taki szczesliwy jak z nią, jakie mi rzeczy pisala i mówiła to Az za duzo tej słodkości było, no a za jakis czas pojawily się ST i P&P co dobrze odbijałem. Ale miała jedną wadę….non stop pisala co robie i co u mnie itd. No mnóstwo smsow co mnie wkurzalo ale pisalem tez, bardzo była zazdrosna o koleżanki no a je nie byłem lepszy. Jak jej pokazałem ze jestem tez zazdrosny to chetnie to wykorzystywala np. jak pisalem ze nie mogę jej gdzies zwieźć to pisala ok. to Y mnie podwiezie (Y to jej kolega co często z nim pisala). No i te pisanie tak mnie wkurwialo ze nie wiem, dzien w dzien co słychać co u ciebie nawet przy mnie jak gadaliśmy potrafila przerwac rozmowe i z nim odpisywac, w koncu nie wytrzymalem i powiedzialem albo on albo ja, dowiedziałem się ze on jej powiedział tzn napisal ze ja kocha, ja głupi do niego zadzwoniłem i opierdolilem obiecywala ze nie będzie z nim pisac. Wszystko ladnie pieknie Az pewnego razu wróciła do mnie ze szkoly z zaocznych, często jej pomagałem jeździłem z nia bo daleko miala szkole , nocowalem tam z nia ale były przypadki ze nie moglem jechac i jak ona często wracala to do mnie żeby dzien pozniej ze mna być, jak się kapala to zajrzałem jej do komorki i zobaczyłem ze z nim pisala (wiem wiem, nie powinienem ale ona czesciej mnie sprawdzala taka zazdrosna była), zrobilem lekki dym i powiedziałem żeby sobie pojechala do domu, jaka miala mine-bezcenne pogadala jeszcze ze mna i w koncu zostala u mnie. Taka sytuacja była jeszcze raz ze z nim pisala. To były swieta rok temu i nie chciałem psuc atmosfery wiec sobie darowalem dymy jakieś.
Mimo tego ona była taka że jak cos jej nie pasowalo, nie układało się to była bardzo toksyczna dla mnie, wyżywała się na mnie za nic, potrafila mowic bardzo przykre rzeczy ze mam tyle lat a ze pracy jeszcze nie mam ze nic nie osiągnąłem itd. Takie rzeczy mówiła w złości, no ja głupi tym samym odpowiadałem i były ciche dlugie dni. Dodam ze przez 1 rok było cudownie dopiero pozniej takie akcje zaczely być czesciej. Raz np. była wcięta i pojechaliśmy gdzies i o cos się obrazila i uciekla mi z auta ja jej szukalem z godzine dzwoniłem ona Się rozłączała i wył. Telefon. Po godzinie ja znalazłem tak ja opierdolilem ze szok ze ktos mogl ja zgwałcić itd. Ona ryczla jak bóbr. Już wtedy się zastanawiałem czy to wszystko ma sens. Z 1 strony dawala mi duzo miłości, jeździliśmy nad morze było cudownie, a z 2 strony była taka troche manipulantka jakby chciala mnie wytresowac.
Dodam ze wiosna, lato , to Malo weekendow mielismy dla siebie prawie wcale bo albo Grala w zespole albo miala szkole, nieraz z nia jeździłem a nieraz nie. Raz pojechałem na dysko ze znajomymi i tam była moja była, powiedziałem to swojej jak była w szkole, nie była zadowolona ale ok. dala rade. Pozniej mi to często wypominala, dodam ze to było rok temu w andrzejki.
No i w tym jej zespole był taki Pan „O”, w styczniu odeszla od niego zona, on ma 36lat i zaczal zapraszac moja dziewczyne do siebie do domu żeby się jej żalić. Znalem go dobrze osobiście on mnie tez. Zawsze do nas przyjeżdżał i powitarzal ze nigdy w związki się nie wpieprza;) no moja panna tak była nim przejęta, tak było jej szkoda tego ze zona go zostawila i jeździła do niego, raz to się ostro zechalała;/ ale mnie wkurwila. I teraz zaluje ze wtedy z nia nie zerwałem, bardzo zaluje. Raz jej zagroziłem ze jak pojedzie to zerwę, pojechała, ja napisałem ze to koniec i cisza. Od razu zaczela dzwonic pisac no przejęta była ze tak zrobiłem. Ja głupi zakochany wybaczyłem. Była tak u niego w sumie z 5-6razy , powiedziałem jej ze musze się zrewanżować i umówiłem się z moją byłą tak dalej byliśmy razem było dobrze, tamten jej gadal ze ja kocha żeby mi powiedziala ze jedzie do koleżanki i żeby razem gdzies wyjechali na 2-3dni Ona mi wszystko mówiła co on jej gadal. Kurwa panowie jak ja żałuje że nie pojechałem do niego i mu nie jebnalem albo czegos nie powiedziałem ale wierzyłem w to ze mam madra dziewczyne i ze nic z tego nie wyjdzie.

W lipcu tego roku zerwaliśmy ze sobia, za duzo już było klotni o nic. Miałem dość. Bo kurwa nie moglem nigdzie wyjsc czy isc do kolegi na piwo jak ona miala szkole czy wesele bo myślała ze będę w domku jak piesek siedzial albo jeździł z nia do szkoly i tam warował. No ale w sumie ona sama do tamtego jeździła wiec teraz czas żebym ja pokazał co potrafie, zreszta raz z nia byłem u niego, to jak wracaliśmy to napisal jej żeby jeszcze przyjechala ale sama. Ona Brala to w zart ze on ja kocha bo jak gadala każdy jej tak mowil. Zenada. Teraz mysle ze mydliła mi oczy.
Jak zerwaliśmy w lipcu to czasami cos tam do mnie pisala co słychać itd., raz musieliśmy się zobaczyc bo była mojemu kumplowi cos winna oddac, odjebala się jak na ulice….chyba żeby mnie wkurzyc. We wrzesniu miałem wesele kumpla na którym byłem świadkiem, ona tam miala grac, kiedys miałem z nia isc ale tak wyszlo ze zerwaliśmy wiec wziąłem taka koleżankę czarnulka wysoka 9/10 Wesele dobrze się nie zaczęło a już sms od bylej ze jak ja patrze na tamta ze na nia tak nigdy nie patrzyłem itd., raz na dworze byłem zajarac i wracałem to mnie zatrzymala pogadac, płakała ze tamta za reke trzymam itd. No ja mowie ze jak z kims tancze to za noge nie będę trzymac mimo ze bym chciał Laughing out loud Nie pamiętam o czym dokładnie gadaliśmy bo byłem wcięty dobrze ale się nie zataczałem Mowila jeszcze ze specjalnie tancze przy scenie żeby ja wkurzyc ale to nieprawda;) Dzien pozniej się spotkaliśmy to była niedziela, gadalo się super widac ze jej zależało jak cholera, powiedziala mi ze na tym weselu pocałował ja ten koles z zespolu, ze w wakacje jak nie była ze mna to z nim gdzies tam jeździła i jak raz dalem jej wulgarnego smsa to tez dala mu się pocałować ale zaraz się odsunęła, ja nie ukrywałem wkurwienia, powiedziałem ok. tylko ze jak nozki już rozozysz to pozniej wpadnij do mnie to po nim poprawie;) zabolało ja to. Dzien pozniej w poniedziałek przyjechala do mnie, kochaliśmy się i do siebie wróciliśmy. Ja jestem jej 1 z którym uprawiala seks, zawsze gadala ze dla niej to jest bardzo wazne ze chce tylko ze mna to robic ze z jednym itd. Tydzień pozniej miałem urodzinki zrobila mi ladna niespodzianke i tez się kochaliśmy. Mówiła żebyśmy tej szansy nie zmarnowali żebyśmy byli ze soba szczerzy do bolu itd. Płakała przy tym. Mówiła ze nie było minuty żeby o mnie nie myślała itd. Ze kocha ze tęskniła. Tu zaznacze ze od sierpnia robilem w delegacji wiec pod koniec wrzesnia czy października powiedziałem jej ze rezygnuje bo chce być z nia bliżej, ze jeszcze pare tygodni.jak wracałem w piatki to ona chciala jechac na impreze do znajomych zamiast pobyc razem bo dopiero co się zeszliśmy, raz ja prowadzialem a tydzień pozniej ona chociaż widac było jak była zla ze nie znalazła szofera;/ Bedąc w delegacji czulem ze cos nie tak jest, odzywala się jak cos w sumie chciala, czuc było chlod, pisala ze miedzy nami jest chujowo ze to wszystko jest sztuczne te slowa kochanie, tesknie itd. Ze nie chchcialabybyc chyba moja zona i mieć ze mna dzieci takie rzeczy mi pisala, ja po tym nie odpisywalem, cisza30godzin, tak zaczela pisac jak jej powiedziałem ze kolejna impreza ja nie jade albo ze mogę jechac ale nie będę prowadzic bo nie będę robic za kierowce caly czas. pod koniec wrzesnia dzien po tym jak mi to pisala napisałem jej ze w piątek do niej przyjade pogadac. Obiecalem sobie ze jak pojade do niej i jak mi powie ze się z tamty spotkala „O” to z nia zrywam. Aha dodam jeszcze ze zanim do siebie wróciliśmy to temu 1-emu koledze o którym pisalem na początku powiedziala ze kocha tylko mnie i ze z nikim innym nie umie być, tamten to zrozumial. Pozniej był na tej imprezie co byłem z dziewczyna
No to wiec chwila prawdy, jade do panny wiedzac ze będzie chujnia. Gadka szmatka, mowie żeby mi powiedziala to teraz w oczy co mi pisala 2 dni temu, ona nie potrafila, pytam się czy się spotkala z tamtym, ona ze tak ze wczoraj, gdzies pod lasem, bo on nalegał caly tydzień na to i ze tam próbował ja pocałować ale ona uciekla i wróciła do domu. No to więc mowie jej ze dla mnie w takim razie to jest definitywny koniec skoro za moimi plecami się z innymi spotyka i jeszcze dodalem ze mogla mu loda zrobic bo już mnie nic nie interesuje, ona gadala ze nie widziale ze można kogos tak kochac a zarazem tak nienawidziec, ja na to ze ona mnie nie kocha co wczoraj udowodnila spotykając się z nim i jeszcze takie rzeczy pisząc. I jeszcze kazalem jej obiecac ze do mnie nigdy nie napisze ale to nigdy powiedziala ze ok. no i na razie slowa dotrzymuje bo już 2 miesiace minely. Nie wiem czy z tamtym jest, ale wiem ze raz była z nim na pizzy, ktos ich widzial.

Teraz wiem ze do mnie wróciła dlatego bo była zazdrosna na tym weselu, jej się wydawalo ze mnie kocha, bolalo ja ze jestem z inna i ze swietnie się bawie. Napisałem to wszystko bo chciałem to z siebie wyrzucic, może już nie będzie mi się snila. Troche mam do nie żal o to wszystko, nieraz tak mnie z nim porównywała ze ona tyle osiągnął a ja nic itd. Ze on taki wspanialy facet, a zawsze powtarzala ze on do niej i ona do niego nic nie czuje jak do niego jeździła, byłem zakochany i głupi teraz od razu bym zerwal bo 1 wizycie jej u niego troche się rozpisałem ale chciałem przedstawic każdy szczegół nie wiem czy cos do niej czuje, czasami mi się wydaje ze byłem z nia dla seksu albo dla wygladu bo była bardzo zla dla mnie często i tomnie boli. Czy SA ladne a dobre dziewczyny? Chyba nie ma. Każdej się po czasie w dupie poprzewraca od adoratorów. spotykam sie nieraz teraz z kolezankami ale to nie to samo, nie ma tego czegos, nie podobaja mi sie mimo ze sa ladne, moze jakbym ktoras bzyknal bylo by inaczej ale tak sie jeszcze nie stalo....całą lewa strone czytalem wiec pozostaje mi czekac, moze czas pomoże. Pozdrawiam.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Naprawdę dłuższy ten twój skrót. Aż nie chciało się czytać. Może właśnie - bzyknij kurwa którąś, zamiast pierdolić się z własnymi myślami o tamtej. To gorsze niż samogwałt. W zasadzie to samogwałt - tylko, że psychiczny. Cipa jesteś straszna. Zainteresuj się sobą, własnymi potrzebami, zrozum swoje błędy, zrozum, że ona nie była doskonała. Zacznij czytać ciekawe rzeczy, inwestować w siebie.I bzyknij wreszście kogoś.

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

Myslalem ze osoba z tyloma wypowiedziami na forum już jakoś ogarnia temat... Przypadek ciezki, ale uwazam ze mamy to na co zaslugujemy. Jak masochizm Ci sprawia przyjemnośc to czemu nie, Twoje decyzje, Twoje życie.

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

No ja wiem ze juz tu troche jestem i wiem co i jak jednak to nie takie latwe jak sie wydaje, caly czas cos robie, silownia, pilka, basen, imprezki co tydzien, ale jak ide spac to mysle o tej zołzie,
kiedys mialem dziewczyne co byla dla mnie dobra i tak bylo za spokojnie , chyba jestem chory na glowe:)
No coz, musze sie brac za sasiadke, ale jest troche za spokojna i caly czas musze ja sie 1 odzywac bo to taka pipa a ja tak nie lubie:) Pozdro i prosze jeszze o wiecej krytyki to mnie motywuje:)

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Przeczytałem całe:)
Mogę Cię pocieszyć Smile. Zrobiłeś już tyle błędów w życiu, że nie ma miejsca na kolejne Wink. A więc weź się w garść i do roboty nad sobą. Poboli i minie Smile.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

Mnie tam nic nie boli tylko nie wiem po ch.... ona i on mi sie sni, a ona bardzo czesto, moze mysli o mnie?;]

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Z tego co wiem, to działa odwrtonie. Jeśli Ty o czymś/kimś non stop myślisz, bądź przebywasz w jakimś środowisku, to siłą natury Ci się to przyśni. Ale ok, możesz super-naturalne mityczne moce przypisywać. Na pewno polepszy Ci się, że puka sie z innym facetem, ale ciągle myśli o Tobie. No i przez to śni Ci się. TAAAAK, to układa się w logiczną całość.

Berserker
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2010-11-01
Punkty pomocy: 1

No takiej tragedii to ja nie miałem. Chociaż moja mi się też śni. Trzymaj się stary Po każdej nocy przychodzi jasny dzień Czy jakoś tak

Cypruś
Portret użytkownika Cypruś
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2010-11-02
Punkty pomocy: 36

Siemka student21, ja może w trochę innej sytuacji jestem,aczkolwiek zapewne nie mniej mnie boli/bolało wystarczy przeczytać mój wpis pt."mój błąd >kryzys<" na 1 stronie.Od rozstania mineło już trochę czasu,ja dalej cierpię,tylko trochę mniej ,wiem jednak że to kwestia czasu (ostatnio pojechałem z ziomkiem do jakiejś koleżanki koleżanki na stancje) i wiesz tak sie fajnie bawiliśmy że na noc zostaliśmy, poczułem się wtedy fajnie, na wszystko wyjebane, poczułem że żyje (mimo tego że zmarzłem) mam zamiar zainwestować w nowy ciuch,perfum i się bawić jak na 21latka przystało. a była wróci to super nie wróci to też super,nie żyję już nadzieją (dowiedziałem się że na studniówke idzie z jakimś bejem huj wie gdzie a na swoją z takim znajomym,pękło coś we mnie wtedy,lecz w sumie na dobre mi to wysżło taki kop w dupę).Niesamowicie bolą mnie jescze nasze wspólne plany (jak pięknie bedzie wyglądać na studniówce na której miałem być (na mojej mnie olśniła),plany na wakacje i takie tam ,ale już mnie dużoo niż na pcozątku, desperacja,żal,rozpacz już tego u mnie niema a przynajmniej tego tak nie widać:) 3msie kolego ,i życze szczęścia kiedyś nas znajdzie Smile

Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere

easy23
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2010-08-05
Punkty pomocy: 0

W podobnej sytuacji jestem bo moja była też mi się śniła już pare razy mimo, że powtarzam że mam cały czas w nią wyjebane, ale siłą woli jednak i tak kurwa się przyśni może przez to że mam z nią te jebane wykłady. I musze codziennie ją oglądac

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

jednak potwierdza sie teza ze one zawsze wracaja, ostatnio dowiedzialem sie ze moja byla skasowala numer ktory byl na mnie, no ale niewazne to dluga bajka, dzis ktos do mnie dzwoni z obcego numeru ja odbieram i cisza, tak 3 razy, pozniej ja dzwonie, tez cisza. i sms od niej ze potraktujmy to jako pomylke i cos tam ze chcialaby mnie nienawidziec za to wszystko i nie wybaczy sobie ze do mnie pisze.
na 99% to ona. ja nic nie pisze, zreszta to nie ma sensu bo niedlugo jade za granice:) a teraz sms "mariusz odpisz mi cos" tylko ze ja nie jestem mariusz.

Pumba
Nieobecny
Wiek: 19

Dołączył: 2010-12-20
Punkty pomocy: 0

Znam te uczucie. Ze mną jest podobnie.Niby mógłbym być z innymi dziewczynami ale one nie są takie jak ta którą kiedyś poznałem. Chętnie znalazłbym sobie inną i zapomniał o tamtej ale mam wrażenie ze drugiej takiej nie ma. Ciężka sprawa. Ale na wszystko jest rozwiązanie.Trzeba szukać aż się znajdzie.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Matko Święta! Jak na forum kobiet porzuconych przez mężczyzn.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

darek19
Nieobecny
Wiek: 19

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 0

Kur*wa to tylko taka iluzja boże... wiem co mówie bo też straciłem laskę i mam ten sam etap że wydaję mi się że innej takiej nie ma, ale to iluzja, wyidealizowaliście swoje laski tak jak ja moją. Pamiętacie etap szkolny ? Przechodzisz z podstawówki do gimnazjum i tęsknisz za podstawówką, że tam było tak super a tutaj już tak nie ma... pozniej z gimnazjum do liceum np. - tak samo... Ja w tym roku skończyłem szkołę (której nie lubiłem i olewałem ją) a teraz za nią tęsknie i pracuję obecnie. Wszystko mija z czasem, spokojnie.

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

No i odezwala sie znow, tzn ja wyslalem zyczenia na ten nr jej nowy, ona sciemniala ze to pomylka itd ale nie dalem sie nabrac i tak wyszlo ze zaczela sie pytac czy mam dzis wolny czas czy mam kogos, ja powiedizalem ze lepiej zebysmy sie nie spotykali a czy mam kogos to tajemnica, takie rzeczy mi pisze ze dajcie spokoj jakby jeszcze cos czula do mnie np ze idzie do drogerii i wacha perfumy ktorych uzywac itd, a najlepsze jak napisala ze wobec mnie byla zawsze w porzadku:Smile to mnie rozjebalo:) ja to wszystko biore na miekko i ciesze sie z tego poza tym jade za granice za 2 tygodnie i dobrze wyszlo:)

student21
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 18

no to moze napisze jak dalej ta historia sie toczy....jestem juz za granica ale cofnijmy sie w przeszlosci, po swietach zabrala mnie na pizze gadka szmatka pozniej wpadla jej siorka z chlopakiem wesolo bylo ja bylem wyluzowany obojetna mi byla dlatego bylo ok:) pozniej jak bylismy sami pytala sie czy z kims mialem seks itd hehe ja odpowiadalem wymijajaco;) co pare dni pisala mi smsy pierwsza ja nigdy nie napisalem do niej 1-y, w koncu powiedzialem jej ze wyjezdzam, alez byla jej reakcja szok, 2dni przed wyjazdem przyjechala do mnie z siosrkami i 1 szwagrem tak niespodziewanie na piwko, widac bylo po niej ze cos ja meczy:) no i wyjechalem za granice, pisla zebym uwazal ze sie martwi i bla bla ja to zlewalem bo i tak nie wierze w jej dobre slowa:) gdy tu bylem nawinal sie temat ze byla u tego kolegi ze jej zrobil masaz stop haha a ja sie pytam czego jeszcze, no olalem to niech robi co chce:)
wczoraj mi pisala ze musimy powaznie pogadac, ja na to ze przez smsy nie gadam itd ona tylko zebym jej napisal czy ja mysle czy mozemy byc jeszcze razem i co do niej czuje;) hehe ale mnie rozjebala, wracam na pocz kwietnia a ta do mnie takie smsy, wiec po bolach napisalem jej ze przeciez sama mowila ze nie chcialaby ze mna miec slub miec dzieci itd wiec raczej z taka osoba nie bede itd, ona napisala ze ciagle mysli o mnie itd ze juz nie bedzie sie odzywac ze tak bedzie lepiej i ze zyczy mi wszystkiego dobrego i ma nadzieje ze stane jej sie szybko obojetny;) ja na to ze ok i powodzonka;)
takze jak widzicie one zawsze wracaja trzeba tylko je olewac, ja sie nie wczuwam w nia, mam dobry kontakt z pewna kolezanka jak wroce mam nadzieje ze bedzie na mnie czekac a daje znaki ze czeka;)