
Witam!
To będzie mój pierwszy wpis, więc proszę o Wasze opinie, rady i poglądy na ten temat. Jeśli wpis narusza regulamin, proszę moderatora o ewentualne przeniesienie, jeśli jest to możliwe.
Chciałbym napisać o swoim byłym związku, może ktoś z Was ma, bądź też miał podobną sytuację kiedyś...
To było jeszcze w tym roku. Miałem dziewczynę o imieniu A. Na początku, jak to w każdej telenoweli wszystko się układało, było miło, bajecznie, a nawet idealnie. Z czasem jednak wszystko zaczęło się psuć (być może była to moja zazdrość). Otóż moja dziewczyna miała przyjaciela... Koleś o tyle mnie drażnił, że pisał do niej dzień w dzień, a ona z nim. Ten kontakt dla niej był chyba ważniejszy niż ja, choć zaprzeczała temu. Wkurwiało mnie to no ale cóż (nie uznaję przyjaźni miedzy kobietą a mężczyzną), starałem się to olewać do pewnego momentu. Pojechałem z A. na jakąś imprezę. Stoimy razem i ktoś do niej dzwoni. To był on, no i pierwsza rozmowa minęła po godzinie, potem druga, trzecia... Więcej czasu poświęcała jemu niż mi, a widywaliśmy się rzadko... Trochę ją za to zjechałem. Powiedziałem, że nie podoba mi się to co robi, że skoro ja jestem fair wobec niej i nie umawiam się z innymi, to od niej wymagam tego samego. Na to oczywiście się obraziła, nie chciała dalej rozmawiać. Wróciliśmy do domu, ona porządnie sfochana, a mieliśmy jechać do mnie na balety, gdzie ja miałem grać i ona miała być tam przy mnie. Oczywiście pempek świata nie chciał jechać ze mną, bo miał focha. Pojechałem sam. Później z każdym dniem nasze stosunki były gorsze, ona wolała pisać z "przyjacielem" niż spotkać się ze mną, albo iść gdzieś z koleżankami... Ja to olałem... Mieliśmy się spotkać kolejnego dnia, ale jak się dowiedziałem od niej 30min przed spotkaniem, że od tygodnia chleje u koleżanek i się nie spotkamy bo kac ją napierdala, to szlak mnie trafił, krew nagła zalała... Powiedziałem sobie dość, nie będzie mnie nikt w chu*a robił, kagańca mi nie założy i ją olałem. Całkowicie... Od tej pory już nie jeździłem do niej. Jak się później dowiedziałem, gdy straciła mnie, próbowała z tym łepkiem, ale on tez ją olał. Ona oczywiście chciała wrócić, ale ja nie chciałem. Nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. Szkoda czasu marnować, bo życie jest krótkie a wspaniałych dziewczyn są miliony...
Teraz studiuje sobie całą lewą stronę tego bloga i inne artykuły Gracka. Dużo mi pomogły wcześniej i teraz napewno coś zmienią.
Podsumowując, nauczyłem się jednej prostej rzeczy, którą każdy już pewnie ma zakodowaną: nie robić nic na siłę. Jeśli laska ma kogoś na boku i stawia go przed Ciebie, to trzeba ją olać. Na zazdrość również nie ma tu miejsca. To ja jestem nagrodą dla niej...
Carpe Diem!
Odpowiedzi
Facet poczytaj sobie mój
ndz., 2010-11-28 21:54 — paweloswFacet poczytaj sobie mój temat na forum o zwiazkach idealnie ta sama sytucaja IDEALNIE i sie dzisiaj dowiedziałem ze ona z nim jest rozumiesz? nie wierz w takie cos bo takiego czegos nie ma ja cały chodze cały kurwa chodze bo czemu nie powiedziała wprost tylko tak robiła no ja pierdole... Czuje sie jakbym w ryja dostał
Dobre wnioski z tego
ndz., 2010-11-28 21:55 — splawik123Dobre wnioski z tego wyciągnąłeś to najważniejsze. Teraz będzie tylko lepiej.
ja Ci dam radę. Przeczytaj
ndz., 2010-11-28 22:02 — saveriusja Ci dam radę. Przeczytaj regulamin, a wpis i tak mod Ci jakiś skasuje, bo jest niezgodny z regulaminem ;f
calkowita racja! mialem
ndz., 2010-11-28 22:05 — tomek121314calkowita racja!
mialem podobnie puscilem panne na impreze do nieznanego mi towarzystwa (ludzie od niej ze szkoly i klasy) wrocila z imprezy pijana mialem u niej spac no i "spalem" dostala sms-a myslalem ze cos powaznego 2-3 w nocy? od typka jakiegos to pisalem z nim w jej imieniu a on ja zapraszal na drugi dzien do siebie itd zadzwonilem do niego i zazekal sie ze nie zna mojej panny i nie wie z kim rozmawia zabralem swoje rzeczy wrocilem do domu z rana jak sie obudzila telefon, sms musimy pogadac czemu jak wstala to ciebei nie bylo powiedzialem ze albo on albo ja...
"MUSZE SIE NAD TYM ZASTANOWIC, TO TYLKO KOLEGA"
mowie ok rozumiem to pa
za 2-3 dni mowi ze chce ciebie ze to tylko kolega i nie bedzie z nim pisac no i cyba juz nie pisala nawet na te imprezy nie jezdzila ale zauwazylem ze z dnia na dzien miesiaca na miesiac bylo coraz gorzej i co? rozstanie.
dlaczego?
przestala cie kochac zaczelam traktowac jak przyjaciela
ok rozumiem dowidzenia.
i tyle teraz w ogole nie rozmawiamy;)
nie ma co zakochany kundel bylem i tyle. Kazda porazka uczy nas czegos ja sie nauczylem.
jest tyle kobiet ze nie warto
ndz., 2010-11-28 22:06 — emil92jest tyle kobiet ze nie warto zawracac sobie glowe byłą, nie warto. Najlepsze jest jak one widza nas z inna kobieta ktorej usmiech nie znika z buźki, ich spojrzenie mowi samo za siebie "kur.a co ja narobilam?!" a ten widok jest bezcenny jak dla mnie;) piona!
Wiecie co chłapaki? wkurwiają
ndz., 2010-11-28 22:10 — BoguśWiecie co chłapaki? wkurwiają mnie kolesie, którzy wpierdalają się komuś w związek i robią rozpierdol. Co prawda od dziewczyny zależy najwięcej, ale po huj to robić? Mało jest kobiet? Chyba, że to ja jestem jakiś jebnięty...
mam nadzieje Emilu ze i ja
ndz., 2010-11-28 22:24 — tomek121314mam nadzieje Emilu ze i ja sie tego doczekam;) chce to zobaczyc:)!!!
Ja to widze tak: rozmawiam z
ndz., 2010-11-28 22:27 — tomek121314Ja to widze tak:
rozmawiam z fajna dziewczyna, ktora mi sie podoba ale jak uslysze ze ma chlopaka... to mnie odrzuca ale czesto jest tak ze one same przychodza pisza siema co tam itp...
nie rozumiem nie byl bym z panna, ktora dla mnie zostawila by swojego chlopaka czy tam by sie ze mna spotykala pokryjomu bez przesady, czuje sie ta wladze takk!! ale wydaje mi sie ze nie mugl bym takiej zaufac. czy cos ze mna jest nie tak??
Dzis jeszcze pojawi sie temat
pon., 2010-11-29 09:25 — student21Dzis jeszcze pojawi sie temat mojego bylego zwiazku na forum, podobna tematyka
Czekam na niego
pon., 2010-11-29 12:33 — BoguśCzekam na niego
nie ma Ciebie , ani tego
pon., 2010-11-29 11:04 — E3nie ma Ciebie , ani tego kolesia - Boże, ja wiem , że kobiety są głupie, ale że aż tak?
Nic idę na spotkanie - elo , wpis - pozytywny.
"Wiecie co chłapaki?
pon., 2010-11-29 12:39 — saverius"Wiecie co chłapaki? wkurwiają mnie kolesie, którzy wpierdalają się komuś w związek i robią rozpierdol. "
Gówno mnie obchodzi czy laska ma chłopaka czy nie i jaki ma ten swój związek ;f gówno mnie interesuje, że jakiś typ straci dziewczynę, robię to, na co mam ochotę ;f
uważaj, bo kiedyś sam zechcesz poderwać komuś kobietę swojego życia, która będzie zajęta..
albo ktoś zechce poderwać
pon., 2010-11-29 13:59 — Boguśalbo ktoś zechce poderwać kobite Twojego życia
i co wtedy zrobisz?
pozdros
"Jak dobrze gadzinę
pon., 2010-11-29 16:37 — uszaty"Jak dobrze gadzinę oporządzać będziesz, to nigdzie indziej paść się nie pójdzie..." by GEN
sluchaj byla dziewczyna tez
pon., 2010-11-29 16:41 — Kojak91sluchaj byla dziewczyna tez ma takiego przyjaciela
jedyna nadzieja to spotaj sie z nim pogadaj co i jak wyjasnij i jak bedzie ok to musisz czekac
i uwierz mi nie usuniesz go za nic
Jak Kuba Bogu tak Bóg
pon., 2010-11-29 16:45 — uszatyJak Kuba Bogu tak Bóg Kubie!
Ona ma przyjaciela Ty miej przyjaciółkę, gdy zobaczy jak to jest to przestanie z nim pisać oczekując od Ciebie tego samego.

Oto jest me zdanie.
Dobree uszaty
pon., 2010-11-29 16:47 — Kojak91Dobree uszaty
To już kwestia moralności czy
pon., 2010-11-29 20:55 — KwaytchaTo już kwestia moralności czy ktoś ma opory przed rozbijaniem związków lub nawet małżeństw czy nie. Ja akurat jestem zdania, że pokazuję kobiecie, że jestem dla niej lepszą opcją i dzięki mnie będzie szczęśliwsza, niż jest teraz ze swoim chłopakiem. Oczywiście każdy musi to indywidualnie do siebie dopasować, bo rozbijanie związku dziewczynie, którą poderwałeś, a później zapomnienie o niej i podrywaniu 5, 15, 100 innych dziewczyn jest według mnie trochę nie fair.
Co do małżeństw- jestem zdania, że kobiet związanych przysięgą przed Bogiem nie powinno się w ogóle podrywać.
Co do wpisu- masz rację, to ona ma pragnąć być w twoim życiu, a nie na odwrót
"Co do małżeństw- jestem
wt., 2010-11-30 14:49 — saverius"Co do małżeństw- jestem zdania, że kobiet związanych przysięgą przed Bogiem nie powinno się w ogóle podrywać."
a ja jestem zdania, że boga nie ma, więc nie ma problemu.
TO kto w takim razie zmienia
śr., 2010-12-01 11:36 — baudelaireTO kto w takim razie zmienia wodę w akwarium? HE?
Dziekuje Wam chłopy za opinie
wt., 2010-11-30 15:45 — BoguśDziekuje Wam chłopy za opinie i rady
Ja też miałem coś takiego.
wt., 2010-11-30 16:53 — MazeJa też miałem coś takiego. Panna miała 2 przyjaciół z którymi bez przerwy pisała. Jak się okazało kiedyś gdy była u mnie jeden z nich napisał jej że ją kocha, to ja wkurw że coś takiego się dzieje, przestała z nim pisać, po 3 tyg. pisze do niej kolejny "dziewczyno ja się w Tobie zakochałem" to ja znowu wkurw, w końcu zerwałem z nią bo zaczęła mówić że tęskni za pisaniem z nimi. Chciała do mnie wrócić a tu okazuje się że wozi się z kolejnym "przyjacielem", mówię jej że jak ona chce żebym do niej wrócił jak robi to samo. A ona odpowiada że "przecież on jest odemnie niższy o głowę". Olałem ją, jak się okazało teraz chodzi z nim, a gdy tylko dowiedziała się że zostawiłem panienkę z którą byłem po niej to teraz chce chyba ze mnie zrobić takiego "przyjaciela" ale już nie jestem takim frajerem jak dawniej.
Ja jebie eii ! Jak wy to
wt., 2010-11-30 21:45 — mariuszekcz2233Ja jebie eii ! Jak wy to wszystko przeżywacie
Jak zaczyna odpierdalać to niech spierdala, a Tyy bierz sie za inne i tyle. Nie szkoda Wam życia? Każdy dzień sie liczy!
No to na tyle. Pozdo!
"Nie wchodzę dwa razy do tej
śr., 2010-12-01 09:56 — NeroS"Nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki." - też wyznaję tą zasadę, kilka dni temu moja była też chciała wrócić i właśnie to jej powiedziałem ;]
no i to jest fajny wpis jak
śr., 2010-12-01 11:43 — knokkelmann1no i to jest fajny wpis jak powinno się pisać. pozdrowienia