Witam wszystkich chcialem opisac 7 ostatnich lat mojego zycia.Wiec 7 lat temu poznalem moja wielka milosc[mialem 17 lat] ,poznalem ja tak zwyczajnie na imprezce w zasadzie to ona poderwala mnie bylo milo przez pare miesiacy bylem najszczesliwszy na swiecie dodam ze bylem spoko gosciem dobrze zbudowany trenowalem sztuki walki wiele lat ,po pol roku spotykania sie pojechalem z kumplami na impreze troche wipilismy przypalilismy i z zdradzilem moja kochana z jakas szmata ktora upierala sie zebym ja bzykal bez gumki no coz to byl moj pierwszy raz wiec sie nie klucilem i wszystko moze bylo by ok gdyby nie to ze jak na drugi dzien sie przebudzilem to uswiadomilem sobie co ja najlepszego zrobilem ,czulem sie strasznie zaczelem sobie wbijac do glowy ze ja pewnie zrobilem tej szmacie dziecko a mojadziewczyne kochalem najbardziej w swiecie odrazu wiedzialem ze sie nie przyznam a o tamtym postaram sie zapomniec,nieztety nie moglem mialem schizy na kazdym kroku ze ktos sie na mnie patrzy ze ktos wie o czym o czym ja nie ze ta kobieta mnie szuka i ma ze mna dziecko,robilem wszystko zeby o tym nie myslec codziennie bakalem z kumplami pilem ale jak spotykalem sie z moja kochana to udawalem ze jest wszystko ok przeciez nie mogla poznac chociaz powinna sie zorientowac ze cos jest nie tak jak w ciagu paru miesiecy schudlem 20 kilo.Tak minely ze 2 lata potem postanowilem ze z tym paleniem trzeba dac spokuj bo nie chcialem chociaz tak oszukiwac mojej dziewczyny ale ciagle bylem ze zchizowany ze ta moja zdrada zniszczy nam zwiazek i tak mijaly kolejne lata na niczym mi nie zalezalo tylko zby byc z moja kochana nie wychodzilismy nigdzie bo jej sie nie chcialo a mi to bylo na reke bo nie dostarczalem se wiecej shizow,mieszkalem juz sam bo rodzice i starszy brat wyjechali do angli do pracy ja pracowalem to tu to tam ostatnie 2 lata w jednej stalej pracy ale nie zarabialem duzo to znaczy na nic nie mialem kasy 4 miesiace temu brat nmowil mnie zebym przylecial do nie go i cos sobie zarobil moja dziewczyna nie chciala nigdy leciec za granice wiec nie nalegalem/ chcialem odlozyc na remont
i slub z moja kochana,ona nie miala pretensji ze lece mowila ze rozumie i wogole tylko byla smutna mowila ze bedzie tesknic i ciagle sie do mnie tulila umowilismy sie ze wroce po 3 miesiacach .wiec wylecialem prace dostalem od razu dzwonilem ciagle do mojej kiedy tlko moglem. po okolo 2 pare dni nie odzywala sie do mnie wjuzalem sie oto ale odbierala co pare dni,pewnego dnia po nocnej zmianie dzwonilem rano ale nie odebrala wiec nastawilem budzik zeby sie obudzic po 2 godzinach,zadzwonilem odebrala i powiedziala ze przemyslala wszystko i chce sie rozstac byl to dla mnie szok nie wierzylem poprosilem zeby to przemyslala ze zadzwonie na drugi dzien , na drugi dzien bylo to samo a nawet gorzej byla nie mila powiedziala ze te 6,5 roku to bylo nie porozumienie i dodala ze jestem strasznie nudny,ja nie zastanawialem sie duzo i odrazu przylecialem spotkala sie ze mna i powiedziala ze juz mnie nie kocha i nie chce ze mna byc bylem strasznie zalamany przeciaz przed moim wylotem kochala mnie strasznie a 2 miesiace zmienily tak jej uczucia?co sadzicie o mojej histori tyle lat schizow ze ja strace przez moj blad a ona zostawila mnie od tak bez powodu-teraz juz wszystko u mnie ok jestem w angli pracuje zaczynam sie za laskami rozgladac ale ciezko po tak dlugim zwiazku szukac znowu.prosze o komentarze
hej nikt nie zkomentuje?ps.jak wygladaja randki przez portale randkowe bo jetem w angli i tu raczej trudno o poznanie jakiejs laski wiec zarejestrowalem sie na paru portalach dla polakow ale nigdy nie bylem na takim spotkaniu i mam troche obawy prze tym
Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie. I przynajmniej była szczera "powiedziała ze te 6,5 roku to bylo nie porozumienie i dodala ze jestem strasznie nudny".
Ja myślę, ze swoje pijaństwo i palenie usprawiedliwiałeś zdrada, ze nie umiesz sobie z tym poradzić. Tymczasem piłeś i paliłeś na swoje życzenie. A pannę po prostu zaniedbałeś, praca, koledzy, dom, laska, praca, koledzy, dom, laska.
Czyż nie? nudaaaaaaa.
Mialem podobnie z dziewczyna bylem 4 lata - potem żyłem schematem jak wyżej. Szykowałem już kapcie, zaręczyny. Ale tym czasem w tym związku jebało szczurem. Gdzie emocje?, gdzie przysłowiowy skok na bank?, gdzie nieprzespane noce?. Eh kurwa jak teraz sobie pomyśle jaki bylem leniwy, pluje sobie w brodę, ze było tyle miejsc do zwiedzenia, tyle zachodów słońca do zobaczenia.
Przytoczę OSTR "lenistwo zabija tu świat w nas.."
Podsumowała sobie te 6.5 roku i doszła do wniosku że byłeś nudny-Proste i logiczne ;D.Wyjdź na miasto i szukaj dziewczyn,a o tamtej zapomnij.
no tak tylko ze nie jest latwo ten caly czas zylem tylko mysla zebysmy byli razem juz do konca a tu dupa -z wijsciem to ciezko bo w angli jestem i to na zadupiu ale sie juz jakos pozbieralem i mysle jak tu wychaczyc jej kolezanke ktora mi sie zawsze podobala he he
Nikt Ci nie mówi że będzie łatwo, ale masz się rozwijać, pracować nad sobą i być coraz lepszym człowiekiem, a wraz ze wzrostem Twojej wartości przyjdzie pozytywne myślenie i mądre wybory. Zacznij czytac artykuły, pracuj nad sobą i szukaj swojego szczęścia chłopie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Pamiętaj lenistwem/rozmyślaniem nic nie osiągniesz,trzeba działać! ;D
Oooo kurcze 7 lat kope czasu... W sumie już mogłeś się z nią ożenić
Tymczasem zapomniałeś troszkę o niej no to teraz olej, jest wiele innych fajnych, może nawet lepszych 
A ja wcale nie proponuje tego co koledzy powyzej. Najprosciej jest Ci ja olac, ale moze spróbuj zakrecic sie koło innych kobiet i przy okazji urabiac ta z która byłes 7 lat. Włozyłes w to 7 lat zycia, wiec nie rezygnuj od razu. Zeby jej odzyskac musisz przede wszystkim odzyskac pewnosc siebie, dominacje i wszystkie te cechy które sprawiały, ze byłes za cienki na ten zwiazek.
Nie próznuj w tym czasie, poznawaj inne a przy okazji pracuj nad soba. Jak długo? To juz kwestia na ile czujesz, ze sie "zapusciłes". Jak Ci sie uda ja juz urobic, poczajnikuj z 3 miechy, daj jej mase emocji a pozniej oswiadczyny. Tyle w temacie
Stormbringer
stormbringer poczesalo cie nie ma maowy zebym znow z nia byl mysle ze nie potrafil bym przeciez mnie zostawila co prawda nie powiedziala mi tego ale wiadomo powod moze byc tylko jeden tzn-inny bolec
W sumie wyjście Stormbringera też jest niezłe. Karol zastanów się... byłeś z nią 7 lat bez powodu ja jak pisałem olałbym ale pewnie dlatego, że nie mam po prostu pojęcia co to 7letni związek... Zostawiła Cie, możliwe, że dla kogoś innego ale raczej dlatego, że zauważyła w nim mężczyznę podobnego do tego z którym kiedyś była a który się zmienił.
pisałem, jest dużo innych lasek więc nie rozmyślaj tylko działaj jak uważasz
Co zrobisz zależy i tak od Ciebie. Jeżeli 7lat mówisz, że można wyciąć z pamięci no ok
nie mowie ze mozna latwo wyciac 7 lat ale co to ma byc ona mnie zostawila a ja mam dalej probowac nie bylem zlym facetem dla niej raczej bylem poprostu zly dla siebie samego pozatym przez te 7 lat zrobil sie ze mnie straszny lachudra i jeszcze dodam ze nie wyobrazam sobie byc z nia potym jak byla z kims innym nadal ja kocham i chce dla niej jak najlepiej jakis miesiac temu dzwonilem i pytalem czy u niej wszystko ok zeby sie upewnic pozatym w naszym zwiazku zawsze zalezalo bardziej mi niz jej i ja to czulem.a tak wogule to uwazam ze pewnych zeczy sie nie wybacza a ona zostawila mnie po 7 latach bo bylem nudny?co to ma byc ja planowalem spedzic z nia reszte zycia z reszta to ze nie jestem zbyt rozrywkowy wiedziala od poczatku
Jej zachowanie dosyć mocno wskazuje, że w trakcie twojej nieobecności pojawił się ktoś nowy na twoje miejsce. A trudne to nie było boś ją zanudził! Zajmij się sobą na dłuższy czas, tak abyś mógł zbudować nowy związek o właściwych fundamentach za jakiś czas z inną, widać, że zdrada tobie zupełnie nie służy!