Witam, otoz ostatnio na blogu opisywalem przygode z pewna laska z mojej pracy. Mam do niej numer fona, ale troche glupio mi do niej zadzwonic od tak i zaproponowac spotkanie, bo jakby nie wiem, czy ona wie, ze ja cos do niej swiruje, czy nie, bo staram sie robic to wyraznie, ale bez przesady, troche to zagmatwane w mojej glowie ;d
Do rzeczy: otoz moj pomysl jest taki, aby zadzwonic do niej i zapytac sie, czy ktoras z jej wspollokatorek nie nadawalaby sie dla mnie, czyli czy jest ladna,jest o czym z nia pogadac, etc. Zakladam, ze ona poczuje sie niedoceniona, bo przeciez pytam o jej kolezanki a nie o nia, i powie iz zadna sie nie nadaje, wiec ja powiem, ze szkoda i po chwili milczenia wpadne na pomysl, ze przeciez ona moze ze mna isc. A jesli znajdzie mi takowa kolezanke, to pojde z kolezanka, w koncu inne tez maja.
Prosze o wasze opinie i sugestie, wszystko mile widziane rowniez krytyka.
Pozdrawiam, Azinek.
Żenada w huj typie. Ona poczuje, co najwyżej, że jesteś małym, nieśmiałym chłopcem pytając o koleżanki, albo desperatem. Albo, że stosujesz jakąś śmieszną grę. Zadzwoń i umów się otwarcie na spotkanie, żadnych dziecinnych zagrań.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Marso, wiem ze zenua z deka z mojej strony, ale malo praktykowalem, co prawda wprowadzilem w swoim zyciu troche zmian, i dzialaja, ale ciagle sie ucze, i powoli ide do przodu, powoli, ale jednak ide.
Nie tyle idziesz, co taplasz się w błocku, próbując czołgać... Po co głupie wytłumaczenia przed samym sobą, to Ci nie pomoże.
Niezły pomysł jeśli jesteś w 3 gimnazjum i zapraszasz pannę na komers, no ale bądźmy poważni.
Weź się chłopie ogarnij.
faktycznie takie gry nie mają sensu, zresztą w ogóle podchody nie mają racji bytu bo przez to pokazujesz że sie boisz, tracisz pewnosć siebie. Najlepiej bedzie jak przejdziesz od razu do rzeczy
Powodzenia
Dżizus kurwa ja pierdole
"Prosze o wasze opinie i sugestie" Moja sugestia jest taka, żebyś pierdolnął się głowa w kolano, a jak to nie pomoze i nadal będziesz miał takie dylematy, to weź patelnie i zacznij się nią okładać.
Masz jaja czy wydmuszki ? Jak masz jaja, to nie baw się w jakaś ciuciubabkę, tylko postaw kawę na lawę i tyle w tym temacie...
Ona wie lub co najmniej domyśla się, że masz coś do niej.
Dobra po huj piszecie posty, które nic nie wnoszą? Zamiast napisać, co jest nie tak, albo do konkretnego artykułu odesłać z linkiem, to piszecie rzeczy typu "żenua", albo coś o jebaniu częściami ciała. I to jest kurwa żenua.
I tak koleś jest do przodu, bo ufa tej stronie, a nie myśli "strona dla ludzi, którzy nie umieją podrywać i muszą sobie pomagać".
Ogarnijcie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
moje zdanie tanie:
załóżmy 2 sytuacje:
/założeniem wspólnym dla obu sytuacji jest to, że jesteś bezpośredni, to podstawa podstaw!!!!!!!!!!/
1- mówisz co do niej czujesz umawiacie się ale nic z tego nie wychodzi- pomyślałeś co będziesz wtedy czuł mam na myśli wasze wspólne życie w pracy
2 mówisz co do niej czujesz umawiacie się i jesteście razem, razem też pracujecie. Na początku jest niebo a później już tylko gorzej
rada
-nie łącz życia zawodowego z prywatnym /źle to wróży na przyszłość/
-zmień pracę