witam, jestem nowy, ale czytam to co sie tutaj znajduje od dosc dlugiego czasu , mniej wiecej tyle samo czasu ile spotykam sie z dziewczyna ktora mi sprawia problem o ktorym chce napisac
nieco ponad pol roku.
przez te pol roku dzialo sie wiele, o tym moze kiedy indziej, moze nie bedzie potrzebne, z reszta wydaje mi sie i mam nadziej ze ktos te mysl tez skomentuje, ze w takich relacjach to licza sie glownie te rzeczy ktore dzieja sie teraz, gora na 2 tygodnie wstecz.
obecnie ( kilka tygodni nie wiecej ) dzieli nas jakies 200 km, dzwonimy do siebie codziennie, tydzien temu dzwonila do mnie, ale nie odbieralem, bo bylem z kolegami no i co tu duzo mowic, schlalem sie, dzwonila 3 razy w ciagu dnia, oddzwonilem poznym wieczorem, jeszcze troche wstawiony, ona od razu sie kapnela w czym rzecz. i sie obrazila. powiedziala nawet ze sie zawiodla. to bylo tydzien temu. ja przez ten tydzien do niej dzwonie, rozmowa sie oczywiscie nie ukladala byla zla itd. sie wkurzalem i jej mowilem ze przeciez nic strasznego nie zrobilem. podsumowajac byly to bardzo dretwe i chlodne rozmowy. no to ja , nie wiem czy to bylo dobre, olewalem, no bo co mi po takiej rozmowie, no ale dwa dni temu juz wymieklem i pisze do niej bardzo slodkiego smsa dlugiego i myslalem ze bardzo romantycznego. nic. i gdy wczoraj z nia rozmawialem to tylko powiedziala ze nie jest obrazona, ze jest zajeta, ze ja cos tam wkurzylo , nie chciala powiedziec co. to ze jest zajeta to wiem, ostatnie dwa dni na pewno wiec tutaj nie rodza sie w mojej glowie zadne domysly. ale byla zla, opryskliwa. nie wiem co wiecej. w ogole to kurna jeszcze ze soba nie spalismy i tutaj doszukuja wiecznych problemow. byly pieszczoty, petting, spalismy ze soba nie raz, lubi dotykac mojego malego
ale ... sam juz nie wiem, w ogole to nie wiem co jeszcze napisac, a wiem ze to co napisalem to nie wszystko. ostatnio troche sie sfrajerzylem, na wiele jej pozwalem, generalnie stalem sie nudny... nie zebym sie lamal, jestem troche przybity ale chyba nie ma tragedii nie wiem....
ale ... sam juz nie wiem, w ogole to nie wiem co jeszcze napisac, a wiem ze to co napisalem to nie wszystko. ostatnio troche sie sfrajerzylem, na wiele jej pozwalem, generalnie stalem sie nudny... nie zebym sie lamal, jestem troche przybity ale chyba nie ma tragedii nie wiem....
ech... standardowo... poczytaj arty, szczególnie te:
- "Jacy faceci podobają się kobietom"
- "Jak utrzymać dziewczynę przy sobie"
Wyciągnij z nich odpowiednie wnioski.
Tylko trzeba zaznaczyć że stosowanie treści z artykułów w związakach na odległość jest trudniejsze. A z tego co piszesz odnosze wrażenie że to jest taki związek. Pytanie do cyklopa. Poznaliście się przez internet ?
No w tak zwane "związki" na odległość bym się nie bawił... No bo po co to Ci i po co to Jej? Mało bliskości fizycznej, brak kina(kluczowego elementu) słabe budowanie reportu itp... Ktoś kto zakręci się blisko niej nagle, ma nad Tobą olbrzymią przewagę...
Co do stricte tematu, to nie daj się nabrać, że "cośtam ją wkurzyło". To zwykłe "przepraszaj mnie i dowiaduj się co mi dolega, bo nie odebrałeś telefonu, foch!"
Przecież miałeś prawo niewziąć telefonu ze sobą, albo nie mieć kiedy naładować... Co to jest? - Czy musisz 24/7 być gotowy do odpisania? - Odpowiedź to - "Nie ma takiego numeru, stary". Dobrze się bawiłeś, bo rozrywkowy z Ciebie facet, i miałeś lepsze zajęcie, niż trzymanie w drżącej ręce telefonu. Po czymś takim zastosowałbym odrazu chłodnie, żeby wiedziała, że to ona coś odwala niestworzonego, a Ty przez pare godzin poprostu nie patrzyłeś na telefon ,a potem oddzwoniłeś, wszystko w jak najlepszym porządku
.
Co do romantycznych esów, to mogą nawet pomóc jeżeli chodzi o budowanie czegoś przez telefon, ale trzeba BARDZO, ale to bardzo uważać, użyć tego tylko w odpowiednim momencie, jako nagroda, a napewno nie jako "podlizywanie się". Dobrze, jeśli wie, że potrafisz być romantyczny, tymbardziej, że dostaje to rzadko i za "coś" - wtedy się stara. One chcą czegoś czego nie mogą mieć.
nie, nie poznalismy sie przez internet, od czasu do czasu tylko na gg rozmawiamy ale bardzo rzadko. mieszkamy tez blisko siebie, ale teraz s wakacje i stad kilkutygodniowe rozlaki sa nieuniknione.
pol miasta nie spalilismy;p ale jak ona mnie tak czasem wkurza to chetnie spalilbym wtedy jej dom.
to ma sens tylko ze ja tak czesto robie;p tzn udaje ze nic sie nie stalo, a ona wtedy mi daje znac o tym, "wczoraj (pierdupierdu zlamales mi serce, zawiodles, itp) a dzisiaj udajesz ze nic sie nie stalo?".
tak sie wlasnie odnioslem do niej w smsie 3 dni temu, biedna i pokrzywdzona, napisalem ze nie mam za miaru tego znosic i wlasnie od tamtej pory cisza w eterze;)
glupio mi mowic ale co jesli sie ostatnio zdarzyly ze 2- 3 razy w miesiacu? ;p
no coz minely 3 dni od tamtego, przed chwila zadzwonilem, nie odebrala sprobowalem 2 raz, to samo. olac czy dzwonic pozniej?
na razie zostaw
czyli spieprzylem dokumentnie? kurna nie sadzilem ze jestem taki slaby ;p ale trzeba za to teraz pokutowac. dobra to na wszelki wypadek zadzwonie w sobote ;p moze sie steskni a jak nie to i tak nic z tego by nie bylo
ona pierwsza ostatnio dzwonila, tzn ostatni jej telefon byl wlasnie na temat tego jak to sie zawiodla itd.
łatwo mowic;p ale rozumiem ;) z reszta wiem ze spinanie sie nic mi tutaj nie pomoze, co najwyzej moze zaszkodzic , dzieki
powiedziala ze to koniec, ze ja zawiodlem, ze mi nigdy juz nie zaufa, ze juz mowila ze jak znowu ja zawiode w waznym dla niej momencie to bedzie koniec. mowi ze dlugo o tym myslala i ze zdania nie zmieni i zebym sie nie starali dla niej nie zmienial. chodzilo o to co napisalem w tym ostrym smsie, on przesadzil.
no i git znajdź se inną, ładniejszą, mądrzejszą i mieszkającą bliżej
zerwała trudno, a i nigdy nie zmieniaj się dla kobiety, jeśli już naprawdę musisz coś zmienić zmień to dla siebie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no wlasnie to mnie zastanawia, bo z poczatku troche zaczalem drazyc temat i znajdowac pozytywy, ale twarda byla, nieugieta, widac sie z kolezankami juz umowily sie, ze tak ma byc i juz, i zeby nie ulegala emocjom. jak to zobaczylem powiedzialem ok, dzieki i czesc.
http://www.youtube.com/watch?v=xgr82Y6Imfk
troche odgrzeje ten temat ;p