Witam, jestem tu nowy i widzę ze wiele osób uzyskało tu od was pomoc, wiec ja również jej oczekuje heh.. (specjaliści) ;]
No wiec zacznę takk mam 20 lat moja dziewczyna natomiast 18 od 6 miesięcy jesteśmy w związku. Ostatnio nic tylko ciągle się kłócimy pare razy nawet bym z nią zerwał( nawet raz to zrobiłem ale zeszliśmy się tego samego dnia po jej namowach) Musze dodać ze Ją Kocham ale już naprawdę nie wiem co się dzieje, dzisiaj znowu się pokłóciliśmy i wiem ze too z mojej winy, zachowałem sie jak cham.. ;/ wczoraj w nerwach powiedziałem jej zeby jechała do domu, bo była u Cioci w miejscu mojego zamieszkania, nie pozegnałem sie nawet z nia jak nalezy tylko odprowadziłem do Cioci i sobie poszedłem... Dzisiaj się dowiedziałem ze jednak to zrobiła, i ze idzie na imprezę i ma zamiar się dobrze bawić... Doradźcie coś zadzwonić i ja przeprosić czyyy po prostu czekać niech ona się pierwsza odezwie... Dodam jeszcze ze martwiłem dzisiaj sie o nia boo jej telefon padł.. Wysłałem sms żeby zeszła na doł i pozniej dzwoniłem., ale nie było odezwu sms doszedł nie dawo ale do tej pory sie nie odzywa. Co robic ( a ze pojechała do domu dowiedziałem sie od jej kuzyna)....
Musisz popracować nad ponowaniem nad emocjami nikt nie lubi jak ktoś wybucha gniewem. Myślę, że dziewczyna chce na chwile od Ciebie odpocząć twoje smsowe przeprosiny oleje.
Postaram się nad nimi popracować, ale to nie jest tak ze ja tak opieprz..... tylko powiedziałem ze nie podoba mi sie jej zachowanie i tyle.. I dodałem ze lepiej jak by pojechała do domu bo nie chce sie znowu kłócić
Przy okazji zreniłeś ostro jej dumę.
Musisz z nią porozmawiać, tak czy siak będziecie się kłócić ale tym razem nie krzycz tylko podnieś głos i ją lekko uciszaj by doprowadzić rozmowe do końca a jak emocje opadną wszystko powinno wrócić do normy. Musi być to rozmowa a nie wykrzyczane brednie. Czym dłużej się z nią kludzisz emocje rosną.
Tak masz racje, ale ja jej tego nie wykrzyczałem tylko spokojnym głosem powiedziałem co mysle (ze w nerwach to nie oznacza) ze musi byc odrazu Krzyk
Mogłeś jej to powiedzieć ok , ale nie potrzebnie ją wypędziłeś. Moim zdaniem ona sama chciała się kłócić i szukała tylko powodu.
No właśnie wybrałem ten dodatkowy ładunek. Czemu nie jak ona może się dobrze bawić to czemu ja nie mogę. Dzieki panowie za rady na pewno z nich skorzystam i na pewno nad sobą pracuje czeka mnie ciężka praca ale mysle ze dam rade... I muszę się przyznać ze mam skłonności zeby to zjebac o ile juz nie zjebałem...Aha moze jeszcze dodam ze miałem do tego powody zeby tak zareagowac jak laska zlewała na mnie cały dzien i pozniej jak jej nie odpisywałem na esa... ( to sie wkur..)
Emocje emocje emocje i jeszcze raz emocje. Tylko to przez Ciebie przemawia. Staraj się je uspokoić. Potem już na chłodno przeczytaj post DNGU i zrób co pisze.