Nie mam żadnych pytań - zakładam ten temat, bo ciekawi mnie co myślicie w sytuacji gdy waszą... ekchm, twoją aktualną pannę podrywa ktoś, kto widać, że w miarę ogarnia temat PUA. Jakieś ciekawe doświadczenia?
Do mojej dziewczyny w pracy od kilku dni zagaduje jakiś pacjent. Ma dobrą intuicję albo wyrobił ją sobie na takich stronach jak podrywaj.org bo z jej relacji widzę, że całkiem spoko ma otwarcia i niebanalne komplementy. Jest też pewny siebie że podszedł do takiej panny bo moja gorąca suka pracuje w miejscu gdzie kobiety muszą być dostojne/poważne/chłodne co odstrasza wielu potencjalnych adoratorów myślących że mają do czynienia z kobiecą personifikacją niedostępności. Otworzył jakimś komplementem o twarzy, rzucił nega, całość domknął zgrabną autoironią. Za drugim razem chciał nr telefonu - nie dostał, więc pojawił się po 2 dniach, znów odmowa, więc zapowiedział 4 wizytę. Ona mi to opowiada wiadomo po co. Hehe.
Chociaż jest mi dobrze i planuje coś na dłużej nachodzą mnie wątpliwości czy moja foczka posiada te cechy których od kobiety oczekuje. No cóż, jak się ma te dwa siedem na karku to w chodzeniu z którąś idzie już też o to, czy jej się chce coś ogarnąć na patelni albo umyć wannę. Życie.
Tak więc na razie mam czas na rozważenie moich wątpliwości, i co mnie najbardziej bawi - jakoś od tych kilku dni wyczułem więcej testowych zachowań, haha. Nie obraże się, jeśli typowi się uda. Choć ze względu na styl "dobrego chłopaka" ma minimalne szanse ją odbić, no ale nigdy nic nie wiadomo, w końcu to może ktoś z podrywaj.org 
Heheh jesli tyle razy próbował i nie wyszlo wiec.. to chyba nie jest nikt z podrywaj.org ;D koles troche nachalny jest
Ciekawe czy przyjdzie 4 raz hehe a jak jeszcze ktos zrobi temat ,,Nie dostałem numeru po 4 podejsciach'' to bedzie nawet zabawne
Jestem tym gościem co burzy wszelkie definicje
4 wizyta niem cusi oznaczac natretcwo. zalezy jak dziąła.
jak sie postara to ją sobie wezmie...
na razie to zabawa, tak czuje. potem moze zaczac na 100%
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Dlaczego masz odpuszczac? Bo ktos pojawil sie na horyzoncie?
Boisz sie wyzwania i chcesz ja oddac bez walki.
Nie lekcewaz swojego przeciwnika, bo go nie znasz.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Mi się taka sytuacja nie zdarzyła a co do Twojego przypadku to jakoś nie wydaję mi się by gościu mógł Ci zagrozić. Moja ocena wynika z obserwacji Ciebie na forum. Z pierwszej łapanki się tu nie wziąłeś;)
Ja dwa trzy na karku ale też już biorę pod uwagę czy panna chętnie do piekarnika zagląda i czy w zupie jej wykonania nie pływa metka vifon.
ooo moze bym sobie zupke zrobil hehe, ale wolalem byc oszczedny i kupilem yum yum.
W nastepnym tygodniu jade robic pizze z kims... mmm.. ale ok, nie rozmawiajmy o jedzeniu..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
"moją foczkę" - ja was proszę jak to brzmi
A co do tematu to nawet bym nie wierzył w taki przebieg wydarzeń.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Hehe, dobre komentarze. Co do posądzenia o nachalność - z tym się z przekory nie zgodzę. Ona chociaż numeru nie dała (a może dała i już figlują - kto wie) widać że jest naturalnie podkręcona, że ktoś ja podrywa, prawi komplementy i mi to opowiada. Co do mojego zdania - ze dwie panny w życiu wyrwałem właśnie dostając numer za którymś razem z rzędu, więc o ile koleś atakuje swobodnie, o tyle niekoniecznie to taka zła taktyka.
Salub nie odpuszczam jak mnie oskarżyłeś
tylko że po prostu pozwoliłem zbyt skrócić dystans rozkręcony fascynacją nowym targetem, i teraz panna jest zbyt zaangażowana. Dla mnie takie coś jest duszne, więc chętnie sztachnąłbym się nowym wiatrem gdyby ona zaczęła się wahać.
Rafciuuu, no tak, typ ma małe szanse, ale nawet nie idzie w ogóle o mnie, tylko o prosty fakt, że tą akurat pannę grzeczny (zachowujący się normalnie) koleś nie poderwie. Ogarnąłem ją totalną bezpośredniością i arogancją - za co czasem mnie krytykuje, no ale wiadomo że co rzekomo chce jeść świadomość, to wcale nie musi smakować podświadomości.
i jak Twoja Foczka ? xD
Heh, dzięki za zainteresowanie. Tamten typ jeszcze coś tam próbował bez skutku, zresztą chuj z tym.
Związek zmierza ku końcowi, który nastąpi dziś wieczór. Chociaż nie zaangażowałem się bardzo, jest mi nawet trochę smutno. Ale co tam, węzeł gordyjski można rozwiązać tylko w jeden sposób.
Dlaczego konczysz ten zwiazek?
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Maleone !! opisuj całość bo fajnie się czyta te Twoje opisy ...
Wiesz pewnie nikt by się nie obraził gdybyś całą sytuacje opisał na blogu ..
O ile jakiś dureń gdzieś na blogu stwierdził "sedukcja nigdy nie zachodzi w społecznej próżni" o tyle faktem jest, że nie można kontrolować związku nie kontrolując okoliczności.
A moje okoliczności odrobinkę zaczęły się komplikować. Rzecz jasna, mogę to tak rozegrać aby kobieta weszła w ramę "będę z tobą na dobre i na złe", ale nie czuje tego w ogóle. Heh. Może czasem lepiej zacisnąć zęby i coś dobrego zakończyć z klasą, niż pozwolić by coś dobrego nieuchronnie traciło tożsamość.
Coś tu kręcisz kolego....
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
pojawia się konkurencja, facet coś o tym wie, laska ci o nim mówi itd. aby cię nakręcić i ty chcesz kończyć bo...
jak naprawdę taka dobra sucz jak mówisz to takich facetów będzie masa i musisz się do tego przyzwyczaić ale musisz się też nauczyć jak pokazać że ja jestem tym właściwym wyborem
oczywiście że ją nakręca ten podryw, a ciebie by nie nakręcało to że jakaś super laska cię podrywa
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kręci po grubasie!!!!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Pewnie napierdalał na mandolinie pod oknem bo zostali przyjaciółmi! Albo się napierdalał z nowym kolesiem i dostał w czajnik. Albo....kupił kwiaty i czekoladki...albo już sam nie wiem
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Niech będzie, udało wam się pociągnąć za język. Koniec - bo długo żyłem jak pierdolony bonzo wyznający carpe diem, trochę goręcej niż większość normalnych ludzi którzy taką wiarę deklarują.
Aż wreszcie okazało się że swawolny tryb życia imprezowego watażki może o dziwo doprowadzić do finansowych konsekwencji. Mniejsza z tym.
Fakt, że kobieta z którą teraz jestem/byłem daje mi między wierszami do zrozumienia, że... myśli o przyszłości. Zresztą wystarczyłaby sama deklaracja (jeśli aktualnie nie mam na pierścionek zaręczynowy). I spoko, jest mi z nią dobrze, w łóżku ogień, można pomyśleć; żadnej presji nie wywiera.
Tyle, że w obecnych okolicznościach, zabierając ją w świat "poświęcenie w imię miłości" zachęciłbym ją do pewnego sposobu myślenia. Po co? Nie będę kobiecie mieszał w głowie. Czasem trzeba zrobić dwa kroki do tyłu, po to aby potem zrobić jeden wielki do przodu, czy jakoś tak, heh.
A tam się pali. Po prostu Rysio czy jak tam do domu wracać musi! Paulinka i bobo czekają!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Hahaha, knokk, na razie czeka tylko średnio zaopatrzona lodówka. Co tam, dam radę. No a u gena z nieomylnością jak zwykle, czyli jak u papieża.
Papieża? Którego? Pewnie taka sama prawda jak to, że franz miał strzelac do papieża
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Ale 2 jest lepsza! Szczególnie monolog pana w więzieniu przed wyhuśtaniem.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
jedynka ma dobry klimat i dobrą muzę..w 2 tez sa fajne patenty. A krolla lubisz?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
plus nieżyjący już kozłowski:
przecież widzę, że nie marszałek rokossowski, kapralu. Kurwa mać!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
a mi to dalej się kupy nie trzyma
4 miesiące jesteście razem a ona niby już o dalekiej przyszłości ma myśleć ? :/
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
dokładnie. dokładnie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Haha, widzę knokk, że nie tracisz wigoru w podpuszczaniu. Mi88-21 masz racje; to chyba nie jest szczyt rozsądku z jej strony. Ale jestem wyrozumiały, to oczywiste że mało która kobieta po 3-4 miesiącach z Maleone nie chciałaby od razu ruszać pod ołtarz.
Inna sprawa, że na początku związku zgodziła się zaprosić jakąś koleżankę do łóżka. A potem stwierdziła, że nie ma mowy, jednak zmieniła zdanie. To był dla mnie cios..
Holy cow! Nieźle się tu dzieje kolego. Ja nie podpuszczam, jestem po prostu ciekaw
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Spoko, jak się coś wyklaruje ciekawego to chętnie opisze. Teraz czeka mnie domówka, gdzie chyba warto zabrać gumy, ale nie wiem co jest grane, bo w ogóle nie mam chęci na przypadkową przygodę, wole chillout i wódkę. Tak czy siak chyba brakuje mi uroku chwil gdy zdesperowany chciałem "napierdalać na mandolinie" pod czyimś oknem. yo
Gumy? Tylko siatki z biedronki albo opakowania po snicekrsach jak praktykuje to australijska młodzież a przynajmniej ta z okolic ryde/lane cove
Kawałek mięsa a jaką ma moc!