W związku zawsze liczyłem na współprace, poszanowanie, zrozumienie i szczerą rozmowę. Jestem z dziewczyną od prawie pół roku różnie to bywało zdarzały się dwie głupie sytuacje kiedy poszliśmy się razem napić na jakąś imprezę, raz mi się przypomniało o byłej i pomyliłem imiona… a drugi raz użyłem złych słów i porównań. Obyło by się bez tych kłótni gdyby nie to ze poprzedni jej facet traktował ja jak szmatę… Ten właśnie człowiek jest dla mnie największa zmorą bo przez te sytuacje nie spaliśmy ze sobą a było ku temu parę okazji, z czego ona mówi, że boi się rozebrać. Żadne pieszczoty nie maja miejsca bo wtedy jej się wszystko przypomina… jak dla mnie to jest masakra, jest ze mną a przypomina się jej jakiś frajer, który ja traktował jak zabawke. Ale gwóźdź problemu pojawił się dość niedawno, mianowicie dziewczyna zaczęła mówić ze ją denerwuje czasem, tak bez powodu, ze mamy inne charaktery, a w dalszych relacjach prowadzi to do tego ze gdy chce się spotkać ona stwierdza ze nie wie czy chce. Powiedziałem jej ze musimy pogadać nie przez telefon na co ona zareagowała „nie mam o czym gadać”. Czuje się tak trochę od niej uzależniony i raczej nie radze sobie z tym… nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Co radzicie w takiej sytuacji? Boje się ze zostanę zmanipulowany, a co gorsza mam wrażenie, że już jestem i to też przez brak seksu…
Twoje ostatnie zdanie dokładnie oddaje Twoje położenie.
Jeśli laska rzeczywiście jest skrzywiona przez byłego faceta, to możesz pozostać w roli terapeuty, czyli dalej być jej koleżanką z fiutkiem, albo znaleźć sobie "normalną" dziewczynę. Być może jest to wina tego, że nie potrafisz wzbudzić w niej odpowiednich emocji i dlatego ona zamiast myśleć o tym, że ma na Ciebie ochotę, to myśli o tym, że jej były ją skrzywdził.
„nie mam o czym gadać”
Powyższe zdanie wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo, że Cię przekreśliła jako potencjalnego partnera. Gdyby jej zależało na Tobie to takie zdanie by nie padło.
Zatem decyduj- czy chcesz być terapeutycznym pieskiem, czy chcesz wreszcie zasmakować szczęścia z relacjach z kobietami.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Dziecinada. Boi sie rozebrac, bo jej sie byly przypomina. Blagam! Co za bzdury. A Ty co na taki tekst? "Rozumiem kochanie, zaczekamy az bedziesz gotowa"?
wesolyromek czas wziazc sie w garsc.
Zerwij z nią.
Mysle ze to te opory przed seksem - ma glinane nogi to sie nie rozbierze, bo sie wstydzi. : >
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
Zazwyczaj mówię tak o rzeczach które są tylko z wierzchu silne, a tak naprawdę wystarczy wziąć jedną zapałkę i wszystko upadnie. Miałem tu na myśli tą sytuacje z jej byłym... teraz próbuje mówić że "nie ma o czym gadać" i zgrywać mocną, a tak na prawdę koleś zrył jej mózg, co jakiś czas wysyła jej wiadomość w której ją obraża a ona się tym przejmuje.
Hm.. wydaje mi się, że odpowiednie emocje wzbudzić mogę. Lubie czasem się pobawić w jakieś masaże i różne tego typu rzeczy, ale tutaj nawet nie mogę.. bo masaż się źle kojarzy. Zastępuje to sobie na wszelkiego rodzaju inne sposoby i widzę że działają, tylko stanik albo majtki to jest magiczny kawałek szmaty który wszystko blokuje...
Myślę sobie wtedy no dobra może następnym razem.. no i chociaż z razu na raz byliśmy tak o krok dalej, to potem przychodził nagle taki moment, że wszystko wróciło na początek, a na mnie coś takiego działa tragicznie i nawet nie chce mi się wtedy gadać...
Kobiety z problemami z dzieciństwa czy z byłymi to jeden wielki NIEOPŁACALNY problem - jeżeli chodzi o budowanie dłuższego związku. Saverius kiedyś pisał co według mnie jest świętą prawdą, jakoś tak : "może być i hb7 ale żeby mama i tata się kochali"
No to jakimś cudem stwierdziła, że się jednak spotka ze mna.. powiedziałem co mi leżało na sercu. Stwierdziła że dowiedziała sie ze jest dziecinną egoistką i zapytała czy może iść... na co zareagowałem "jak nie masz zamiaru nic z tym zrobić to idź" i poszedłem.
Tak na prawde chodzi o emocje nie wiadomo co przeszła najważniejsze są emocje...
JEDNOŚĆ jest w tobie JEDNOŚĆ jest w nas liczy się UWODZENIE a nie stracony czas..
tylko teraz bron boze nic nie rob. Nie pisz, nie dzwon, zapomnij.
zajmij sie kims innym, szkoda czasu.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.