Witam wszystkich to mój pierwszy wpis proszę abyście mi spróbowali pomoc . A mianowicie chodzi o pewną dziewczynę poznałem się z nią na sali weselnej razem pomagaliśmy przy weselu mojej siostry . Na wesele ona przysła z kolega wiedz miałem sytuację prawie doskonałą ja musiałem młodszej siostry pilnować w pokoju wiedz wpadłem na pomysł żeby ona mi w tym pomogła . Oczywiście się zgodziła byliśmy w pokoju razem przez wesele i poprawiny mogło do czegoś dojść ale ciągle mam przeszkadzano . Po weselu stwierdziliśmy że na tym nasza znajomość się nie zakończy . Spotkaliśmy się kilka razy w końcu ja jej powiedziałem że czuje do niej coś więcej i że powinniśmy być razem ale ona niestety powiedziała że nie może mi tego zrobić . Chodziło jej o wiek bo ona jest starsza o kilka lat . Sprawa się uspokoiła i ja znów próbowałem ale tym razem powiedziała mi że nic do mnie nie czuje choć moim i wielu zajomych zdaniem było inne. Tym bardziej że powiedziała mojej siostrze że gdy by nie to że jestem młodszy to by już przed weselem coś było między nią a mną . Dziękuję z góry za pomoc
To jest Twój pierwszy wpis...
Weź sobie do serca to co napisał Carlopactwo, zacznij czytac stronę i zmien myslenie oraz podejscie. Masz teraz syf w bani jak jestes kumaty to ta stroa pomoże Ci ten syf wyjebać w pizdu
Cenna rada : Nie naciskaj !
Wiem jakie błędy popełniłem ale jak to mówią człowiek mądry po szkodzie dziękuję wam za wpisy i prosił bym o jakieś rady
Powiem ci że twoje wpisy dają mi do myślenia ... Widzę że wiesz co mówisz ... A z tym tekstem to naprawdę przesądziłem i nie wiem co teraz robić
Nic już nie zrobisz, no człowiek uczy się na błędach, więc następnym razem będziesz wiedział co robić.
"Spotkaliśmy się kilka razy w końcu ja jej powiedziałem że czuje do niej coś więcej i że powinniśmy być razem"
Tutaj popełniłeś błąd, nigdy przenigdy nie możesz wyjść pierwszy z tematem związku, to laska ma to powiedzieć.
Druga rzecz, nie pocałowałeś jej, a spotkaliście się kilka razy, na pierwszym spotkaniu najpóźniej na drugim całujesz kobietę i znikasz na 3 dni, a ona wtedy wariuje i myśli o tobie.
Wiek to jest jej wymówka, po prostu spłoszyłeś ją.
Nabierzesz doświadczenia i będzie dobrze.
Wiem że tam zrobiłem błąd a gdy bym tak narazie grał zwykłego kolegę a powoli szedł do przodu w między czasie spotykał się z innymi dziewcznami na jej oczach ... Myślicie że to by zadziałało ? Coś by to mogło zmienić bo z tego co mi wiadomo od koleżanek to dziewczyny nawet jak nie były z chłopakiem a coś wcześniej czuły do niego to i tak są zazdrosne nawet gdy mają własnych chłopaków
Tzn jeśli czuje jeszcze do Ciebie jaką kolwiek atrakcje to w niewielkim stopniu może to pomóc. Tu masz racje zazdrość działa na laski.
Ale moim zdaniem najlepsze co teraz możesz zrobić to urwać z nią kontakt na jakiś czas. A jeśli już się mijacie np na mieście to bądź w towarzystwie jakiejś panny. TO tylko moje zdanie.
Ok no tak też może być a przy okazji nabiore dystansu . Urwanie kontaktu będzie chyba jeszcze lepsze
złe dobrego początki , potraktuj te sytuacje jako dar który nakierował Cię na nową lepszą drogę wtedy nie będziesz już tak o niej myślał i nabierzesz dystansu a nawet jak ona będzie chciała wykorzystać twoją zmianę a Ty nie będziesz wystarczająco pewny by ją olać pomyślisz
" dzięki niej zacząłem się zmieniać więc dobrze że jej zależy i to widzi , ale nie dla niej i bez niej więc nie wpuszczę jej do mego świata "
"To nie prawda, że zmiany są najważniejsze. Po prostu nic innego ważnym nie jest. Otwórz się na zmiany, nie walcz z nimi." Spencer Johnson
A co jeszcze do tego tekstu to mówiąc że nie doszło do niczego więcej miałem na myśli seks bo gdy tylko zaczynałem się do niej dobierac to ktoś wchodził ...
Ok..ale na jakim etapie byliście?
Mam na myśli: przytulanie, pocałunki itp?
I jeśli było coś z wyżej wymienionych to napisz czy opierała się.
Stan sie niedostepnym na jakis czas ,a potem zacznij ja podrywac ,drocz sie z nia czasami . Daj jej emocje !
JAK uprzedzi cie ze mozecie zostac tylko znajomymi to mowisz Ok. przeciez to zostalo juz wyjasnione ( z usmiechem na twarzy) a potem szybko zmieniasz temat.
Dzialasz dalej ,omijaasz jest testy i wciaz dalej
Komfort,atrakcyjnosc i najwazniejsza Eskalacja.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Dokładnie tak jak napisał Carlopactwo, źle zrobiłeś robiąc pierwszy krok a mianowicie że wyskoczyłeś z tematem związku, ale masz nauczkę, człowiek uczy się na błędach kolego, spłoszyłeś ją i tyle. Pamiętaj by zawsze dochodzić do celu czuj się jak Ferrari pośród Maluszków!
zerwij kontakt, idz na miasto poznać nową laskę, pokaż jej się z nie jedną kobietą na oczy. Milcz kilka dni, potem zadzwoń i zaproponuj jej spotkanie, poczym niech te spotkanie będzie wyjątkowe, zabierz ją gdzieś, żeby doznała wrażeń, po czym zamilknij na jakiś czas i powtórz sytuację. Pamiętaj że wszystkie inne też mają
i działaj, działaj! powodzenia 
- Podgrzewany kotlet kijowo smakuje.
- Ze swoim drzewem się do lasu nie chodzi.
Panowie zero oporów było mogłem działać co chciałem tylko co 5 nim ktoś wchodził i nie miałem jak podkrecić temperaturę
Te rady mi się podobają dzięki a wydaje mi się że to nie będzie problemów z tymi dziewczynami bo ja nie jestem z tych nieśmialych jak mi się jakąś podoba to podchodzę
Jeśli oporów nie było to stary zajebałeś na całej linii mówiąc o tym, że coś do niej czujesz.
Jedyna opcja to tak jak wcześniej Ci mówiłem. Urwać kontakt, (ja też muszę akurat zastosować to) i bywaj w otoczeniu lasek tak aby ona się o tym dowiadywała, widziała was itp. Nawet możesz zakumplować się z jej koleżankami. Pamiętaj, że tylko zakumplować. Nie zrób mojego błędu i z koleżankami żadna szersza znajomość w grę nie wchodzi.
No mogę to zrobić ale nie wiem czy dam radę bo ona utrzymuję kontakt z samymi żonatymi ona jest starsza o 4 lata odemnie
To po prostu urwij kontakt na jakichś czas i otaczaj się laskami. Gdy od siebie odpoczniecie zacznij od nowa wszystko od początku tylko nie mów pierwszy o związku ani o uczuciach do niej!!!
Powodzenia
Ta lekcja mnie wiele nauczyła nie popełnie 2 razy tego samego błędu ... Dzięki za wpisy
Weź nie pierdol stary, weź się w garść i działaj. Ja też byłem taki, dopóki tutaj nie trafiłem i nie przetrawiłem wielu materiałów. Ty też sobie poradzisz. Wyjdź z założenia, że przeszłość się nie liczy i masz przed sobą nową, lepszą, ciekawszą drogę! To od CB zalezy jak soba pokierujesz
Powodzenia