Jestem z dziewczyną prawie 4 miesiące. Bywały lepsze i gorsze chwile. Spotykaliśmy się co dziennie praktycznie. Ale od jakiegoś czasu jest gorzej. Kłóciliśmy się o różne rzeczy (m.in. o jej stosunek do związku) i odnoszę wrażenie, że jej już nie zależy.
Była taka sytuacja, że przyjechałem do niej, a ona coś robiła na komputerze i mnie olewała, mało kontaktu. Zapytałem się czy mam wyjść, a ona stwierdziła że nie wie czy nie chce być sama. Już miałem wychodzić, ubrałem się, a ona poszła spać. To się rozebrałem i pół godziny spaliśmy - ona mnie dotykała, przytulała itp. Potem wziąłem kompa i oglądałem film, a ona w tym czasie malowała jakąś porcelanę czy coś. Byłem na nią zły, bo się mną nie zajmowała i dalej olewała - czułem się z tym źle. Jedno zdanie na pół godziny. Ale zadzwonił jej tata i odzyskała humor. Zapytała czy chcę coś zjeść, a ja na to że po filmie wychodzę, to jak chce to niech zje sama. Ona poczekała chwilę i jak się już miał film kończyć, to przyszła do mnie i się przytuliła, powiedziała że nie chce abym wychodził. Spytałem się tylko jaką mam gwarancję, że nie będzie chciała być sama ponownie. Ona na to że nawet jak tak będzie, to mi nie da tego odczuć (?!?!). Zrobiła kolację i się postarała, potem zaczęła narzekać, znowu jakieś humory itp.
Następnego dnia Mikołajki. Przyjechałem do niej późno, daliśmy sobie prezenty, wszystko było miło, włączyliśmy zaje** nudny film i znowu było tak, że się do siebie nie odzywaliśmy prawie cały wieczór. Czekałem aż film się skończy, żeby ją przytulić czy coś, a ona po końcu zaczęła czegoś szukać w necie i robić inne pierdoły. Wkurzyłem się i wyszedłem. Potem gadaliśmy przez telefon 50 minut jak dotarłem do domu i doszła do wniosku że musi przemyśleć kilka rzeczy i pobyć sama. Ja na to że nareszcie, bo już właściwie przestało to mieć sens jak dla mnie.
No ale ona znowu zadzwoniła następnego dnia czy nie chcę się spotkać bo cośtam cośtam. Ja powiedziałem, że nie, bo miała coś przemyśleć i nie będziemy się wtedy widywać. A ona na to że jej się nudzi beze mnie. A ja że nie jestem chłopcem do towarzystwa.
Teraz na gg jest dostępna, ale powiedziała że musi pisać jakieś CV. No to ja powiedziałem że życzę miłej pracy i nie pisałem więcej. Tylko po co jest dostępna, skoro ma pisać CV?
Jak sprawić żeby dalej była mną znowu zainteresowana? Wychodzimy często w różne miejsca, ale spotykamy się codziennie. Znudziłem się jej, czy to po prostu przesyt? Przejdzie jej czy mam coś z tym zrobić? Czy to oznaka końca związku? Powiedziała że ją wkurzam często.
czytajcie kur.. lewą stronę zanim coś napiszecie bo żal... zwyczajne push @ pull z jej strony, sprawdza cie na ile jestes twardy i jak bardzo ci zalezy i oblewasz ten test. walnij jej chłodnik czyli praktycznie zero kontaktu z nią aż do skutku czyli kiedy zacznie się już na prawdę łasić a nie że nagle sie jej cos odwidzi a ty juz do niej jedziesz z bananem na ryju. nie pisz z nią esow, jak ona bedzie pisac to odpisuj po kilku godzinach i to krotko i jednym esem, albo od razu napisz ze nie lubisz pisac esow bo wolisz rozmawiac na zywo czy po prostu ze nie masz nic na koncie. walnij ten chłodnik i czekaj na efekty, obstawiam ze za kilka dni nie będziesz juz mogl sie odpędzić od jej zainteresowania, jak juz wroci wszystko w miare do normy to zacznij sie zachowywac jak radzi Gracjan i duzo kina z nią i dąż do seksu, wszystko masz po lewej
Kobiety z reguły starają się sprawić, by mężczyzna się zmienił, przerobiony zaś, przestaje im się podobać...
Dzięki fero, tak zrobię. No i przeczytam to po lewej
masz bardzo złą cechę dla faceta, brak konsekwencji, mówisz że idziesz ona się przylepia ty miękniesz, lepi cię jak glinę
dobrze że pokazujesz że coś ci nie pasuje ale co z tego jak ona się przytuli, poprzymila i już z faceta masz cipkę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
niestety taka racja czlowieku studium ta strone i zobaczysz efekty za jakis czas!ja niestety za puźno tu wpadlem i juz jest po ptokach tylko bol w sercu:)
To i ja dodam coś od siebie.
Cóż, robisz się nudny kolego jak flaki z olejem, siedzisz, leżysz i oglądasz filmy. Spotykałeś się z Nią codziennie, no to się zmęczył materiał.
Zamiast szukać winy w dziewczynie, zmień siebie. Zacznij mieć coś innego do roboty, niżeli siedzenie z Nią w domu i oglądanie nudnych filmów, zacznij się bardziej rozwijać.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
No właśnie raczej często gdzieś wychodzimy, zwykle do kina. To w sumie nie o to chodzi, że ona się nie chce ze mną spotykać, bo raczej chce. Ale zaczęła mnie traktować inaczej, np. wczoraj rozmawialiśmy, ja coś mówiłem przez telefon, a ona mówi że jest zmęczona naszymi rozmowami (akurat mówiłem o tym że coś się pierdzieli w związku). Ogólnie mówi że cały czas narzekam (bo mówię jak coś mi się nie podoba), a ostatnio ona też mówi że się dusi, bo ja wymagam od niej 100% uwagi. Co jest oczywiście przesadą, bo ja nie chcę się z nią widzieć kiedy jest zajęta czym innym (bo po co?), a ona z kolei lubi mnie mieć przy sobie.
Zrobić chłodnik, odpisywać na ESy z opóźnieniem i nie odbierać telefonu? Mam jeszcze taki plan, że się z nią spotkam w jakiejś klubokawiarni albo kinie i z góry powiem że nie będę u niej spać - no i dotrzymam słowa (pokażę że jestem konsekwentny)
Dobry pomysł?
Kino jest nudne i przereklamowane, nie zabieraj tam dziewczyny..
I czytać lewą stronę.
Jezu, rzygać mi się chcę jak wyobrażam sobie siebie jako Twoja dziewczynę... Chuj Ci do tego czy siedzi na gg czy nie? Masz swoje życie? Po co widywać się z kimś codziennie i nie zamienić z tą osobą zdania.. czekasz na koniec filmu, żeby ją przytulić? Ja odpalam film i zabieram się za mizianie... Daj jej od siebie odpocząć, zrób sobie listę rzeczy do zrobienia i zrób je, ona jak się stęskni to na pewno się odezwie.
spontan i pomysłowość, zamiast oklepanego kina czy kawki w barze, weź ją na sanki, łyżwy, ulepcie bałwana, idźcie koło torów liczyć wagony od pociągów, zabierz ją na wystawę sztuki nowoczesnej, do prosektorium czy coś takiego
na razie, tak jak koledzy pisali, wieje nudą.
i nie wymyślaj że wtedy zrobisz tak i tak i tym pokażesz jej że masz jaja, ma to wyjść samoistnie z zaistniałej sytuacji
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzięki, dokładnie takiej zjeby potrzebowałem xD Umówiłem się na łyżwy. Czasem ciężko jest wymyśleć coś sensownego, bo chyba wszystko już razem robiliśmy... A szkoda mi związku, bo widzę że się stara dziewczyna, tylko musi być ukierunkowana
@Pure-O - żeby nie było, ja też tak zwykle przytulam się podczas filmu i robię różne rzeczy, ale do momentu kiedy jest to odwzajemniane, bo inaczej nie ma sensu żeby robiła to tylko jedna osoba -bo wyjdę na frajera
Po tym co tu czytam to nie widzę, żeby się jakoś wybitnie starała. Słuchaj, Ty ją przytulasz, a ona nie odwzajemnia? Ja się w takim razie pytam dziewczyny obrażona jesteś? Słyszę nie, ale dalej zero incjatywy. Zachowaj się jak facet i mów, że musisz już lecieć. Zostaw ją z własnymi myślami, myślami,że może Ciebie stracić. Pokaż, że masz Cojones.
To tak powiem Ci że mam identycznie. Chłopaki mi radzili podobnie jak Tobie i pomogło. Pierdoląłęm sie w łeb i szczerze mówiąc działa.
Zajrzyj do mojego tematu:
http://www.podrywaj.org/%C5%9Bmi...
U mnie już się zmienia i to tak na jak ja chce.
Nie lataj za nią bo to nic nie da, przeczytałem tutaj coś takiego że "żebyś ją miał musisz być gotów ją stracić", ja wczoraj swojej pierdolnąłem słuchawką. Zgadnij co? Dzwoni drugi raz i mówi "-nie rób mi tak więcej, słyszysz?"
I jak znowu przesadzi to zrobię tak drugi raz. Ustal swoje reguły w swojej głowie i się do nich stosuj. Ty rządzisz nie ona.
A czy nie może już być tak że, można spędzać czas w jednym pomieszczeniu, ale każde z nich przecież może robić coś innego i nie koniecznie zajmować się sobą na wzajem.
Czy jak będziesz z żona mieszkał pod jednym dachem, to też będziesz oczekiwał żeby Ci wisiała przy dupie 24h/dobę? Szczerze mówiąc znudziłoby mnie to jakby mi baba wisiała przy dupie cały czas. Można nawet mieszkać razem ale można robić w tym samym zupełnie coś innego. Jak żona będzie siedzieć na gg z koleżanką, a Ty będziesz leżał na łóżku, to już będzie znaczyć że straciła Tobą zainteresowanie? Bez sensu.
To samo w odwrotną stronę - jak Ty będziesz siedział w garażu i coś tam sobie robił, a żona będzie w domu sama, to już obrazi się, że się nią nie zajmujesz i olewasz ja?
Panowie - Nie popadajcie ze skrajności w skrajność.
Uważam, ze to co tu pisze po lewej stronie to jedno, a to co jest w życiu codziennym to drugie. Nie można się doszukiwać we wszystkim podstępu i gierek.
Przecież życie to nie ciągła rozrywka i zabawa. Nie związałbym się z kobietą dla rozrywki i żeby ciekawie spędzać czas, tylko po to żeby być razem we dwoje zarówno w ciężkich i smutnych chwilach jaki i w tych wesołych. Nie można przecież być zawsze uśmiechniętym i zadowolonym, czasami można mieć gorsze dni i nie mieć ochoty rozmawiać z żoną czy na odwrót.
Skoro przyjechałeś do niej i ona coś tam sobie robiła na kompie, to nie przyszło Ci do głowy że akurat chce coś tam sobie wyszukać, albo po prostu TYLKO chce abyś był obok niej? Może ma gorszy dzień i chciałaby tylko Twojej obecności, bez rozmów czy przytulania?
Czasami trzeba pomyśleć też o tym co czuje druga osoba, a nie tylko myśleć o własnej dupie i swoich potrzebach.
Pozdrawiam
W twoim zwiazku jest nudno ,nie macie o czym rozmawiac dlaczego - bo widujecie sie codziennie ,Zero prywatnosci itp.-ja pierd... Wychodzi na to ze Nie masz swojego zycia chlopaku,zadnej pasji,kumpli . JAK cie zostawi to bedziesz plakal wiec zajmij sie swoim ZYCIEM - WYJDZIE CI TO TYLKO NA DOBRE,a ona do doceni
Poczytaj i sie zastanow = wyciagnij wnioski!!! http://www.podrywaj.org/wladza_w...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...