Ponoć kobieta najbardziej obawia się samotności, a mężczyzna – bezsilności. On więc chce mieć ją, by podziwiała jego moc, a ona chce mu tę moc odebrać, by był już jej.
*
Wobec piękna jeden chce uklęknąć, a drugie chce je posiąść. I tak było ze Złotowłosą, że jedni zamierali na jej widok z zachwytu, a inni marzyli, by ją zdobyć, jak trofeum. A ona sama – swobodna jak wiatr – nie chciała należeć do nikogo, no, chyba, że spełniłby trzy jej życzenia. I spośród wielu zjawił się taki – z mieczem u pasa i z fujarką za pazuchą. Doskonale władał mieczem, broniąc nim słabych i skrzywdzonych, a czarowną grą na fujarce leczył chorych i nieszczęśliwych. Miał jeszcze wiernego przyjaciela psa i nie pragnął mieć nic więcej, dopóki spojrzenie Złotowłosej nie opadło mu na serce jak pętla… Wtedy zapomniał wszystkich melodii i marzeń o walce. Chodził śniąc o niej na jawie i w końcu rzekł: „Ona musi być moją!” A ona, choć jej oczy i włosy, lśniły bardziej na jego widok, odrzekła: „Jeśli spełnisz moje trzy życzenia i uznam, że twoje serce jest tak mocne, jak twoje słowa. Oddaj mi więc swój miecz.” Wtedy on zadrżał jak osika. – „Czyż nie wiesz, że bronię nim słabych? –rzekł – Chcesz mnie uczynić słabym i bezbronnym?” Ale kiedy Złotowłosa wyciągnęła ręce, położył na nich swój miecz. Zadrżeli wtedy też ci, których on dotąd bronił… A on zażądał wyjawienia drugiego życzenia, choć ludzie wokół zamarli. – „Musisz mi oddać swoją fujarkę” – powiedziała stanowczo. – „Po cóż ci miecz, skoro nie umiesz nim władać? – zapytał – Na co ci fujarka, jeśli nią nikogo nie uleczysz?” Zapłakali wokół chorzy i zaskowyczał pies, gdy oddawał jej fujarkę. Zapadła niedobra cisza, gdy zapytał o trzecie życzenia, a ona spojrzała na głaskanego przez niego psa i rzekła chłodno: „Oddaj mi serce twojego psa.” I chciała dotknąć twarzy chłopaka, ale ten w jakimś rozbłysku pojmowania pomyślał, że ona nie ma chyba ani rozumu, ani duszy i że nie może jej oddać kogoś, kto do niego nie należy i kto mu ufa. Jakby czymś ugodzony ruszył w stronę rzeki, a za nim jak cień jego pies. Złotowłosa krzyknęła zdumiona: „To więcej wart jest dla ciebie pies niż moje piękno?” I ruszyła za uciekającym przed nią chłopakiem. Wołała za nim, że chciała tylko tak sprawdzić jego moc i miłość, że odda mu miecz i fujarkę, i że on musi odpowiedzieć na jej miłość… W końcu zawołała: „Przebacz mi, błagam – jak pies pójdę za tobą.” Chłopak zatrzymał się, ale pies biegł dalej, więc on przekroczył granicę nieba i ostatecznej samotności… A ona za nim… Powiadają, że w letnie noce można zobaczyć jedną uciekającą i podążającą za nią kometę, ale nigdy się do siebie nie zbliżają.
*
Jedni zapominają o tym, że nie można mieć nikogo na własność, a drudzy, że z miłości czy dla miłości nie można odebrać komuś tego, co może być jego darem dla innych.. Może dlatego jest coraz więcej uciekających chłopców i nie pojmujących ich dziewcząt?
Odpowiedzi
Ciekawa historia i życiowa ;d
pon., 2010-08-16 15:01 — averytwineCiekawa historia i życiowa ;d sam wymyśliłeś,czy nie twoja?
Usłyszałem ją podczas jednego
pon., 2010-08-16 15:06 — JustynUsłyszałem ją podczas jednego z apeli na pielgrzmce :P
o kurde. Ciekawe tematy tam
pon., 2010-08-16 15:29 — averytwineo kurde. Ciekawe tematy tam poruszają ;d Fujarki i złotowłose... ;d
Dobre... bardzo dobre.... Za
pon., 2010-08-16 16:44 — LeśniczyDobre... bardzo dobre.... Za często oddajemy kobietom swoja sile....
Jest w tym głębia
pon., 2010-08-16 19:13 — BradJest w tym głębia
Ekstra. Jakbys Justin mial
pon., 2010-08-16 19:22 — sluEkstra.
swietne
pon., 2010-08-16 21:19 — razdwaswietne
Ciekawe...
wt., 2010-08-17 11:01 — BehemothCiekawe...
Sympatyczne..."...Jakby czymś
wt., 2010-08-17 12:10 — OsamaSympatyczne...
"...Jakby czymś ugodzony ruszył w stronę rzeki..." - dzięki tej stronie też tak ruszamy ...
Doskonałe!!! I jakie
wt., 2010-08-17 16:32 — IntrygantDoskonałe!!! I jakie prawdziwe
Przyjemnie się czytało. Fajny
wt., 2010-08-17 18:22 — młodyAPrzyjemnie się czytało. Fajny tekst.