wiec tak na wstepie powiem ze przeczytalem lekcje blog itp itd i wszystko jest ok oprocz jednej rzeczy ale... przejde do sedna...
spotkalem sie z dziewczyna 4 razy sam na sam(nie liczac spotkan np gdzies nad woda ale tam nie byla sama i co najwyzej gadalem z nia 2-3min.)...otoz...stosowalem sie do zasad umawiania i dzwonilem tylko(0sms) 2dni wczesniej aby ustalic date itp...po spotkaniach 24-48h milczenia aby znow sie umowic... wszystko ok fajniee... raport mysle bardzo dobrze zrobiony, bo kobieta po pierwszym spotkaniu wrecz proponowala mi gdzie to nie pojdziemy itp itd...az sam bylem pelen podziwu jak mi sie tego udalo dokonac... nastepne spotkania i tutaj zaczynaja sie schody... negi caly czas z mojej strony, raz komplement na temat charakteru ale... bardzo malo kina z mojej strony... wiem dawno powinenem ja pocalowac ale z tym wlasnie jeszcze mam problem aby sie przelamac... wczoraj dowiedzialem sie od swoje przyjaciolki, ze ostro sie jej podobam i mogłaby miec takiego chlopaka jak ja ale ostatni raz widzielismy sie w srode i nastepnego dnia czyli w czwartek spotkalismy sie nad zalewem przypadkowo... ok podszedlem pogadalem chwile i mowie ze juz ide do kolegow... ona prosila zebym jeszcze przyszedl ale odpuscilem juz sobie i poszedlem do domu... od tamtego czasu czekam az ona teraz zrobi pierwsza krok i jakos chyba doczekac sie nie moge... i tutaj pytanie z mojej strony... czy zadzwonic do niej i zaproponowac spotkanie i tutaj juz stosowac kino, pocalowac ja? czy czekac az ona sama sie odezwie? prosze o pomoc
tzn wiesz kino bylo ale nie tak zajebiste jak powinno byc... zauwazylem ze zaczynalem sie uzalezniac myslami od niej dlatego dzis przystopowalem i juz jest wszystko ok... no ale zobaczymy czy sie odezwie
prosze o rady innych forumowiczów
na następnym spotkaniu pocałunek bo nic z tego nie będzie inaczej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Pocałunek powinien być już na 2 spotkaniu, góra 3 no ale jak jej się podobasz to po prostu pocałuj ją przy następnej okazji i jest twoja.
czyli teraz ostatni raz umowic sie z nia i zastosowac WSZYSTKIE rady ze strony a potem czekac na jej ruch?
Przeczekaj w sumie, to ładnie rozegrane taka "koronkowa akcja"
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
hmmm zrobie tak jak mowicie
zadzwonie dzis wieczorem najwyzej i ustawie sie z nia na srode i wtedy to juz musze to ladnie rozegrac
dzieki wielkie 
zadzwonilem wczoraj do niej i chcialem zrobic niespodzianke i wziac ja w jedno przyjemne miejsce...zgodzila sie bez problemu ale oddzwonila godzine wczesniej przed spotkaniem ze nie da rady jednak sie spotkac bo jeszcze z rodzicami jest w Wwa i mozemy przesunac to na 1.5h pozniej... no to powiedzialem: dobrze to wiesz co spotkamy sie kiedy indziej a ja akurat sie sklada jeszcze mam inne zaproszenie to z niego skorzystam;) ale bedziesz musiala mi to wynagrodzic...ona ok dobrze wynagrodze CI... czyli teraz czekam na jej ruch a jak nie zadzwoni to ide szukac innej
Mikles-na razie czytaj, nie doradzaj.
no i prawidłowo ziom żeś się nie zgodził na przesuniecie godziny, jednak nie dawał bym piłki na jej stronę, to początek znajomości a no i pocałunku nie było więc zadzwonić nie musi.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kusmi- rządzisz i dzielisz forum xD?
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Whisper heh doświadczenie robi swoje także wiem co robią źle;)
nie na odpierdol nie powiedziala
a przynajmniej tak sadze... bo jak powiedziaelm ze sie dzis nei spotkamy to sie przestraszyla i zaczela sie pytac a wrecz drzec czemu sie nie spotkam itp
ale macie racje zbyt sie jaram... to tylko kobieta..
staraj się od razu, nawet jak poznajesz dziewczynę, przybijać piątki, możesz jej pokazać jakieś "tajemne" powitania. dobrym sposobem mogą być różnego rodzaju testy(mystery ma dobre patenty), łapanie za ramię i inne pierdoły - co do używania kino jak kolega nie doczytał.
Dzieki skippy ale taki dotyk to wiesz nie problem ale jeszcze nie potrafie sie zblizyc tak aby ja pocalowac itp itd... postanowilem czekac az sama zaproponuje bo nie ma wlasnie co sie juz tak starac... co rpawda ostro zjebalem z tym pocalunkiem no ale coz... jak zalezy to zadzwoni a jak nie to nie bede robil z siebie needy goscia
nie, nie, nie! jak zadzwonisz raz czy dwa w tygodniu to nie wyjdziesz na żadnego needy! jakbyś trąbił do niej po kilka razy dziennie i pisał kretyńskie smsy (ostatnio kumpel telefon zostawił bez opieki to aż mnie kusiło zobaczyć jego wiadomości, po pierwszych do jakiejś dziewczyny zrezygnowałem z czytaniem, rozmowa była typu "1. co tam 2.nic a u ciebie 1.spoko 2.aha to fajnie") a co do pocałunku to "jak nie z tą to na pewno z tamtą"!
hmm tak jak Rafciuu doradzil.. zadzwonilem w czwartek i powiedzialem ,że wiem jak mi to wynagrodzi, że nie spotkalismy sie... ona pozytywnie nastawiona itp mowila, że chciala wlasnie dzwonic do mnie ale caly czas jest w pracy i nie ma czasu za bardzo no ale ok.... powiedziala sama, że sie odezwie bodajże w poniedzialek... wiec to bedzie 1.5tyg przerwy odkąd sie widzielismy ostatni raz i tutaj pytanie... Czy dziewczyna moze tak z dnia na dzien nagle stracic zainteresowanie facetem zeby zerwac tak kontakt nawet na tyle czasu? i jak sie spotkac to oczywiscie teraz juz nie ma nic do stracenia i nawet po takiej przerwie dazyc do kc?
Wiesz co to P&P? Choć nie wykluczone jest że straciła Tobą zainteresowanie, bo znalazła sobie kogoś innego.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
hmmm wiesz co mysle, że gdyby znalazla sobie kogos innego to bym to wiedzial, bo jakos tak wyszlo, że mamy wspolna przyjaciolke... ale czy to mozliwe , że dziewczyna z dnia na dzien moze stracic zainteresowanie chlopakiem, ktorego wczesniej az tak idealizowala?
WIec odpuscilem sobie z tą Laska... ale zastanawia mnie jedna rzecz... czemu ona zerwala kontakt tak nagle? Moje teorie to:
1. mamy wspolna przyjaicolke ktora nie chciala bardzo zebysmy byli razem jakby co...mi gadala przez 3 godziny ze nie moge byc z nia wiec i jej pewnie nagadala a ona ma duzy wplyw na nia...
2. znudzilem sie jej choc raport zajebiscie budowany byl(na prawde) tylko nie bylo pocalunku po 4 spotkaniach;/
3. miesiac temu zerwala z chlopakiem bo ją zdradzal i mozliwe ze chciala sobie podniesc swoje ego i chciala zranic kogos tak samo jak ona zostala zraniona choc nie w ten sam sposob...
co o tym sadzicie?
a czy ta przyjaciółka na ciebie przypadkiem nie leci ??
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wiesz co... pytalem sie jej czy nie jest zazdrosna ale ona mowila ze nie... ale wydaje mi sie wlasnie ze cos tam jest nie tak bo ona z tą dziewczyna sie spotyka praktycznie codziennie jak nigdy wczesniej... no i ostatnio wlasnie zauwazylem ze ostatnim razem jakos tak wyjatkowo sie przyblizala do mnie i patrzyla na usta ciagle...
nie pytaj jej tylko jej zachowanie analizuj
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki