
Na początku chciałbym podziękować Adminowi Gracjanowi oraz wszystkim użytkownikom forum za tak wspaniałe rady.
W dzisiejszym wpisie przedstawię wam, jak się zmieniłem dzięki tej stronie. Porównam moje zachowanie dawniej (przed poznaniem tej świetnej strony) i teraz, gdy wiem jak się zachowywać.
Dawniej:
Johny nie był typem pantoflarza ani romantyka lecz uczuciowym, normalnym chłopakiem, który nie pozwalał sobie na manipulacje. Tak mi się przynajmniej wydawało ale jak zacząłem kręcić już z laskami wszystko potoczyło się inaczej... Podam przykład. Moja dziewczyna się obraziła o nic (jak zwykle) i nie ważne czy z mojej winy, czy z jej winy dochodziło do awantur i tak musiałem przepraszać chociaż dla świętego spokoju. W klubach były również podobne sytuacje.
-Postaw mi drinka
Johny grzecznie szedł po drinka... a dlaczego? Bo myślałem, że jak mi na kimś zależy to za wszelką cenę muszę go uszczęśliwiać nawet na siłę. Miękłem jak dziewczyny robiły słodkie minki...
Teraz:
Johny na wyjebane laski, jak nie ta to inna... Stosuje się do twierdzenia "inne też mają". Jestem jak kaloryfer - twardy ale ciepły
Nie robią na mnie wrażenia te ich słodkie uśmiechy, ładne oczy... Na pytanie "czy jestem ładna" odpowiadam "a kto Ci takich głupot naopowiadał"? Zaczerpnięte rady, odpowiedzi na ST, negi oraz otwieracze stosuje w praktyce i nie obchodzi mnie co laska sobie o mnie pomyśli. Mam wyjebane... W sobotę w klubie miałem podobną akcję z drinkiem jak "dawniej". Krótka rozmowa:
Ona: Postaw mi drinka
Ja: (pokazując palcem) Tam jest bar. Weź mi też przy okazji drinka
Ona: To daj kasę
Ja: Dać kasę to ja mogę najwyżej dziwce za sex
Skutek? Laska poszła lecz po chwili wróciła z 2 piwami (bo skończył się sok)
Na obrazę reaguję chłodem... Zlewam to. Bardzo dobry jest ten sposób, gdzie "zamarzamy" na parę dni, 0 jakiegokolwiek odzewu i kontaktu z laską.
Dawniej nie miałem pojęcia, jak zagadać do laski. Jedyna myśl "hej co tam" Na wstępie już z takim testem jestem spalony...
Dzisiaj? "hej jakie wolisz żelki zielone czy czerwone"
Reakcje dziewczyn? Albo megafacepalm, śmiech i dalsza rozmowa albo (w przypadku blondynek) nieogarnięcie sytuacji i zlewa... Ale zlewa mnie bardziej motywuje. Myślę co robię nie tak i zastępuję to nowymi pomysłami.
Nie wierzyłem w mowę ciała... myślałem "pic na wodę". Przekonałem się na własnej skórze, że mowa ciała i pewność siebie działają !!
O.K nie będę już nudził... Chciałem się podzielić z wami moimi odczuciami oraz postępami w tych sprawach
Dziękuję jeszcze raz wszystkim 
Odpowiedzi
Nic tylko pogratulować i
pon., 2011-01-24 14:14 — ErykowskiNic tylko pogratulować i życzyć dalszego dążenia do ulepszania własnej osobowości :)pzdr
Co do openera na żelki - moja
pon., 2011-01-24 14:23 — SnapCo do openera na żelki - moja znajoma ostatnio opowiadała mi jak w ciągu jednego dnia w 2 różnych miejscowościach (Słupsk/Gdańsk) 4 razy podchodził do niej obcy typek (za każdym razem inny) z tym samym tekstem "Jakie wolisz żelki? Zielone czy czerwone?" (jedyne co było różne to kolor:P). Cóż dalszej relacji nie zdążyłem posłuchać bo musiałem spadać ale sam fakt, że żelki stają się takie popularne zaczyna być zabawny
Oraz oczywiście gratuluję i jak kolega wyżej życzę dalszego dążenia do samorozwoju:)
Salve!
Dziękuję A co do żelek -
pon., 2011-01-24 14:46 — johny09381Dziękuję
A co do żelek - opener jest uniwersalny i zarazem śmieszny 
Gratuluje metamorfozy, widac
pon., 2011-01-24 17:09 — CristianoGratuluje metamorfozy, widac adminowi Gracjanowi udalo sie zarazic cie virusem PUA :]
..
pt., 2011-01-28 19:07 — chuuninGood Job, Man!
Podobało mi się Twoje porównanie: "Jestem jak kaloryfer - twardy ale ciepły."