Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Me Myself and I cz. II

Koniec roku - wyjazd na kolonię orgaznizowaną przez jednego z nauczycieli do Grecji. Pojechała prawie cała moja klasa w tym ona. Ja oczywiście jak ten zacięty płyt mówiłem trzem najbliższym kumplom jaka to ona nie jest wyjebana i jak ja nie jestem zakochany!(sic!) Oni porządnie na mnie wkurwieni mówią, żebym się za daną dupcie zabrał, a nie im pierdolił po uszach i stękał w nocy do niej. Ja oczywiście nagle z dupy wzięte milion excusów. Nigdy nie miałem problemów z czymś takim, a tu nagle: eee... przecież ja jestem chujowy, z czym do ludzi?, ona mnie wyśmieje... i wiele innych tego typu zjebanego stuffu, którego nie polecam nikomu Wink
Ale akcja toczy się dalej a "Me" - PIZDA, wciąż wzdycha.
Kiedy jechaliśmy w autobusie z jednej z greckich miejscowości do Aten( ok 14 godzin) siedziałem sam, bo kumple pokładli się na wolnych miejscach i cały autobus spał, oprócz mnie - pizdy, który to imaginował sobie jakby to z nią mogło być. I nagle impuls, odwracam się, patrzę na nią - ona na mnie, długi EC i kiwam jej głową żeby przyszła( Nie wiem co się kurwa wtedy ze mną stało, że się odważyłem(sic!)) Ona przychodzi, rozmawiamy, kładzie się na mnie i zasypia... mi kurwa pała na sztorc, bo pierwszy raz od jebanych 5 lat jakaś dupcia leży głową na kroczu i się jeszcze wierci - wredota - ja oczywiście naczelny masturbator, więc takie coś było dla mnie czymś podniecającym. Trochę ją pomiziałem... i nagle jebs! Lizanie.
Teraz już wiem, jak to się stało, ale wtedy byłem w szoku, że "taka wspaniała" laska zrobiła to właśnie ze mną.

Pobyt tam minął zajebiście. Wróciliśmy do Polski, pierwsze co to umówiłem się z nią na następny dzień od powrotu, a potem dzień w dzień przez całe jebane wakacje, zapominając o otaczającym mnie świecie. 2 miesiące dzień w dzień, po dwóch tygodniach powiedziałem: Kocham Cię! : DDD
Ona, że jeszcze nie jest pewna, ale ja mówię, że poczekam... Smile(KURWA) Tworzyliśmy związek, trwał on rok i miesiąc i w tym właśnie czasie porzuciłem swe pasje i zajęcia, zostawiłem kumpli, przyjaciół inne dziewczyny. Wszystko zaczęło się pierdolić po 6 miesiącach.. ona zaczęła mieć depresję, doprowadzała mnie do szału, ja się psiłem, latałem, starałem się pomagać, kumple zwracali mi uwagę, żebym się tak nie psił, ale ja ich zlewałem. Dali mi adres tej strony, ale ją olałem.. Liczyła się tylko ona! Po kolejnych miesiacach jej deprecha zaczęła niszczyć mnie wewnętrznie, zacząłem gnić od środka i czuć się coraz gorzej sam ze sobą! Straciłem wszystko: urok osobisty, pewność siebie, poczucie własnej wartości, szacunek do siebie.. wszystko straciłem, a ona to pochłonęła ( Teraz nie mam o to żalu) W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem sobie dość! w sierpniu zakończyłem przygodę jaką był nasz związek. I co zrobiłem? Wróciłem tutaj... taaak SYN MARNOTRAWNY powrócił, do swych ojców po rady i po to aby odbudować i odnaleźć znów siebie! Przeczytałem wszystko, w późniejszej fazie skupiając sie jedynie na blogach o inner game, szukałem więcej, chłonąłem więcej... Inner Game, Inner Game INNER GAME!
W moim mózgu buszowało tylko: Napraw siebie, polepsz się, odzyskaj siebie, stwórz "I"!!! Artykuły, blogi, wypowiedzi, tutaj jak również na AM... wszystko to było w mojej głowie.. pod koniec września wszystko co przyswoiłem zacząłem układać sobie w głowie. Jest połowa listopada, a ja mogę powiedzieć, że czuję się zajebiście, lepiej niż dawniej, wyśmienicie!
Odnalazłem "I", zbudowałem się na nowo, o wiele lepszego, pewnego siebie, z poczuciem własnej wartości,z dystansem do siebie, wszystko co miałem kiedyś powróciło, ale wzmocnione o cierpienia jakie przeżywałem przez ostatnie 8 miesiecy! Cierpieni buduje i doświadcza i jestem za to wdzięczny!

Jeśli chodzi o sprawy z kobietami, przez tą całą sytuację z eks, nabrałem dystansu i niechęci także do kobiet. Już nie jestem tak dostępny jak kiedyś, ale robię to na co mam ochotę.. kiedy chcę pocałować koleżankę to podchodzę i całuję, biorę co chcę kiedy chcę, jestem "I"! Nie napalam się już tak na wszystko - CIERPLIWOŚĆ jest jednym z kluczy do sukcesu. Teraz poznałem dziewczynę, ale postępuje z nią zupełnie inaczej,a wszystko dzięki doświadczeniu jakie nabyłem. Nie powiem, że nie korzystam z informacji z tej strony, bo byłoby to zakłamanie, ale stawiam bardziej na NATURALNOŚĆ, bo w tym jestem naprawdę dobry, JESTEM DOBRY W BYCIU SOBĄ!

INNER GAME TO PODSTAWA DO WSZYSTKIEGO PAMIĘTAJCIE O TYM!!

THE CHILD IS GROWN! UMARŁ CHUJ NIECH ŻYJE KRÓL - UROCZY SKURWIEL!

Odpowiedzi

Portret użytkownika splawik123

Witaj synu marnotrawny!

Witaj synu marnotrawny!