Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Marudna partnerka

11 posts / 0 new
Ostatni
student
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-09
Punkty pomocy: 2
Marudna partnerka

Co zrobić kiedy kobieta wymyśla różne rzeczy bezsensu, ma problem że tak powiem, marudzi i stęka, czasami tym zachowaniem wręcz już wkurwia, związek trwa ponad dobry rok, codziennie się widujemy, ja jestem zmęczony, bo pracuje, żyje na pełnych obrotach, nie potrafi mnie zrozumieć że zmęczony jestem o godzinie 22lub23.Skarży się że zaniedbuję ją i wiecznie jestem zmęczony albo coś, że jej nie doceniam? Może to moja wina, bo fakt że ostatnio mi się mniej chce z zmęczenia no ale czy mężczyzna ma być pierdolonym klaunem do rozrywki i robotem który nie może być zmęczony? Nie wiem czy zjebać, czy olać ją i się zająć czymś pozytywnym i pisaniem z innymi kobietami, czy co doradźcie.

mario
Portret użytkownika mario
Nieobecny
Wiek: jeszcze młody
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-12-15
Punkty pomocy: 2

No cóż z laskami tak jest, ciągle chcą żeby je bawić i czymś zainteresować. Generalnie laski się nudzą, a jak się nudzą to im odpierdala, i trzeba im dac zajęcie.  Ostatnio też taki problem przechodziłem, ale już mam spokój, po prostu podziękowałem lasce i nawet nie wiedziałem że można być bardziej szcześliwszym jak takiego oszołoma już nie ma.   
Tak myślę, że olać należy, a jak na lasce Ci zależy, zabierz ją na spacer, do parku, na lody itd. No kolego musisz czymś ją zainteresować - przynajmniej na jakiś czas. 
Pozdrawiam.        

Smile jest dobrze, ale może być lepiej!!!

KRZEMEK
Portret użytkownika KRZEMEK
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 71

ja osobiscie mialem takie cos w dupie. wracalem po robocie styrany jak kon po westernie i jeszcze jakies fochy... zrozumienie to podstawa zwiazku wiec...

semper fidelis

student
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-09
Punkty pomocy: 2

nie jestem pracoholikiem i nie mam pracy żebym wracał jak zwłoki do domu, mam dla Niej czas, ale czasami odpoczywam przy Niej bo nie mam kiedy, czas leci, świat robi się psychiczny powoli, typu brak wolności do odpoczynku do wyjścia do znajomych, czasami się czuje jak bym był jej własnością, denerwujące to, muszę chyba mniej się z nią spotykać bo nawet nie mam kiedy pomyśleć ostatnio o czymś innym niż codzienne a czasami to nawet mi się nie chce, bo jak mam trochę czasu to chce sobie odpocząć... Co mam jej powiedzieć, że mnie dusi i nie wyrabiam się?

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Wydaje mi się że wystąpiła sytuacja zupełnie odwrotna niż zwykle. Zrobiłeś z niej (może nie świadomie) swojego pieska, dziewczyna strasznie mocno się zaangażowała. Rozwiązanie problemu jest niezwykle proste, musisz zacząc dawać w związek więcej od niej, jako że zawsze musi wyjść "na zero" to z czasem ona zacznie mniej się angażować i da Ci trochę spokoju. Jeżeli taka sytuacja jak teraz Ci nie odpowiada to powinieneś ten stosunek utrzymywać na poziomie 50-50 (zwyklę mówi się o 30-70, tak aby panna więcej latała ale jak widać Ci to nie leży), bo jeżeli za mocno przejmiesz inicjatywa to szala się odwróci i ona znajdzie się w Twojej sytuacji i znając życie szybko znajdzie rozwiązanie problemu.

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

mario
Portret użytkownika mario
Nieobecny
Wiek: jeszcze młody
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-12-15
Punkty pomocy: 2

Najlepiej przydała by wam sią jakaś przerwa w spotykaniu, z tydzień lub dwa - i weź to wytłumacz teraz lasce :) jak ona ma swoje wizje.   

Smile jest dobrze, ale może być lepiej!!!

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Taa, jak to zwykle laski mówią: Wiesz chyba musimy od siebie odpocząć. Znajome? I chyba każdy wie jak to się kończy...

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

student
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-09
Punkty pomocy: 2

Rozumiem, że mam utrzymywać tą inicjatywę i kierować tym cały czas być świadomy swoich czynów i prowadzić ją, już jej zaproponowałem że jeśli jej nie pasują codzienne spotkania i jeszcze zmyśla problemy to będziemy się rzadziej spotkać. Męczy mnie jak nie wiem, w tym jest problem że dla mnie ta cała sytuacja nie jest problemem, bo mam zajęcia inne do zrobienia, a dla Niej jest i jej to nie pasuje, chyba bardzo się zaangażowała i teraz chciała by dostać że tak powiem zwrot, co mam zrobić, żeby to się uspokoiło i mnie tak nie męczyła, bo na razie jestem spokojny ale jak to się nasili to jebne jakieś głupstwo w słowach którego mogą później żałować, a nie o to tutaj chodzi,

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Albo ją zostawić albo zrobić tak jak wyżej napisałem. Nie liczyłbym na jakieś logiczne rozwiązanie w tym momencie bo nią teraz kierują silne emocje.

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...

student
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-09
Punkty pomocy: 2

Bardziej chodzi mi o to drugie, mógłbyś mi napisać na chłopski rozum tak żebym rozumiał, bo nie bardzo rozumiem pewne zdania z tymi proporcjami, wiem że powinno być normalnie ona mi daje 70% a ja 30% jej a w tym momencie po połowie ma być i tak utrzymać?

-XYZ-
Portret użytkownika -XYZ-
Nieobecny
Doktor podrywu
Wiek: 21

Dołączył: 2010-03-04
Punkty pomocy: 32

Teoretycznie tak, ale jest to nieco ryzykowne bo sytuacja może Ci się wymknąć z pod kontroli, to taka trochę jazda na krawędzi. Przeczytaj artykuł o tym jak utrzymać kobietę przy sobię, przenieś go na swoją sytuacje i myślę że będziesz wiedział co robić.

Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...