Witam
Ostatnio po spotkaniu z pewną laską miałem następującą sytuację:
Gdy się rozstawaliśmy poprosiłem żeby mi dała znać jak dojedzie.Miałem wracać od razu na mieszkanie bo godzina była jeszcze wczesna ale telefon od kumpla i tak wylądowaliśmy najpierw u niego na mieszkaniu a później clubbing do 6 rano.W międzyczasie rozładował mi się telefon.
Na drugi dzień piszę do niej:
"Hej nie dałaś mi wczoraj znać czy dojechałaś.Wróciłem późno a padł mi telfon"
a ona pisze mi że chciała sprawdzić czy mnie zainteresuje czy dotarła do mieszkania
Wkurwiło mnie to i opierdzieliłem ją za to.
Spotkaliście się z czymś takim juz wcześniej?
Ciekawi mnie jak byście zareagowali na taki tekst. Odbilibyście to czy dla was też było by to już przegięcie? Czy po prostu ja jestem tylko taki wyczulony...
Mialem tak nieraz i one robia przewaznie to specjalnie, ale nie zawsze(wiadomo moze zapomniec albo cos). Ale powiem ci tak nie daje znac ze doszla do domu - nie wiem co to oznacza jebie mnie to. No chyba, ze to dziewczyna, z ktora jestes juz jakis czas to mozesz raz na jakis czas pokazac, ze sie martwisz i zadzwonic czy nic sie nie stalo.
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Mi tutaj raczej chodziło o to że napisała mi wprost "chciałam sprawdzić czy cię zainteresuje czy dotarłam"
Jasno przedstawiła sytuację że nie odpisała celowo i to mnie wkurwiło
Chciała sprawdzić jak zareagujesz, trzeba było to olać i nie wściekaj się tak.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Eh baby i ich testy ;D
Cóż, nie daj się drugi raz na to nabrać i nie wybuchaj
"Wkurwiło mnie to i opierdzieliłem ją za to."
Ja bym to jako miękką piłkę potraktował.
Odpowiedziałbym: 'tak zależy mi na tobie w dniu jutrzejszym o 15stej pod kioskiem' i masz spotkanie
A takto masz nieprzyjemną sytuację.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Brnąć w temat chyba nie ma sensu więc odezwę się do niej dzisiaj i zaproponuję spotkanie.
Jak byście to dalej dalej rozegrali Panowie?
Teraz bym zadzwonił i przeprosił, że bezpodstawnie wybuchnąłem agresją na jej sygnały zainteresowania. I zaproponowałbym ponowne spotkanie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Chłopie, dziewczyna Cię kokietuje, a ty się wkurwiasz...
Jak byście to dalej dalej rozegrali Panowie?
Dokładnie tak jak napisałeś, nie wracaj do tematu.
A następnym razem jak Cię laska podpuszcza, żeby sprawdzić Twoje zainteresowanie, wykorzystaj to i panuj nad emocjami.
Po co pisałeś?Jak już to mogłeś zadzwonić...a co do jej odp,to powiedziałbym:Czy mnie interesuje to ze dotarłaś?Szczerze mówiąc chciałem wiedzieć czy spotkasz się o X w miejscu Y,ale jak chcesz to możesz mi opowiedzieć jak wracałaś...Szkoda tylko ze sama nie pamiętałaś i musiałem ci dopiero teraz przypominać,myślałem ze nie masz z takimi rzeczami problemów...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Panowie dzięki za odpowiedzi.
Wczoraj zadzwoniłem i wszystko okej ,umówiłem się. Muszę w przyszłości trzymać nerwy na wodzy.
pozdrawiam