
Widzisz błysk w oku. To łza szczęścia. Brawo! Udało Ci się zaciekawić słuchacza. Teraz powiedz coś nie na miejscu. „Jestem zbulwersowany zaistniałą sytuacją polityczną, nie mogę pojąć, dla czego tak wielu ludzi opowiada się za ustawą przyznającą prawo do aborcji.” Po co poruszać taki temat? Dzięki niemu poznamy drugą osobę.
Jaką zauważasz reakcje?
Oburzenie?
Pewnie nie zgadza się z moją opinią – dlaczego? To pozwoli poznać, czy jest kreatywny, czy potrafi z zaskoczenia przedstawić argumenty, które odzwierciedlają jego opinie.
Może temat nie odpowiada? Szybko zmieni na inny, bardziej wygodny. Dlaczego? Wstydzi się swoich poglądów? Może ma całkiem odmienne zdanie, ale nie chce wprowadzać zamieszania, więc szybko zbacza z tego toru?
Pozytywne emocje? Słuchacz trafił na osobę, która nie boi się wyzwań, ciężkich tematów – osoba ta jest interesująca, ma własne zdanie, potrafi zaciekawić.
Parenaście minut rozmowy, kilka tematów i jesteś w stanie sporządzić portret psychologiczny słuchacza. Co z nim zrobisz? Ułatwi Ci to nawiązywanie kolejnej znajomości, dobranie tematów, dobre przygotowanie, co wyeliminuje Twoja niepewności, a przy okazji da mocno do myslenia rozmówcy
Traktuj wszystko tak, aby można było to odwrócić na swoja stronę, ćwicz kreatywność!
Przestawię dowcip, który bardzo mocno mnie zmotywował:
W pewnym sklepie klient bardzo chciał kupić pół główki kapusty, trafił na młodego sprzedawce, który odradzał mu ten wybór, klient był nieugięty, wiec młodzieniec poszedł do kierownika:
- kierowniku, jakiś kretyn chce kupić pół główki kapusty! (wypowiadając to, zauważył ów klienta za swoimi plecami) – a ten przemiły Pan, chce kupić drugie pół.
Kierownik się zgodził, klient zaskoczony odpowiada:
- mogłeś wpaść w niemałe kłopoty, ale bardzo dobrze wybrnąłeś z tej sytuacji. Poszukuje ludzi kreatywnych do mojej firmy, opowiedz coś o sobie, skąd pochodzisz?
- a, z chrzanowa...
- a dlaczego wyjechałeś stamtąd?
- bo tam to tylko hokeiści i dziwki mieszkają...
- moja żona pochodzi z chrzanowa!
- taak? A na jakiej gra pozycji?
Kreatywność moi drodzy ułatwia nam życie, stajemy się bardziej interesujący dla otaczających nas ludzi, sami budujemy zdanie o sobie, co w poźniejszym czasie bardzo ułatwia nam poznawanie nowych ludzi. Dochodzimy do pewnej granicy, kiedy to wchodząc do nowego towarzystwa ludzie, których nie znamy sami do nas podchodzą i rozmawiają jakby znali nas od lat. Dlaczego? Ponieważ Twoja interesująca osoba zaciekawiła tyle osób, że stałeś się tematem na imprezach, spotkaniach. Teraz ludzie których Ty nie znasz, znają Ciebie!
Sprawdzaj reakcje na wszystko, na każde słowo, zawsze możesz powiedzieć, ze chciałeś sprawdzić, czy zachowa się w odpowiedni sposób. Zawsze przynajmniej jedna alternatywa, jak z hokejem i dziwką ; )
Powodzenia!
Odpowiedzi
Kurde no, dobry wpis! Takie
czw., 2010-09-30 22:45 — Włodek 3Kurde no, dobry wpis!
Takie manipulacje w każdym przypadku mogą sie przydać
Pozdrawiam!
ciekawie napisane będę
pt., 2010-10-01 13:58 — wismanciekawie napisane
będę śledził twój blog
pozdrawiam
Chciałbym tu dorzucić swoje
pt., 2010-10-01 19:28 — poldekChciałbym tu dorzucić swoje 3grosze. Ponieważ mam właśnie problem z kreatywnością. Kiedyś to było moją mocną stroną, ale to utraciłem, teraz to odbudowuje. Jak? Przez narzucenie mi ramy kogoś gorszego, sfrajerzenie się, kompleksy, kilka kobiet, lenistwo. Bez poczucia własnej wartości ciężko być kreatywnym.
Heh, najlepsze moim zdaniem
pt., 2010-10-01 20:42 — MaleoneHeh, najlepsze moim zdaniem żonglowanie kreatywnością to wmówienie komuś by uwierzył w fikcje.
Kiedyś podbijałem do jednej sztuki. Nie każdy podryw musi się skończyć sukcesem - tak było w tym przypadku; olała mnie po dwóch rozmowach. Przy trzecim spotkaniu, gdy już całkiem odpuściłem z zainteresowaniem laska na imprezie zaczęła się niemal na mnie rzucać. Tyle, że już miałem inny cel, więc z nudów, dla czystej zabawy aby ją do siebie zrazić zacząłem jej szorstko wszywać że jestem gejem, że nigdy nie byłem z kobietą, że podrywałem ją bo chciałem wiedzieć jak to jest, ale już nie chce, bo wrócił mój chłopak. Kurwa kosmiczne farmazony, a ona na to że... musi mnie uleczyć. Więc spoko, leczyła mnie dwa tygodnie. Czasem totalny luz i absurd są lepsze niż staranny podryw.
Jak chcecie dobrej
pt., 2010-10-01 21:21 — SangatsuJak chcecie dobrej manipulacji to przeczytajcie ,,zakazaną retorykę",świetna książka,opisuję sposoby manipulacji.