Więc uprawiałem sex z była,
i zdecydowalismy sie na przerywany,
jest 3 dni po okresie,
nie czulem zebym sie w niej sposcil, w sumie to wytrysk nastapil chwile po wyciagnieciu,
ale mimo wszystko chcialbym zeby ktos madrzejszy sie wypowiedzial.
Czy gdyby jakas kropelka ( czytalem o wydzielinie ktora pojawia sie przed orgazmem w ktorej rzekomo jest sperma)
jednak skapla, a ona jest 3 dni po krwawieniu to jakie sa szanse na zajscie w ciaze ?
Nie wiem jakie są statystyki na temat szans zajścia w ciąże, ale faktycznie przed wytryskiem pojawiają się już plemniki w wydzielinie. Dlatego stosunek przerywany to sport dla doświadczonych zawodników, którzy znają siebie i mają zaufanie do swojego małego przyjaciela.
Ale ale...
Wyluzuj, trochę. Póki co jest wszystko OK. Mojej byłej kiedyś się okres 1.5 tygodnia spóźnił. Co wtedy mieliśmy za jazdy
. Straszni gówniarze z nas byli wtedy.
Podsumowując teraz zajmij się swoimi sprawami, ona dostanie okresu i się będziesz śmiał z tej sytuacji za jakiś czas...
Przy okazji masz nauczkę żeby się zabezpieczać!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
nawet nie wiesz jak bardzo teraz chce gumek
To zapylaj do apteki, żeby nie zapylić dziewczyny!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
W kropli spermy znajduje się aż 5 000 000 plemników, więc zawsze coś w pochwie zostanie i jest prawdopodobieństwo, że zajdzie się w ciążę. A co do stosunku przerywanego to podczas takiego jest przysłowiowych wpadek
Nie wiem co ludzie mają z tym przerywanym...Jak lubisz hazard to idz do Sts.
Szansa zajścia w ciążę podczas przerywanego jest taka sama jak w przypadku remisu:-)Czyli 30 procent:-)
Przestańcie go kurwa mać stresować!
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
spoko kolego, do owulacji jeszcze sporo dni, stado plemników by nie dożyło, a co dopiero jakiś rozbitek
owulacja następuje 14 dnia (statystycznie) od 1 dnia krwawienia wiec jak np 3 dni temu skonczyla kilkudniowe krwawienie to i tak zostaje spory zapas
ale na przyszłość myśl przed bo to kosztowne pomyłki, pozdr 
cogito, nie przetrwa 7 dni tylko góra kilka godzin
pochwa jest kwaśna, to bardzo niesprzyjające warunki, co innego macica
ale kilka plemników z tzw preejakulatu nie ma szans tam dotrzeć. dlatego wtryskujemy je z taka silą i tak głęboko a i tak nie zawsze wychodzi. niech kolega śpi spokojnie dziś
Po za tym jest coś takiego jak Preejakulat... Wydzielina będąca naturalnym lubrykantem.
Wydzielina ta zawiera żywe i ruchliwe plemniki, jest wydzielana przed wytryskiem. I najważniejsze, nie czujesz jak ją wydzielasz, wiec możesz sobie wciągać albo wyciągać... I tak zostawisz w niej jakieś plemniki...
I jest zasada... Najpierw uczymy się biologii w szkole średniej porządnie a potem ruchamy... Teraz leć po gumki i naciągnij je sobie na głowę co najwyżej...
Ale by nie było zbyt pesymistycznie:
-pare lat temu mojej byłej spóźniał się dwa tygodnie, ja mialem 17 lat, dzień później umówiłem się z nią że idzie po test, jak będzie trzeba to ginekolog... Ja siedzę, pamiętam jak dziś, była niedziela, gram w CoD2 i jednocześnie się zastanawiam ''kurwa, jak ja to powiem swoim i jej starym, przecież mnie rozjebią'' na szczęście w trakcie tej rozkwity przychodzi es ''mam okres:)))))'' więc jeszcze rożnie może być, 3 dni to nic...
Wyluzuj posladki stary
w ciaze jakby nie bylo zajsc nie jest tak latwo,ile razy mi sie zdarzylo leciec na przerywanym,też mialem sranie ale nie potrzebnie.Jednak zeby zapylic to trzeba ,,zalac tą forme " 

Ja teraz wiem przynajmniej ze musze sie zabezpieczac zeby potem uniknac przez caly miesiac glupich mysli
Pozdro
głupio tak robic błedy które powinno się rozumieć.
Czytałem w sumie o cyklu ale nie mogłem znaleźć ile dni po miesiączce jest w miare "bezpiecznie" .
No troche sie w sumie uspokoiłem, ale głupie myśli i tak będą
Co do tego płynu przed orgazmem to preejakulat z tego co kiedyś czytałem to nie ma w nim plemników a jeśli są to jest ich znikoma ilość i na dodatek są mniej ruchliwe niż te w spermie, preejakulat pełniąca funkcję naturalnego lubrykantu
Po pierwsze ciąża nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na brak miesiaczki w terminie. Do takowych można zaliczyć m.in. przebyte choroby, zażywane leki oraz stres.
W moim przypadku jeszcze za gówniaża miałem taką opcje że panna miała spóźniony okres o przeszło 4 tygodnie. Ja już byłem do tego stopnia pewny że już rozkminałem gdzie się do pracy przyjmę żeby to dziecko utrzymać... Fajnie nie było, co najlepsze został zrobiony jeden test który "wykrył" takową ciąże. Po tym jak jednak dostała tą miesiaczkę miała wizyte u ginekologa i tam się dowiedziała o czynnikach opisanych wyżej.
A po 2: "Więc uprawiałem sex z była"
to też daje trochę do myślenia, bo one czasami lubią takie chore akcje.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
A mój najmłodszy brat powstał właśnie podczas takiego stosunku przerywanego
także ja bym jednak polecał gumki 
Matka mi powiedziała, żebym wiedział, że tak też się da dzieciaka zrobić.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.