witam.mialem ostatnio ze swoja dziewczyna troche klopotow. w skrocie chciala ze mna zerac<blagalem,prosilem itd.> wiem .sfrajerzylem sie.wrocila .za jakis czas znow powtorzyla sie sytuacja,ale tym razem to ona zaraz po calej rozmowie dzwonila i prosila o spotkanie,odkrecila wszystko,przeprosila itd. i bylo wszytko ok.ale potem wynikla taka sytuacja ze ktos jej napisal pare durnych wiadomosci ,ze niby kogos mam,ze ja zdzradzilem i takie tam bzdury.nawet nie wie kto jej to napisal.chciala ze mna zrwac itd,ale nadal mi mowila ze mnie kocha.nie mialem juz sily na ciagle tlumaczenie sie.zastosowalem taka taktyke ze mniej pisalem,wogule nie dzwonilem.i po czasie zauwazylem wieksza inicjatywe z jej strony,ona pisala pierwsza i dzwonila.koczylem pierwszy rozmowy-widzialem jak ja to irytowalo heh;d ,tez byl motyw ze wkrecila mi ze kogos ma i mnie zdradzila,ale po kilku dniach otrzymalem wiadomosc "to wszytko nie prawda.nie zdradzilam cie.chcialam zebys poczul sie tak jak ja i chyba mi sie udalo.to tylko tyle....male sprostowanie.paa" -dobre co:P no ale i tak dalej chciala zerwac mimo ze powiedzialem ze chce byc z nia,ze ja kochcam,ze nie zdradzilem-tu chyba zjebalem. po pewnym czasie zdecydowalem ze zastosuje "OK.ROZUMIEM" i tak zrobilem,dodalem jeszcze ze "znajdz kogos kto bardziej cie pokocha,kto bedzie bardziej czuly ...kto bedzie pokonywal tyle kilometrow<mieszka troche daleko ode mnie>" no i jak narazie od 2 tyg. cisza..nie pisalem,ani nie dzwonilem !moze poradzicie cos>jakies wskazowki.>co zrobilem zle>co moge zrobic>i jak sie odezwie co dalej>dzieki z góry.i sorry za ort.
z mojej perspektywy to sie z nią ne zadawaj bo chyba chciała z tobą zerwać jeśli rżnie głupa że ktoś jakieś esy puścił do niej że Ty ją zdradziłeś. Ona chyba chcviała zerwać z Tobą i jak robiła Ci ten zart że ona zdradziła to ydaje mi się ze albo dziewczyna nie wie czego sama chce tzn. czy odejść od Ciebie czy zostać , ma kogoś innego konkurujesz z nim albo poprosty ma narombane w kasku więc
^^
podsumowanie : zfrajerzyłeś się to fakt , nie odpisuj do niej pierwszy , zapomniej o niej i zdandż kogoś innego a jak bedzię chciała wrócić to tylko rama przyjażń
jak chesz to pytaj dalej
Lub rama "przyjaciółka od łożka" jeśli będziesz miał ochotę to puknij ją kilka razy, ale nic więcej nie rób już z nią, bo widzę, że nie ma sensu, znajdź sobie kogoś innego
w sumie do " przyjaciółka do łóżka " się nadaje racja ale nie do chodzenia racja popukać jją możesz
pozdr all
poszukaj kogos na miejscu, to katorga tak jezdzic nie? najlepiej zapomniec, i byc moze ona to zrozumiala...
semper fidelis
a niech ona jeździ do pukania, przewaga argumentów ten kto jeździ ten bardziej pokazuje jak mu zależy. Możesz pograć że nie masz kasy na ciągłe jeżdżenie że masz zajęcia itp...ona ma ci służyć nie Ty jej, inaczej Ty będziesz jej ,skoro zagrała Ci na nerwach i wkręca prowokacje już widać co za sucz...nie miej skrupułów dawaj nagrody i bądź nagrodą, bo widzę że się lalunia pewnością rozchełpiła....
Możesz kijkiem i marchewką dawać poczucie bezpieczeństwa ale nie pewności! Pewność jej możesz dać jak będziecie wieloletnim udanym, bardzo udanym i zakochanym bajkowo małżeństwem, a póki co to jest roślinka, która może i zapewne odjebie Ci wiele numerów.