Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Macię wiarę w ludzi ??

Macię wiarę w ludzi ??

Siemano.
Wstaję dzisiaj rano. Mówię sobie dzisiaj będzie zajebiście. Myję się, golę.
Włączam TV widzę reportaż o ojcu, który zabił syna. Lekko się zniesmaczyłem przełączam i widze vive i ten jebany plastik… już wkurwiony przełączam i widze polityka mówiącego, że robią co mogą(taaa chyba żeby jak najwięcej na nas zarobic). 

Wkurwiony wychodzę do szkoły… z myślą w szkolę mi pokażą, że jest zajebiście.
Patrzę jedzie jakiś koleś, wyjeżdża mu jakaś kobieta a ten ją wyzywa (pokaz kultury).
Idę dalej patrzę pijaka pod sklepem…

Wchodzę do szkoły czule witają mnie przyjaciele… (a i tak wiem że wyjebali by mnie za 5zł) Idzie „koleżanka” z klasy i mówi mi cześc (dziwka myśli, że nie wiem jak bardzo chce dowiedzieć się o co chodziło z moim bratem… - Miał problemy ale z nich wyszedł i jest najlepszym bratem na świecie) fałszywa suka…

Dzwonek na lekcje widzę jak nauczyciel zaczyna pytac ja lekki stres… jak zwykle…
Rozmowa koleżanek z tyłu klasy 
„-widziaś jaka Ala ma torbę?
- ta chyba ją z lumpexu ukradła
- a zobacz na Ole 
- nom jej starzy nie mają kasy a to czyni ja śmieciem
- my to jesteśmy zajebiste…”
Zostawię to bez komentarzy….

Na drugiej przerwie podchodzi do mnie kumpel i chwali się nowym telefonem mówi jaki to nie jest zajebisty (dostał od ojca, który przedłużył umowę na abonament) i że mój się chowa (mam k800i na którę ciężko pracowałem przez wakacje gdy ten dupek opalał się na plaży).
Powiedziałem – tak piękny a powiedz mi ile godzin przepracowałeś aby na niego mieć pieniądze…?

Zaczyna się lekcja w-fu przebieramy się… zauważam blizny na plecach mojego kumpla (o ile dobrzę się orientuje to rodzice go tłuką kablem)…
Jak zwykle gram słabo bo oglądam się za dziewczynami…

Dzwonek wybiegamy ze szkoły- wreszcie koniec lekcji… Patrze i widze jak dziewczyna, która mi się podoba bardzo czule żegna się z moim najlepszym przyjacielem… (mój wcześniejszy plan był taki, że ją odprowadzę do domu ale mi się odechciało)

Przyszedłem ze szkoły odrobiłem lekcje, posiedziałem na kompie pooglądałem trochę Discovery poszedłem się kompac i skończyłem pisząc ten temat na forum

Zajebisty dzionek no nie ?? Jak tu mieć wiarę w siebie ?? I jak tu się nie wkurwic ?? Jak tu miec wiarę w ludzi??

Społeczeństwo i tak będzie

Społeczeństwo i tak będzie Cię obrzucało gównem i standardem. Więc nie ma co wierzyć w ludzi, trzeba samemu być człowiekiem sukcesu. Cały świat Cię otaczający będzie robił wszystko, żebyś był taki codziennie i wpieprzył się w tę rutynę.... gówna!!Tongue

Portret użytkownika rafciuuu

Ja mam wiarę w ludzi. Otacza

Ja mam wiarę w ludzi. Otacza mnie paru przyjaciół na których mogę liczyć w każdej sytuacji. Staram się podchodzić do życia na większym luzie. Kiedyś było mnie łatwo wyprowadzić z równowagi a teraz jest zupełnie inaczej. W sobotę wracając samochodem do domu późną nocą zatrzymałem się na światłach. Obok mnie zatrzymał się biały golf III czekając na zielone światło wypełniony gościami. Spojrzałem na pasażera a on mi pokazał środkowy palec Laughing out loud Jeszcze rok temu wkurwiłbym się na to i chuj wie co by mi wtedy przyszło do głowy by zrobić. A co zrobiłem teraz? Zacząłem się polewać z typa. Normalnie buchnąłem śmiechem w jego twarz (mogę tak powiedzieć bo pomijając szyby dzieliło nas 0.5 metra). Gościu zgłupiał bo nie spodziewał się takiej reakcji. Gdybym nie zmienił sie przez ostatni rok mógłbym też napisać, że tyle zjebanych ludzi mnie otacza. Ale to nie mój problem tylko ich... więc problem raczej leży w Twoim sposobie postrzegania:) Koleżanki są zjebane? -pierdol je, kumple są zjebani? -pierdol ich:) Więcej optymizmu i dostrzegania dobrych stron życia:)
Pozdro:)

Portret użytkownika Zef

Luz stary, ja zaś szedłem ze

Luz stary, ja zaś szedłem ze znajomym - widzimy leży facet pijany na ulicy.
Gość podszedł i pomógł mu wgramolić się na ławkę.

Jest jeszcze na tym świecie nieco obywatelskiej przyzwoitości, więc nie martw się paroma nastolatkami, które mają jeszcze kiełbie we łbie:)

Portret użytkownika Spartan

Dokładnie :) Pozytywne

Dokładnie Smile Pozytywne nastawienie to sukces !
Ja osobiście nie raz się sparzyłem na ludziach, za bardzo wszystkim ufam Smile Ale od pewnego czasu, mam gdzieś jak mnie oceniają, jestem miły i uprzejmy dla wszystkich ( no może za wyjątkiem mojej byłej i jej rodzinki Tongue ). Trzeba wierzyć że są jeszcze porządni ludzie !

Pozdrawiam

He he luz mam cały czas...

He he luz mam cały czas... wiesz na poszczególne sytuacje... Ale wczoraj była ich taka kumulacja, że nie wytrzymywałem...

Natknąłem się na fajną piosenkę, która opowiada w sumie o mojej sytuacji z wczoraj http://www.youtube.com/watch?v=4EyGOBL7GgY&feature=related   Przekaz zajebisty... szkoda, że wczoraj jej nie znalazłem... towarzyszyła by mi od samego rana Laughing out loud

A to dla tych którzy maja doła 

http://www.youtube.com/watch?v=w6rcNebRxLE&feature=related 

Szukałem sobie scyzoryka i nawet nie wiedziałem, że ma takie fajne utwory...

Portret użytkownika woody

Heh życie często kopie w dupe

Heh życie często kopie w dupe Smile Spartan: też za bardzo ufam innym. Niewielu jest dzisiaj porządnych ludzi.
Fajna nuta ;]

Z tym kopaniem w dupę

Z tym kopaniem w dupę znajomych/przyjaciół jest jeden problem.
I mówię to nie po to żeby się kłócić ale dlatego, że wiem, ze sporo osób jest w takiej sytuacji. Często jest tak, że masz jakąś tam paczkę, która się trzyma ze sobą, składa z różnych ludzi (jedni Ci odpowiadają, drudzy nie), mieszkacie blisko itd i wyjście jest takie, że albo możesz trzymać się z nimi i akceptować wady niektórych z nich (w końcu wszyscy jakieś mamy) albo któregoś dnia wk..wi Cię ich/jej/jego zachowanie tak bardzo, że powiesz - dość k..wa dość !! tak dłużej nie będzie - mam was w dupie, róbcie co chcecie ale nie kręci mnie to co robicie, nie podobają mi się wasze poglądy i dajcie mi spokój. I chociaż dzięki temu pozostaniesz sobą i będzie Ci z tym zajebiście to z drugiej strony pojawia się jakaś tam samotność i izolacja. Tak przynajmniej mi się wydaje.

A z tym wku... Każdy tak czasem ma. Naucz się mieć do tego większy dystans (wiem, ze to takie pierdzielenie ale wiem co mówie). Część ludzi to debile i tego się nie zmieni. A jak masz chwilowego doła - polecam swój sposób - dobra muza na uszy i jazda. Mi pomaga zawsze. Tylko nie żadne love songi bo sie można poryczeć w końcu Laughing out loud Jak masz ochote to zapuść sobie nawet i modern talking czy britney spears, słuchawki w uszy, banan na buzie i pierdziel, że sie ludzie patrzą  w autobusie czy gdzie tam. To Ty masz dobry humor, to Ty masz ochote do życia a że oni są pizdy i się smucą to ich problem. A jeśli to Ty jesteś ten zajebście pozytywny w szary,dupny dzień to masz +50 respectu u każdej laski, którą chciałbyś wtedy zagadać. Pozdro !

Portret użytkownika lego

Wyluzuj Piter, chyba nie

Wyluzuj Piter, chyba nie jesteś typowym AFC. Znajdź sobie jakąś pasję, to przestaniesz mieć głupie myśli. Ja tam w ogóle nie dostrzegam tych ciemnych spraw. Trzeba być optymistą i zadowolonym z życia.