Siema! Jestem tu nowy i ogólnie w temacie uwodzenia. PRzyznaje prakuje mi trochę pewności siebie jeszcze, ale pracuje nad tym.
Dzisiaj w pracy poznałem bardzo fajną, ładną dziewczyne przefarbowaną na czerwono. Ja mam 18 lat ona 16 i wiem, że się jej podobam, bo odebrałem duzo oznak zainteresowania. Problemem jest jej koleżanka... Azjatka... I wydaje mi się, że ona krytykuje mnie za moimi plecami... Co z nią zrobic?
Dzisiaj dostałem od rudej shit testa typu :
"Ty coś wiesz chyba o homoseksualiźmie co?" i uśmiech...
Nie za bardzo wiedziałem co odpowiedzieć. Gdybym powiedział tekst typu "Każdego przystojniaka nazywasz gejem?" to jej koleżanka wybuchłaby śmiechem...
Pomocy?! 
"No racja, lubię patrzeć na bawiące się lesbijki;)" I ona, i jej koleżanka nie będą miały za wiele do powiedzenia.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Świetny tekst
Nigdy nie stawaj między dziewczyną a jej koleżanką... przynajmniej w pewnym znaczeniu. Jeśli dla panny ważniejsze jest to co powie o Tobie jej koleanka to albo nie ma swojej głowy od myślenia, albo nie sprawiłeś byś był rozpatrywany w innych kategoriach. Dziewczyna jeśli naprawdę Cię lubi i zależy jej na Tobie nie będzie sugerowała się bardzo tym co powie koleżanka nawet nie wiem jak bliska. Ty masz być czymś więcej niż jej koleżanka. Tamta może być na ciebie wkurwiona choćby przez to że możesz "ukraść" jej koleżankę i jest o to zazdrosna, więc doprawia Ci odpowiednie komentarze za plecami. Generalnie 16 lat to wiek w którym panny mają rozpieprzone puzzle w głowach, więc przyjaciółki i to co powiedzą są najważniejsze. Rób swoje.
"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus
"Anyway you want it that's the way you need it"
Shaggy, kobiety częściej liczą się ze zdaniem swoich koleżanek niż Ci się wydaje. Powiem Ci, że stale się obracam w towarzystwie nastolatek i najlepszą obroną jest atak. Twoim celem jest zrobić tak, aby i cel i koleżanka były do Ciebie pozytywnie nastawione. Dla tego jak otwierasz cały set, to zagadujesz wszystkie na raz, dopiero potem odciągasz tą co Ciebie interesuje.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Pewnie, że najlepiej, gdy wszyscy są zadowoleni. Problem w tym, że różnie bywa z różnymi ujebaniami różnych ludzi. A są dziewczyny, które przez zwykłą zazdrość mogą wiele namieszać w związku innych i możesz starać się na to pozytywnie wpłynąć tyle, że nie zawsze można. Taka laska może się na Tobie mścić za setki swoich problemów, jak to że sama nie ma faceta, że Ty się jej podobałeś, a podszedłeś do jej koleżanki, że to że sramto. To że dziewczyny sugerują się zdaniem koleżanek to wiadoma sprawa, ale są granice. Osobiście chętnie wpłynął bym na to by przykładowe relacje z koleżanką mojej dziewczyny były lepsze, ale jeśli laska nadal odpieprza swoje, a moja się jej ślepo słucha i ja za to zbieram no to wybacz, ale game over. Każdy swoje zdanie powinien mieć i swój mózg od myślenia.
"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus
"Anyway you want it that's the way you need it"
Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Jeżeli nie ma mozliwości ewentualnego kompromisu, to nie ma sensu się w to pierdzielić. Proste. Zawsze jednak warto próbować mieć koleżankę po swojej stronie;)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
"Shaggy, kobiety częściej liczą się ze zdaniem swoich koleżanek niż Ci się wydaje. Powiem Ci, że stale się obracam w towarzystwie nastolatek i najlepszą obroną jest atak. Twoim celem jest zrobić tak, aby i cel i koleżanka były do Ciebie pozytywnie nastawione. Dla tego jak otwierasz cały set, to zagadujesz wszystkie na raz, dopiero potem odciągasz tą co Ciebie interesuje."
I one wzorują się też na zdaniu koleżanek/przyjaciela znającego parę lat...
To się nawet dzieje w związku.Jak babka ma podjąć ważną decyzje dotyczącą byle czego,a to wasze prywatne sprawy to one i tak mają to w dupie.Mimo że ty byłeś szczery i nie gadasz o tym z kolegą itp.I one pójdą do przyjaciela/koleżanki nawet te w wieku 20lat+.Więcej razy się nie wpakuje w takie bagno.
To po prostu jest jakieś chore/niedojrzałość na poziomie noworodka...
To może tą koleżanke powinienem na swoją strone przeciągnąc? Lub coś jej powiedzieć?
@edit jeszcze jakbyście mogli mi pokrótce powiedzieć o tym shit teście
Po co on jest, i jak najlepiej ćwiczyć żeby szybko wpadała riposta 
Sidu wystarczy tylko troche poszukać.
shit test ma na celu sprawdzenie/obniżenie twojej wartości/pewności siebie
Tu możesz trochę poćwiczyć
http://www.podrywaj.org/shit_tes...
"Każda sekunda rozmowy z jakąkolwiek osobą na tym świecie zwiększa twoje umiejętności! Każda sekunda rozmowy z dziewczyną, którą jesteś zainteresowany, jeszcze bardziej zwiększa twoje umiejętności."
by Fergand.
Trzymaj przyjaciół blisko, wrogów jeszcze bliżej.
Zjednaj sobie koleżankę a upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu - pozbędziesz sie CB i wzbudzisz zazdrość w rudej dzięki czemu skłonisz ją do wykazania inicjatywy.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
olej koleżankę dobrze byłoby mieć ją po swojej stronie ale jak nie to chuj z tym bierz się za ruda zabierz ją gdzieś daj jej emocje niech zapamięta czas spędzony z tobą a jak nie wypali to co inne też mają jak woli słuchać koleżanki i własnego zdania niema to czym się tu przejmować ty znasz swoją wartość jej strata
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."