Cześć Wam
Przeczytajcie to co za chwilę napiszę i powiedzcie mi co o tym myślicie, co proponujecie abym zrobił, bo nie ukrywam, ale mam taki mętlik w głowie, że aż czacha dymi.
Chodzi o to, że mam koleżankę(trochę więcej niż koleżankę) z którą piszę, rozmawiam, spotykam się... Nie wiem, może niektórzy już wiedzą o jaką chodzi. Ona jest o 9 lat młodsza. Dodam jeszcze, że ma chłopaka. Ostatnio dała mi sygnały, że ma na mnie ochotę tzn, że kończy się jej okres i, że ma wolną chatę na cały tydzień.
I teraz tu jest wiele sprzeczności. A mianowicie:
-po pierwsze: niby jej zależy na mnie a nie chce się za często spotykać, bo twierdzi, że się sobą znudzimy
-po drugie: najpierw mówi, że nie układa się jej z chłopakiem, a po dłuższej chwili mówi, że ma doła bo nie zobaczy się z nim dzisiaj
- po trzecie: ma wolną chatę, mówi mi o tym sama, a nie chce abym się z nią spotkał na chacie.
I co myślicie o tym?
Ostatnio zauważyłem, że ona próbuje mi coś powiedzieć, ale nie może się przemóc. Albo chce mi powiedzieć, że nie czuje już tego co na początku i boi się powiedzieć, albo się wstydzi powiedzieć kocham, a może czeka aż ja pierwszy jej to powiem.
Nie chce też rozmawiać ze mną na temat tego co czuje, jak to wszystko widzi między nami, czego się obawia...
powtarzałem jej wielokrotnie, żeby się nie bała, że się nie obrażę, nie odwrócę się plecami... A ona nic, nie chce mówić. Dlaczego?
I jeszcze jedna sprawa.
Jej chłopak ma za parę dni urodziny i zostałem zaproszony przez niego heh. Co mam zrobić? Pójść, nie pójść, pójść z koleżanką. Doradźcie mi.
Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc
Ta - słuchaj jej dalej i dalej Ci będzie czacha dymić.
Możesz iść na imprezę - bawisz się z jej koleżankami.
Bana na pysku.
I NIE ZASTANAWIAMY SIĘ NAD TYM CO ONA MÓWI. Ty robisz swoje. Wiesz czego chcesz.
HAWK!
rzadko pisze,hehe ale ten temat skomentuje,bo przerabialem identyczna sytuacje

poznalem taka laske co opisujesz,moge powiedziec tylko tyle potwierdzic to co kolega wyzej napisal i dodac tak,ona robi Tobie sieczkarnie z mozgu,wali ST jak wodospad niagara,ona ma to we krwi,musisz ciagle ja negowac,jak ona powie tak to ty nie,obojetnie czy racja jest czy nie,klamiesz normalnie,jak ona mowi,ze chce sie spotkac to mowisz,a kto tobie powiedzial,ze ja z toba chce,musisz sobie zasluzyc heh,jak mowi,ze woda zimna w kranie leci,mowisz jak ty odkrecasz zawsze wrzatek,tak z nia lecisz...pyta lubisz mnie,odpowidasz no cos ty,nie lubie cie,oczywiscie nie chamsko,a z usmieszkiem...trzeba sie miec ciagle na bacznosci zeby nie poslodzic jej,taki typ...w moim przypadku hehe laska majac chlopaka,gadala ze mna po nocach,pisala smsy,robila mi zadania na studia ehh wszystko,tylko nie moglem poslodzic,zawsze jak cos zrobila powiedzialem,ehh nie postaralas sie za malo,za krzywo,nic nie widac,malo tresciwe hehe,a naprawde widac bylo,ze mocno sie naginala...no konczac z tego wzgledu,ze ja w niemczech,a ona w pl,takze nie nastawialem sie na wiecej,potrzebowalem pomocy na studia,powiedzialem,ze jak zalicze semestr to koniec,przestaje pisac,dzwonic itd...no i na ostani zjazd chciala sie spotkac,powiedzialem tam i tam,wyjechala od chlopaka oczywiscie pod pretekstem,ze musi sie przebrac czy cos,spotkala sie ze mna,krotka wymiana zdan,calowanie w miedzyczasie dzwonil juz jej chlopak,a tak z 5 razy...hehe smiala sie tylko,no i to bylo na tyle,zakonczylem na tym,tak jak jej obiecalem
..............................................
"...Nie chce też rozmawiać ze mną na temat tego co czuje, jak to wszystko widzi między nami, czego się obawia..."
Przestań o to kurwa pytać. Olewaj takie gadki.
Sama zacznie o tym mówić, albo się starać.
"...powtarzałem jej wielokrotnie, żeby się nie bała, że się nie obrażę, nie odwrócę się plecami... A ona nic, nie chce mówić. Dlaczego? ..."
Bo jest ZBYT PEWNA SIEBIE.
Zostaw ją na 7 dni. Siedź na dupie, albo wychodź z innymi. Ją kompletnie olej. Dopiero, jak zadzwoni, to za drugim razem odbierz. Nie oddzwaniaj.
Od razu jej rura zmięknie. A jak nie - to masz problem z głowy. Mętliku nie będzie. Przestanie Ci pierdolić
Jak mi powiedział Kumpel: "olej to, zaczekaj, same się wykruszą, zostaną najsilniejsze okazy. Z byle kim nie warto."
[I tak z 5 lasek zrobiły się 2. I mam spokój i wolną głowę. ]
Inaczej - dostaniesz mętliku. A Tobie jedna panna robi koło pióra
o stary co ty odpierdalasz to twoj kolega a ty mu robi przyprawiasz.nie dostaniesz pomocy