Siemanko ! Słuchajcie ostatnio sobie rozmyślałem czego się nauczyłem dzięki wam i ogólnie tej stronie i co po przez tą wiedzę osiągnąłem. Wszystko niby gra "Aligancko" jest jedno ale.. . Właściwie te "ale" znowu mnie zablokowało. Jak opisałem w poprzednim temacie poznałem bardzo interesującą dziewczynę. Każdy ma jakiś swój ideał. Moim ideałem jest właśnie ona. Ładna, ma zajebisty charakter( zawsze marzyłem o dziewczynie z takim charakterem). "Szukajcie a znajdziecie" no to ja znalazłem ale.. no właśnie ale zaczyna się tutaj pod górkę. Chciałem sobie wszystko poukładać ( całą swoja wiedzę) wiadomo żeby wszystko wyszło jak najlepiej i powstał mi taki mętlik w głowie że szok.
Opiszę wam jak ją poznałem itp.
Target chciał iść do mnie na studniówkę. Zaprosiliśmy ( ja z kolegą ) koleżanki i również ją ( dodam że one się znały) iż gdyż ponieważ kolega nie ma z kim pójść na tą studniówkę dałem mu pierwszeństwo( aby ją zaprosił). Ja wiadomo stosując się rad ze strony raczej więcej czasu rozmawiałem z jej koleżankami niż z nią samą. Pomijając parę nieistotnych faktów ani ja ani kolega jej nie zaprosiliśmy. Odwożąc ją strasznie głupio mi się zrobiło(ona czekała aż któryś ja zaprosi). W sumie aż tak że nie dałem rady nawiązać z nią jakiegoś kontaktu( krótkie pytania krótkie odpowiedzi wiadomo). Na drugi dzień powiedziałem koledze o co chodzi i znalazłem mu inną koleżankę. Sam chciałem wziąć się za target. W ten sam dzień kolega obchodził 18 i również spotkałem się z tą dziewczyną . Wtedy porozmawiałem już trochę więcej z Targetem lecz w większości znów zająłem się koleżankami. Target chciałem zostawić na sam koniec gdy bd ja odwoził. Doszło do tego porozmawialiśmy zatrzymałem się pod jej chałupą chciałem z nią porozmawiać i fajnie to jakoś zakończyć lecz pech chciał że padł mi samochód pod jej domem. Trochę się pośmialiśmy no i kazałem jej iść do domu bo mega piździło a dziewczyna cała się trzęsła. No i oczywiście znowu cały chuj z tego wyszło. Zapomniałem wziąć jej nr telefonu.. .
Teraz nie wiem co napisać fajnego na tej jebanej nk.pl żeby wziąć od niej ten nr telefonu. To pierwsza sprawa a druga sprawa chce ją zaprosić na tą studniówkę . Iż gdyż ponieważ że heto zjebałem wcześniej tym razem chcę ją zabrać w miejsce gdzie pierwszy raz zaprosiłem dziewczynę na balety i zarazem tam ją pocałowałem i cały związek nasz się od tego zaczął. Chcę jej tą historię najpierw opowiedzieć wręczyć jakiś drobiazg(bo chyba na takie sytuacje się powinno coś dać) i powiedzmy wziąłbym ja przysunął bliżej do siebie szeptnąłbym jej do ucha ( po wręczeniu tego drobiazgu ) że również w tym miejscu pierwszy raz pocałowałem dziewczynę i spróbował ją pocałować.
No właśnie wracając teraz nie wiem czy mogą ją po tym pocałować czy nie ( wątpię w ogóle że to wyjdzie) bo ponoć nie mogę jej pokazać że mi na niej zależy , a przecież jeśli ją pocałuje tak na pierwszym spotkaniu sam na sam to to zrobię. Już sam nie wiem co powinienem zrobić i jak działać dalej w stosunku do niej. A powiem wam że naprawdę chciałbym być z nią.
Czuje się w tym momencie jakbym pierwszy raz zobaczył tą stronę i nawet nie czytał artykułow chociaz znam je prawie na pamięć.
Jakbyście mogli coś podpowiedzieć albo cos doradzić bądz nawet zjebke dać i napisać jak to ogarnąć to byłbym mega wdzięczny.
nie nie sory ale trochę się wkurwiłem i tak to jakoś źle skleiłem. Nie to nie jest moja była tam chodziło mi o to że kiedyś w tym samym miejscu wykombinowałem z inną dziewczyną podobną rzecz. Czyli mówisz ten cały plan do dupy se wsadzić mogę?
nie bierz nowej panienki w miejsca, które kojarzą ci się z poprzednią... będzie się czuła, że chcesz replay poprzedniego związku, że będziesz ją porównywał. Nowa partnerka, nowe doświadczenia, nowe emocje w nowych miejscach...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wiesz możesz tak zrobić i myślę, że mogło by ci to wypalić ale musisz mieć przy tym zajebistą mowę ciała, umiejętność tonacji głosu i lekkiej gestykulacji oraz używania push$pull.
Jednak to jest na 2 razy zależy od dziewczyny. Jedna może być wzrokowcem, a inna słuchowce. Nie wiadomo jaka jest ta panna jeśli jest słuchowcem musisz jej te wyobrażenia mówić w kolorowy piękny sposób aby chciała to poznać jeśli jest wzrokowcem musisz jej to pokazywać. Przydała by ci się do tego jeszcze aura uwodziciela aby ona czuła to co ty, abyś mógł "przerzucić" swoje uczucia, piękne chwile, to jak się czujesz w sytuacji, w której to opowiadasz na nią. To już jest wyższa szkoła jazdy. Nie znam cie jeśli się czujesz na siłach możesz spróbować ale nie gwarantuje, że ci się uda.
O wiele łatwiej jest zaplanować coś innego pospacerować zabrać ją do siebie pod jakimś pretekstem (jeśli mieszkasz sam) posłuchać muzyki, obejrzeć coś, dać jej bezpieczeństwo, zastosować kino, eskalacje dotyku i masz większe szanse na co kol wiek. Ale nie jestem pewien czy ty chcesz się z nią kochać. Wydaje mi się, że bardziej chcesz się w niej zakochać z wzajemnością. Po to tak kombinujesz prawda?
dokładnie tak
Pamiętej - facet robi to co chce, nie to co wypada - mówię o pocałunku. Pierdolenie że wyjdziesz na "needy" jest troszkę śmieszne. Miej jaja żeby robić to co chcesz. Bardziej wyjdziesz na needy jak będziesz chciał dostać jej nr przez naszą klasę.
Jeśli chcesz się zakochać z wzajemnością to musisz ją sobą zainteresować i pokazać swój interesujący świat, gdy ona w niego wejdzie samo zaiskrzy. Przepis na zakochanie nie jest taki prosty jednak. Zależy wszystko od was obojga od tego jak na nią patrzysz i ona na ciebie itd. Staraj się. Na razie ją zainteresuj sobą.
Pozdrawiam.
Koledze chyba bardziej chodzi o zauroczenie niż o zakochanie, zakochanie raczej przychodzi troszeczkę później. Kolega z tematu pewnie sam jest narazie tylko zauroczony i chce tego samego. Jeżeli akurat ta kobieta nie czuje do Ciebie pociągu czyli nie jest zainteresowana to wydaje mi się że szkoda czasu na nią, chyba że tak bardzo Ci zależy, ale stracisz na nią sporo czasu żeby spróbować ją zainteresować sobą.
Dzięki wielkie
Pamiętaj podrywanie, a bycie z kimś to dwie inne bajki. W podrywaniu chodzi o to, aby pokazac jajca, i że to Ty kontrolujesz sytuację, Ty jesteś dla niej nagrodą nie na odwrót. Chujowo, że nie wziałes tego numeru. Nie wiem jaka jest sytuacja, czy wiesz gdzie Ona chodzi do szkoły itd. Stosowałeś indirect, ale chyba nie skutecznie, jeśli w oczach targetu nie wzbudziłeś zainteresowania na początku
Najważniejsza rzecz teraz, zdobądź numer.
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"
tragicznie tam nie było często tam z zainteresowaniem mnie słuchała ( jak staliśmy w gronie ). Często się na mnie patrzyła, gdy ja również spoglądałem jej w oczy to ona uciekała wzrokiem gdzie indziej i tak paręnaście razy. A co do tego telefonu no wtedy to ja juz myślałem jak tu tyle km do domu wrócić a nie żeby nr od niej ścisnąć
. Ale już zdobyłem
. W sumie to nic się nie do wiem jak nie spróbuje . Ale jak ktoś jeszcze ma coś obiektywnego albo jakąś krytykę do wyrażenia to czekam ! . I dzięki za pomoc którą otrzymałem w tej chwili