
Wstałem dziś wcześnie, o wiele za wcześnie zważywszy na to, że do 5 balowałem na imprezie... Coś jednak nie dawało mi spać. Przeszkadzało mi, serce biło mi jak szalone. Cofnijmy się 0 paręnaście godzin ...
Impreza zapowiadała się świetnie. Koło 40 osób z czego połowa to dziewczyny. Na miejsce dotarłem koło 20. Byłem jednym z pierwszych gości. Zrobiłem przegląd budynku. Wiedziałem, że będę się dobrze bawić. Koło 21 impreza zaczyna się rozkręcać pierwsze tańce, już wiem z jakimi dziewczynami dziś będę spędzał większość czasu. Pierwsze godziny bawię się w najlepsze z koleżankami. Na nowe znajomości przyjdzie jeszcze czas. A social proof był doskonały.
Nadszedł czas wkroczyć do akcji. Zachodzę od tyłu, chwytam za rękę i ciągnę za sobą. Jestem pewien, że chce ze mną tańczyć. Jest to dziewczyna, którą jeszcze przed wakacjami obracałem na imprezie. Odnowiłem znajomość, lecz nie spodziewałem się tak dużej ilości miękkich piłek. "wiesz, że zmieniłam numer?" "tak bardzo chciałam z Tobą zatańczyć" - to tylko te, które utkwiły mi w pamięci. Jednak próba kiss close znowu nieudana. Tak jak przed wakacjami tak i teraz została nieugięta. Jednak nowy numer mi podała, co najlepsze mój miała już zapisany w swoim nowym telefonie.
W między czasie bawiłem się z innymi dziewczynami. W pewnym momencie wszedłem jakby na najwyższy poziom mojej energii. Pewność siebie, na która tyle pracowałem, tym razem była, aż za duża. Przypominając sobie dawne czasy nigdy bym nie pomyślał, że po jednym tańcu i zaledwie kilku zdaniach będę miał na tyle odwagi, żeby pocałować dopeiro, co poznaną dziewczynę. Tak się stało. Po tym pocałunku wziałem numer od mojej bejbe. Był też efekt uboczny. Pewnie spowodowany trochę alkoholem, ale nie zmienia to faktu, że bestia we mnie się obudziła. Było mi mało i od tamtej pory próbowałem pocałować dwie kumpelki i jedną dobrą znajomą. Oczywiście każda się odsunęła. Każda ma chłopaka...
Jedyną "normalną" akcją była rozmowa z A. Najpierw taniec i dialog.
-Jak masz na imię?
-Ania
-hmm, Ania. Nie pasuje mi do Ciebie to imię. Ania kojarzy mi się z taką obojętną dziewczyną, a Ty sprawiasz wrażenie takiej delikatnej.
-(uśmiech) Dzięki.
- I do tego ładny masz uśmiech(przerwa), ale wzrostem to Ty nie grzeszysz.
Znowu uśmiech.
Potem widziałem jak patrzyła się na mnie katem oka. I to lubię. Nie mogę jednak strawić tego co zrobiłem z innymi. Mam wrażenie, że każda ma mnie teraz za jakiegoś napaleńca. I źle się z tym czuję.
Wstając rano czułem pomieszanie uczuć. Z jednej strony czułem się jak męska dziwka, z drugiej poczułem bardzo pozytywne emocje do K. , czyli dziewczyny, która obsypywała mnie miękkimi piłkami. Z innej jeszcze byłem zadowolony z tego, że wytworzyłem w sobie taką pewność siebie. Mam też dziwne odczucia dotyczące mojego sposobu podrywu. Praktycznie robiłem to bez żadnych technik, otwieraczy czy rutyn. Było to takie na spontanie i nie do końca mam poczucie, że w 100% wykorzystałem swoje możliwości.
Bądź, co bądź do tej pory mam kaca moralnego, z którego muszę się wyleczyć. Czuję się jak męska dziwka. Co wy o tym sądzicie?
P.S. Blog napisałem po to, żebyście pomogli mi ocenić moje zachowanie.
Odpowiedzi
Straciłeś opanowanie - alko
sob., 2010-10-16 12:13 — SinclarStraciłeś opanowanie - alko na pewno w tym pomogło. Za dobrze to nie wygląda, brałeś się za całowanie zajętych lasek na spontana, czyli praktycznie bez szans.
Kac moralny nic przyjemnego, ale z czasem przechodzi na szczęście. Nauczka na przyszłość:)
Wiesz juz co masz ograniczyc,
sob., 2010-10-16 12:29 — AlejandroWiesz juz co masz ograniczyc, prawda? Kiedy alkohol wchodzi w zycie codzienne, przeszkadza Ci w podstawowych czynnosciach i obowiazkach, powinien byc ogarniczony.
Mozesz przeprosic te kolezanki i powiedziec, ze po pijaku bierzesz sie za byle co.
Mi się podoba, co ty robiłeś
sob., 2010-10-16 12:33 — ŚwieżyMi się podoba, co ty robiłeś tam:). Robiłeś to, na co masz ochotę nie ważne czy to kumpela czy też zajęta laska próbowałeś pocałować . I to mi się podoba . Czujesz się jak męska dziwka a nie powinieneś nie brałeś kasy za to:P. Chłopie dobrze jest kac przejdzie i nowe przeżycia masz z doświadczeniem .
no właśnie najlepsze jest to,
sob., 2010-10-16 12:35 — aspenno właśnie najlepsze jest to, że nie byłem pijany, gdy to robiłem. Potem dopiero mnie ścięło.
Z im większą ilością się
sob., 2010-10-16 12:42 — MaleoneZ im większą ilością się całujesz na widoku innych panien tym lepiej. Jestem o tym przekonany. Jedyne kto Cię może za to znienawidzić to mężczyźni, szczególnie Ci których laski chciałeś całować, hehe, to było po prostu głupie. A co do twoich technik za mało opisałeś by oceniać - wyprowadzanie demona na spacer jest ok, jeśli tylko dobrze trzymasz smycz.
Jedynie mogę mieć zastrzeżenia co do nega wymierzonego w imię. Znałem dupy które nienawidzą swojego nazwiska i chętnie by je zmieniły (np. na moje
Ale nie spotkałem jeszcze takiej która by nie lubiła swojego imienia i która by nie lubiła słuchać jak mężczyzna je wypowiada.
Aaaa tam męska dziwka...
sob., 2010-10-16 12:45 — WookieAaaa tam męska dziwka... Dobrze się bawiłeś, wyciągnąłeś wnioski, zobaczyłeś efekty... To jest najważniejsze
Swoją drogą... Gratuluje pewności siebie
Najgorsze co może być -
sob., 2010-10-16 18:39 — VenomNajgorsze co może być - tłumaczyć się tym, że się było napierdolonym jak biszkopt....
"hmm, Ania. Nie pasuje mi do
sob., 2010-10-16 19:46 — Real"hmm, Ania. Nie pasuje mi do Ciebie to imię. Ania kojarzy mi się z taką obojętną dziewczyną, a Ty sprawiasz wrażenie takiej delikatnej." a mi się podoba ten tekst pozwolisz ze kiedyś go wykorzystam ? ;d
prawa autorskie zastrzeżone
sob., 2010-10-16 19:58 — aspenprawa autorskie zastrzeżone ;D
Tylko napisz jak się sprawdził