
Dziś rano wróciłem z obozu - miejsca mojego pierwszego poważniejszego testu związanego z PICK UP'em. Nie wiem jak nazwać wkurwienie połączone z nutką euforii, bo tak się właśnie czuję. Mianowicie, wróćmy do rzeczy. Byłem z 2 kumplami, którzy na takich obozach bywają co wakacje. Nie owijajmy - wiedzą po co się jeździ na takie obozy. Chlanie + dupy. Dobra suma co ?
Wsiadam do autokaru. Pierwsze rozpoznanie sytuacji. Kurwa, nic nie widzę. W co ja się wjebałem ?
- stary, jaka chujnia - mówię lekko wkurzony do kumpla.
- poczekaj, poczekaj, jeszcze mamy przesiadkę w Katowicach. - odpowiedział.
Jechaliśmy z Wrocławia.
Dojechaliśmy do Katowic, przesiadka do autokaru. Pierwsze wrażenie - kilka targetów, już się lekko uspokoiłem. Kolega podbija do jakiejś dupy, zapoznaje się.
- nawet fajna, tylko taki dziwny nos - myślę.
Ale dobra, doceniam jego odwagę. Było nas 3. Miejsca w autobusie po 2.
Siedzę z jednym ziomkiem, drugi, ten bardziej odważny siedzi sam. Za chwilę patrzę do autobusu wchodzi HB7-8 brunetka.
- w sumie nawet dobra, daje rade - kolejna myśl.
Ona też ze swoimi 2 koleżankami, które siedzą razem. Nie miała miejsca. Chodzi zakłopotana i pewnie myśli gdzie usiąść. Kumpel, który siedział sam, zaprosił ją do siebie. Zgodziła się, uradowana. Zaczął bajer. W 1/3 drogi już ją przytułał. Potem, jak mi później powiedział, nie chciał jej całować. Nie podobała mu się. W 1/2 drogi zamiana miejsc. Wiem, że trochę późno, ale w reszcie tekstu będę tego odważniejszego nazywał D, a tego co siedział ze mną na początku A. Tak jak wspomniałem, D z A zamieniają się na miejsca. A zaczyna bajer. Pocałował ją.
- kurwa, jak on to szybko zrobił - zastanawiałem się.
- dobra, w autobusie sobie odpuszczę, bo już jestem trochę spocony po jeździe, nie chcę robić złego pierwszego wrażenia - uznałem.
Przyjeżdżamy na miejsce. Zaczynam bajer do jednej z HB7. Tym razem szatynka. Na wieczorowej imprezie już miałem ją w objęciach. Ale jak to, poszło tak gładko ? No właśnie nie, będąc jeszcze amatorem w podrywie musiałem coś zjebać. Zapytałem mojego targetu czy jest w związku. Po tym pytaniu wstała ode mnie i była już rozmowa bez kina. Miała chłopaka.
- kurwa mać, co ja odjebałem ? - kolejna zapamiętana myśl z tamtej nocy.
- chuj, jutro będzie lepiej.
Pewność siebie, powoli spada. Wzrasta poczucie doświadczenia. Czy jedno jest kurwa warte drugiego ?
Następny wieczór spędziłem w klubie. Ten raczej mogę zaliczyć do udanych.
Wbijamy z ziomkiem w klub, lekko wcięci. Pierwsze co, podbijamy do baru. 2 driny. Lekki bajer do barmanki. Chuj, dałem jej buziaka. Zadowolony z siebie, bo na pewno kilka miesięcy wcześniej bym się na to nie odważył. Wybijam w parkiet. Podbija do mnie jakaś dupa, nie pamiętam nawet jak wyglądała. Wiem, że wtedy czułem, że nie była taka zła. Gadka szmatka. Taniec. Tańczy jakby mnie chciała zdobyć. Prezentując wyższą wartość i odbijając jej słabe shit testy poszedłem po kolejnego drinka. Ona poszła ze mną, na fajkę. Pijąc drina i patrząc na nią uśmiecham się. Ona odwzajemnia. Pada pytanie, lub prośba, nie wiem. Daj mi trochę spróbować.
ALARM !
- to jest tradycyjne teścikowe gówno - myślę, dumny z siebie, kojarząc 100 SHIT TESTÓW Marso.
nie stawiam tym dziewczyną drinków, z którymi się jeszcze nie całowałem.
BINGO ! Mam ją. Czekam na reakcje. Ciekawe co odpowie, co zrobi.
Uśmiechnęła się. Nawet nie wiem kiedy poczułem jej usta zbliżone do moich. W sumie się nie cieszę, że ją przelizałem, bo mam wrażenie że to był typ "ciekawe ilu facetów dziś zaliczę".
Ej, sorry, to chyba powinno iść w drugą stronę.
Było za łatwo, więc nie bardzo się tym szczycę.
Następny dzień. Bans w klubie. Widzę dobrą sztukę. HB8. Podbijam. Najebany, miałem wrażenie, że ucieka mi język, ale jak się później dowiedziałem nie było tak źle. Taniec, koniec imprezy. Uff mam szczęście. Jest z mojego hotelu.
Kolejnego dnia wycieczka na molo. Idzie sama po plaży. Podbijam. Dużo się o niej wtedy dowiedziałem. Gadka nam się kleiła. Co jakiś czas dopierdalałem jakiś humor. Było zajebiście. Wieczorem jak co noc impreza w naszym imprezowym pokoju. Na początku lekkie kino do niej. Potem izolator na balkonie. Siedzę sobie na krześle. Ona mówi, że nie ma gdzie siadać. Łapię ją za rękę i mówię to chodź na kolana. Gdyby wtedy to wypaliło, to czułem, że bym ją miał. Dokończyłbym to kurwa. Ale nie odpowiada mi, że nie może. Czemu ? Mam chłopaka.
- aha, okej, rozumiem. - jak mały dzieciak połknąłem jak się potem okazało haczyk.
Ale nie poddaje się, nadal stosując lekkie kino. Dobra, wyciągam ją nad morze. Szczerze z nią pogadałem. Wyszło na to, że 2 dni temu pocałowała się z jakimś kolesiem pod wpływem alkoholu. Strasznie tego żałowała. Brzmiało to dość wiarygodnie. Mówię jej, z chęcią bym Cię pocałował, ale jak masz potem chodzić smutna, to chyba nie jest to tego warte. Odpuszczam. D pyta czy dalej coś działam. Mówię, że nie, odpuszczam sobie. On mówi, to ja sprawdzę czy tak ona na prawdę nie chcę już z nikim kręcić. Następnego wieczoru już ją rozbierał, ale im wparowała opiekunka do pokoju.
- kurwa, Junior, uwierzyłeś w kolejną ściemę. ja pierdole. - kolejny raz doświadczenie się podniosło, a pewność spadła.
to były moje najważniejsze akcje tego obozu. Choć nie jestem ze wszystkich do końca zadowolony, na pewno jestem bliżej celu bycia prawdziwym alfą. W końcu uczę się na błędach. Na szczęście za bardzo się nie przywiązywałem i nie jestem załamany
. Przynajmniej miałem w większości przypadków dobre kino
.
Ten obóz nauczył mnie wielu rzeczy, zmieniłem pogląd na niektóre sprawy i wiem co muszę dopracować. Nadal będę trenował ciężko i starał się nie robić durnia dla jakiejś z dziewczyn. Mam nadzieję, że kolejny obóz przyniesie jeszcze to lepsze rezultaty
)
Junior
Odpowiedzi
Doswiadczenie jest najlepszym
czw., 2010-07-22 16:59 — AzinekDoswiadczenie jest najlepszym nauczycielem, juz sie na pewno nie dasz nabrac na numer z chlopakiem, i tez o niego nie bedziesz pytac. Ogolnie pozytywnie to wyglada, idziesz w dobrym kierunku ;]
Cieszę się, że trenowałeś na
czw., 2010-07-22 17:02 — młodyACieszę się, że trenowałeś na obozie. Szacunek dla kumpla, powinieneś razem z nim pójść do miasta(we wiadomym celu).
Ja nigdy nie pytam nowo poznanej dziewczyny czy ma chłopaka, bo ja po prostu nie chcę wiedzieć, jeśli będzie chciała to mi sama powie, że nie ma i będę wiedział, że zrobiłem wszystko dobrze, a jeśli powie, że ma to odpowiem jej, że miło ją było poznać. Mogłeś kontynuować akcję z drinkiem i buziakiem od nieznajomej. Trening by był, a numerami nie musielibyście się wymieniać.
nie było najgorzej miałeś
czw., 2010-07-22 18:35 — Afsnie było najgorzej miałeś wzloty i upadki, ale masz doświadczenie na przyszłość oby tak dalej a będzie dobrze.
Będzie dobrze, fajne akcje i
czw., 2010-07-22 19:53 — kominekBędzie dobrze,
fajne akcje i w ogóle, ale jak mówi mam chłopaka to trzeba to odbić jakoś 
weź poczytaj słownik na tej
czw., 2010-07-22 22:13 — Juniorweź poczytaj słownik na tej stronce, a potem sie wypowiadaj
Doświadczenie to
czw., 2010-07-22 21:00 — pentisDoświadczenie to najcenniejsza rzecz, którą zdobywasz ponosząc porażkę, nie zmarnuj go
Rację mają panowie wyżej.
czw., 2010-07-22 22:26 — Inny85Pozdr.
dobrze ze nie poddajesz sie
pt., 2010-07-23 16:23 — rutendobrze ze nie poddajesz sie emocjom,a co do takiego wyjazdu to potwierdzam, świetne miejsce do podrywu ale tak jak powiedziałeś zmienia poglady nie wiele spraw... Powodzenia