Sprawa wygląda następująco. Spotykam się z dziewczyną(18lat), która mieszka w internacie. Teoretyczny termin ustalony powrotu dziewczyn do internatu to godzina 21.00. Zawsze jak się spotykamy to odwożę ją pod internat parę minut przed 21.00. Dziewczyny czasami wychodzą na przypale na imprezę w nocy itp itd. Parę dni temu widziałem się z Nią i mówi, że punkt 21.00 musi być u siebie. Odwiozłem, spoko. Mówiła, że dyrektorka zorientowała się, że uciekają w nocy i mają lipę.
Wróciłem do domu a ona pisze mi sms-a ok. 22.30, że wyszły na imprezę i dobrych snów. Myślałem, że mnie rozwali. Dla mnie ma czas do 21 bo ostry rygor a potem wychodzi na imprezę? Parę razy już tak było...Co zrobić? Pogadać o tym czy co?
Ja bym zainterweniował, najzwyczajniej w świecie powiedział , że to i to mi się nie podoba, a potem na prawdę za takie zachowanie ukarał bym totalną olewką sikiem prostym.
Sorry, ale tak się nie robi - są granice.
Może nie tak olał, bo wtedy wyjdzie , że się obraziłem czy coś takiego.
Musisz zrobić tak, żeby naturalnie wyszło, że nie masz czasu ostatnio.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
No tylko nie jesteśmy jeszcze razem, więc chyba pstro mam do gadania w tej kwestii. Na razie oboje miło spędzamy ze sobą czas ale to jest wkurzające.
tak czasem o tym nie rozmawiaj że ci się to nie podoba. nic ci do tego.jak ci się nie podoba to znajdź sobie inną. następnym razem nie idź spać niech ona myśli "ja tu musze spać a on gdzieś łazi". Odstaw ją o 20:15 i powiedz: idź żebyś mi się nie spóźniła i klepnij w dupe:) za każdym razem nie wykorzystuj maksymalnie czasu.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
następnym razem powiedz, że odstawiasz ją zgodnie z umową przed 21, bo masz wychodne z koleżankami i kumplami. Jak mus to mus
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Odstawienie jej z 30 minut wcześniej jest dobrym pomysłem i na pewno wykorzystam. Nie chce jej niczego zabraniać, niech się bawi bo jest młoda ale przynajmniej nie musi cisnąć bajek...
Spotykamy się, chodzimy za ręce, całujemy...Bez deklaracji.
"No tylko nie jesteśmy jeszcze razem, więc chyba pstro mam do gadania w tej kwestii. Na razie oboje miło spędzamy ze sobą czas ale to jest wkurzające."
To wszystko wyjaśnia, ja myślałem, że wy parą jesteście.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Ja tam bym ją zabił... A co. Pizda jebana będzie sobie ze mnie takie żarty robić... Nie będzie bo ją zabiję!
Weź człowieku albo nie poszła albo ją koleżanki wyciągnęły. Ty też byś poszedł jak by cię kumple ciągnęli. Ale raczej nigdzie nie poszła bo po cholerę by ci pisała, że gdzieś idzie. Chciała sprawdzić jak zareagujesz. Olewaj takie rzeczy bo można dostać choroby psychicznej jak się człowiek przejmuje wszystkim co robi laska.
Istnieje zawsze mozliwosc ze ja kolezanki wyciagnely i namowily no i w koncu sie zgodzila. Bo gdyby bylo krecenie takie to raczej by nie pisala. No ale czas pokaze najlepiej;)
"Istnieje zawsze mozliwosc ze ja kolezanki wyciagnely i namowily no i w koncu sie zgodzila. Bo gdyby bylo krecenie takie to raczej by nie pisala. No ale czas pokaze najlepiej;)"
Ciekawa teoria, jednak wyobrażenia a realia to dwie różne rzeczy.
Nie widzisz, że ona robi z Ciebie psa i bada jak daleko może się posunąć?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
No to co mam zrobić? Odpisałem jej tylko' Baw się dobrze'. Ostatnio machnąłem jej chłodnik 4 dniowy. Ona wyszła z propozycją spotkania na którym bardziej się starała.
Co zrobić w tej sytuacji?
Mi się tam wydaje, ze jakiś spontan po prostu poleciał o tej 22:30 i poszły się dziewczyny zabawić:) Czym się stresujesz? Było sie dołączyć po prostu do nich:)
To, że wie jak się wymknać wykorzystaj też na swoją korzyść. Zaplanuj kiedyś jakąś małą ucieczkę z internatu, ucieczka przed sprzątaczkami, brawurowa walka z portierem, potem szaleńczy rajd samochodem do parku na piknik! Oczywiście możesz wybrać metodę skrytą i z nikim się nie bić, ale będzie mniej emocji.
Jak nie będzie chciała uciec to jej jakoś lekko wypomnij, że z koleżankami problemu nie ma, a jak dalej się będzie opierać to weź ją zostaw w pizdu bo to mało spontaniczne dziewcze jest i będzie tylko nudno. No chyba, że lubisz grzeczne dziewczynki.