
Stoisz sobie na peronie, spadający lodowaty śnieg rozgrzewa twoje serce do czerwonej furii. W oczekiwaniu na pociąg chodzisz z miejsca na miejsce wkurwiony na cały świat - nawet fajki dla zabicia czasu zajarać nie możesz, bo ci na tym mrozie palce skostnieją. Z braku lepszego zajęcia przeglądasz twarze innych oczekujących i... widzisz ją. Długie nogi w obcisłych dżinsach, długie ciemnoblond włosy, wyraźnie zarysowany biust, dupeczka jak ta lala, sarnie oczy, kozaczki, seksowna kurteczka, najpewniej studentka, tak jak i ty. Czyta rozkład pociągów. Nie namyślając się długo - dodajmy, że zły nastrój wyparował z ciebie jak sen złoty - podchodzisz do niej i odzywasz się. Nie mija dużo czasu, kiedy rozmowa się rozkręca. Trochę żartów, trochę negów, na które dziewczyna się w zabawny sposób "obrusza". Dowiadujesz się, że jest w twoim wieku, a kiedy musisz uciekać na pociąg i prosisz o numer, dodatkowo na pożegnanie dostajesz jeszcze uroczy uśmiech. Nie mija dużo czasu do pierwszej randki, drugiej randki, pierwszego pocałunku, pierwszego seksu, pierwszego "kocham cię" z jej ust. Przez co najmniej kilka miesięcy będziecie szczęśliwą parą, odprowadzaną pełnym smutku i zazdrości wzrokiem samotnych i facetów, którzy nie trafili aż tak dobrze jak ty.
Kilka godzin przed waszym pierwszym spotkaniem owa dziewczyna dowiedziała się o pomyślnym wyniku swojego egzaminu, pogodziła się z przyjaciółką, zapomniała o utraconym sprzed paru tygodni chłopaku. Jednym słowem: miała wyśmienity humor. A gdyby jednak zmienić wydarzenia tego dnia?
Stoisz sobie na peronie, spadający lodowaty śnieg rozgrzewa twoje serce
do czerwonej furii. W oczekiwaniu na pociąg chodzisz z miejsca na
miejsce wkurwiony na cały świat - nawet fajki dla zabicia czasu zajarać
nie możesz, bo ci na tym mrozie palce skostnieją. Z braku lepszego
zajęcia przeglądasz twarze innych oczekujących i... widzisz ją. Długie
nogi w obcisłych dżinsach, długie ciemnoblond włosy, wyraźnie
zarysowany biust, dupeczka jak ta lala, sarnie oczy, kozaczki, seksowna
kurteczka, najpewniej studentka, tak jak i ty. Czyta rozkład pociągów.
Nie namyślając się długo - dodajmy, że zły nastrój wyparował z ciebie
jak sen złoty - podchodzisz do niej i odzywasz się. Ona coś odburkuje w odpowiedzi. Odzywasz się ponownie, z jej strony pada syczące "Czytam, nie przeszkadzaj mi!". Mówisz, że chciałeś ją tylko poznać. "Ale może ja nie mam ochoty poznać ciebie? Kurwa, człowieku, idź wkurwiać kogoś innego!". Wycofujesz się, nagle te wspaniałe nogi nie wywołują już na tobie żadnego wrażenia. Odwracasz się, kiedy nagle słyszysz za plecami donośne: "Adonis się, kurwa, znalazł!". Nie no, tego już za wiele, myślisz sobie. Nie będzie cię tu ta durna suka ośmieszać przed ludźmi. Wracasz do niej i nachylasz się mocno "Słuchaj, księżniczko, ja jeszcze żadnej babie w ryj nie dałem. Ale to się może zmienić". Ona zaczyna chichotać jak opętana: "W ryj? Ja też bym tego twojego małego kutasa w życiu do ryja nie brała". Zaczynacie obrzucać się mniej lub bardziej wyszukanymi wyzwiskami. Z czasem to skakanie do gardeł zmienia się w zwykłą kłótnię, a ta z kolei - w standardowe negowanie. Nawet nie zauważyliście jak wam czas zleciał. Przyjeżdża twój pociąg, zbierasz się do odjazdu, ale ona cię zatrzymuje: "Co, już uciekasz? Jeszcze z tobą nie skończyłam". "Nawet nie wiesz jak bardzo ciekawi mnie co na mój temat myślisz, ale tutaj tej rozmowy nie dokończymy". "A to by była szkoda", przyznaje ona. "Dlatego wpisz mi tu swój numer, to się kiedyś ustawimy na solówkę", odpowiadasz. Kiedy wpisuje, łapiesz na chwilę jej wzrok, wyrażający swoisty podziw i fascynację twoją osobą, na odchodnym łapiesz nawet lekki uśmiech. Pierwsza randka, druga randka, na trzeciej oboje przestajecie udawać, że się nie lubicie, na czwartej nie spotkałeś się z oporem przed kinem, piąta to już namiętny pocałunek na początku i nie mniej namiętny seks po zakończeniu. I tak mija kilka szczęśliwych miesięcy.
Jak ona mogła wtedy tak zawalić ten egzamin? Czy ta Ewka nigdy się już do niej nie odezwie? No i Janusz, ten impotencki pojeb znowu się dobija, jakby nie rozumiał, że powtórzone kilkaset razy "nie" wcale nie traci na wartości. Nic dziwnego, że wtedy była na dworcu tak wkurwiona i agresywna. A gdyby...
Stoisz sobie na peronie, spadający lodowaty śnieg rozgrzewa twoje serce
do czerwonej furii. W oczekiwaniu na pociąg chodzisz z miejsca na
miejsce wkurwiony na cały świat - nawet fajki dla zabicia czasu zajarać
nie możesz, bo ci na tym mrozie palce skostnieją. Z braku lepszego
zajęcia przeglądasz twarze innych oczekujących i... widzisz ją. Długie
nogi w obcisłych dżinsach, długie ciemnoblond włosy, wyraźnie
zarysowany biust, dupeczka jak ta lala, sarnie oczy, kozaczki, seksowna
kurteczka, najpewniej studentka, tak jak i ty. Czyta rozkład pociągów.
Nie namyślając się długo - dodajmy, że zły nastrój wyparował z ciebie
jak sen złoty - podchodzisz do niej i odzywasz się. Lekki uśmiech z jej strony i jakaś lakoniczna odpowiedź. I tak kilka razy, na jej twarzy widać coraz większe znudzenie, choć dla ciebie to jej wina - przecież nie możesz sam napędzać całej rozmowy. Męczy cię to, już żałujesz, że do niej podszedłeś, tym bardziej, że widać, że nic z tego nie wyjdzie. O numer nawet nie śmiesz prosić. W pewnym momencie pozwalasz chwili ciszy trwać, liczysz, że jednak spróbuje sama coś zagaić. A tymczasem ona drobnymi kroczkami przesuwa się w stronę torów. Jej oczy wyrażają "Szybciej, kurwa, uwolnijcie mnie od niego!" Odpuszczasz. Wściekły wchodzisz do swojego pociągu i zastanawiasz się, gdzie popełniłeś błąd.
W tym dniu nie było wyników egzaminu. Nie było też Ewki ani żadnych wieści od Janusza. Swój humor dziewczyna określiłaby jako przeciętny.
Taa... czy nie o to nam właśnie chodzi? O konkretne postawienie sprawy przez laskę? Jeśli do niej zarywasz, chcesz mieć pewność, czy nie ma w jej życiu nikogo innego, że naprawdę jest tobą zainteresowana, tak jak ty nią. Albo że nie masz u niej najmniejszych szans i w ogóle nienawidzi takich gości jak ty. Ale niestety smutna prawda jest taka, że nawet najbardziej chamskie zachowanie, jakie spotyka nas ze strony kobiet, jest lepsze od totalnej olewki z jej strony, poczucia, że jesteś tu intruzem. Zauważ, że w wariancie pierwszym i drugim byłeś elementem jak najbardziej pożądanym: żeby się poznać bądź na tobie wyżyć. Natomiast w trzecim jesteś przedmiotem, elementem niepożądanym, którego istnienie zakłóca normalne funkcjonowanie całej maszynerii. Elementem, który najlepiej jest ignorować, to może sam sobie pójdzie.
Ten wpis dedykuję wszystkim chamskim dziewczynom, a zwłaszcza tych, które boją się odezwać słowem do innego człowieka, a co dopiero faceta...
Odpowiedzi
Wielki podziw brachu !
pon., 2010-01-18 19:25 — WojtuS7Wielki podziw brachu ! napisane w 100% profesjonalnie. Uświadomiłeś mi troche wielkie dzięki
Widzę Glinx znowu zwyżke
pon., 2010-01-18 19:35 — frozenKAIWidzę Glinx znowu zwyżke formy zaliczasz:-)
Fajnie napisałeś
Pozdro
jeden z lepszych postów...
pon., 2010-01-18 19:42 — Guestjeden z lepszych postów... otwiera oczy:) Gratulacje:)
Brawo, brawo, czytałem jednym
pon., 2010-01-18 20:47 — manta__1Brawo, brawo, czytałem jednym tchem :)
No i co racja to racja, zlewa jest najgorsza
ładnie Glinx, może z laskami
pon., 2010-01-18 22:11 — Sick Puppieładnie Glinx, może z laskami różnie idzie, ale pisać się uczysz w zastraszającym tempie, a to je przyciągnie:)
chyba stare, grube polonistki
pon., 2010-01-18 22:17 — glinx11chyba stare, grube polonistki ;D

co poradzic... chyba musze po prostu czekac i probowac... no i zapisac sie na kurs rozmawiania z ludzmi, zeby zdobyc znajomych
masz dobre pióro, zmysł
pon., 2010-01-18 22:54 — anteeomasz dobre pióro, zmysł narracyjny to twój atut.Pomyśł,może dałoby sie go wykorzystać jakoś w podrywie hmmm?
Chamska, nerwowa kłótnia z
wt., 2010-01-19 09:45 — OceanChamska, nerwowa kłótnia z drugiego wariantu nie prowadzi do zdobycia numeru. Odradzam takiego podejścia. Całość ciekawie napisana. Pozdrawiam.
Glinx Ty to za te Twoje blogi
wt., 2010-01-19 18:04 — Mr.YGlinx Ty to za te Twoje blogi bys musial jakiegos nobla dostac:)
Co prawda uznałbym drugi
wt., 2010-01-19 18:15 — peperCo prawda uznałbym drugi przypadek za sytuację niemożliwą, a z pewnością nie taką na którą podrywacz powinien liczyć. Forma tekstu jest z wysokiej półki.
Glinx, z twoich wpisów na blogach wnioskuję, że nosisz w sobie punkt widzenia: kobieta z góry albo spisuje mnie na straty- albo odwrotnie albo stwierdza, że jestem w jej typie - albo odwrotnie, albo podobam jej się - albo odwrotnie. ehh czmu one nie stawiają sprawy jasno...
Wd. mnie to błędny pkt widzenia - fakt, jakieś wizje pojawiają się w jej głowie na twój temat, ale różnimy się z kobietami tym, że najczęściej mężczyźnie wizualnie podoba się kobieta i jej pragnie, a w przypadku kobiety natomiast mamy ten luksus, że możemy zrobić coś żeby jej nagle się spodobać, żeby zaczeła na nas lepiej patrzeć,nas pożądać...
To przewaga o której nie możemy zapominać i musimy ją bezlitośnie wykorzystywać...
3 warianty, fajnie opisane.
wt., 2010-01-19 21:03 — salub3 warianty, fajnie opisane. Blogujesz bardzo dobrze.
Mysle ze Twoim cichym marzeniem bedzie kiedys napisananie ksiazki, badz moze jakiejs autobiografii, w ktorej zamiescisz wlasne arty ze strony.
pozdro
Podoba mi się to, że bardzo
pt., 2010-01-22 23:28 — JasiuuPodoba mi się to, że bardzo plastycznie to ująłeś. Gdy zacząłem czytać byłem już na tym peronie i widziałem JĄ
Czy drugi wariant da się wykorzystać to nie wiem, ponieważ nie próbowałem, ale wierzę, że z odpowiednim nastawieniem da się wykorzystać każdą sytuację. Pozdro
Stary mam de ja vu,Moj kumpel
ndz., 2010-01-24 09:02 — ZorroStary mam de ja vu,
Moj kumpel 2 tyg temu opowiadał mi o sowjej przygodzie ale to sie troche inaczej skonczyło:]
Niezłe, z chęcią przeczytam w przyszłości jakiś kryminał Twojego autorstwa.
Nie wiem ale może to Ty Michał ukrywasz sie pod tym pseudo na tej stronce jeśli tak to stary nie znałem Cię od tej strony
Moim zdaniem masz "bajer"
wt., 2010-01-26 10:36 — danielqwMoim zdaniem masz "bajer" tylko go wykorzystaj
sytuacja druga, jest mozliwa, tylko, że to jest cienka granica, bo nie wiesz czy ona sie maskuje "byciem złą"(zły dzień), czy ona jest złą kobietą( lub księżniczką). Talent literacki, to tak jak jeden z poprzedników napisał z 'górnej półki' a co do zlewania przez dziewczynę, to można to zawsze zastosować odwrotnie (np. co do byłej, nie biegać za nią - wiem,wiem ten temat denerwuje, i jest na tej stronce niezbyt miło witany, a poza tym był kilka krotnie omawiany).
No jestem pod wrażeniem.
wt., 2010-01-26 15:44 — MarcianoNo jestem pod wrażeniem. Ciekawie piszesz, wręcz niem ogłem oderwać się od czytania. Wielki plus za to. Twoje teksty mają to coś, co przyciąga. No i przesłanie również bardzo trafne.
pulizera bym ci dał człowieku
wt., 2010-01-26 23:18 — 007_007pulizera bym ci dał człowieku no i przy okazji piwko postawił. Zajebisty artykuł, przedstawia i analizuje szansę, którą chce wykorzystać każdy facet, tylko albo nie wie jak albo się boi.
Jeden z lepszych wpisów jakie
czw., 2010-02-11 12:11 — majkelosJeden z lepszych wpisów jakie czytałem jak do tej pory
ja miałem wszystkie trzy
sob., 2010-02-13 00:12 — Arczanja miałem wszystkie trzy przykłady w róznych sytuacjach z jedna kobieta... myslałem ze skrajnosci sa tylko dwie... otóz dowiedziałem sie ze jest ich wiecej... no cóz jednak powiedziałem jej grzecznie i z klasa wyrazajac i podkreslajac słowa Au revoir sarkastycznym usmiechem z "niskim" ukłonem...
kobiety nie lubia skrajnosci u facetów ale same w nie popadaja i moze nawet nie wiedza jak czesto i wyzywaja sie na nas facetach ze to my jestesmy winni ze cos sie psuje czy cos nie idzie po ich mysli badz tez moze ze zdradzamy wracajac pózno do domu... ale dlaczego nie potrafia zrozuniec ze my moze chcemy sie wyładowac w np.barze by uciec od tego ich jojczenia i jazgotu za uchem... a na koniec jeszcze usłyszec dlaczego milczysz jak do Ciebie mówie... a jak sie odzywasz to słyszysz: nie przerywaj mi... ( nie ze ja tak miałem czy mam... to tak dla jasnosci!!)bo wiem ze tak inni maja i ze i takie chetery baby sie trafiaja.
no no stary......nie
ndz., 2010-02-21 20:23 — Trancerno no stary......

nie wiedziałem że ty taki dobry jesteś
tekst jest zarąbisty.....
i naprawde pouczający
dobry tekst, środkowa wersja
pon., 2010-03-01 02:35 — KRZEMEKdobry tekst, środkowa wersja najlepsza!!!
Wg mnie nie było jeszcze
wt., 2010-03-30 08:00 — badwolfWg mnie nie było jeszcze lepszego tekstu na tej stronie. Świetny pomysł z opisaniem tej samej historii z 3 różnymi zakończeniami. Gdybyś chciał napisać i wydać książkę-napisz to Ci pomogę (podeślę Ci wydawnictwo które prawdopodobnie wyda Twoją książkę nawet jeśli będzie to nakład tylko 20 książek-raz tak zrobili). A myślę że nakład byłby większy. Sama społeczność podrywaj.org kupiłaby sporo książek...
"Stoisz sobie na peronie,
pon., 2010-04-05 18:49 — MuayThai89"Stoisz sobie na peronie, spadający

lodowaty śnieg rozgrzewa twoje serce do czerwonej furii. W oczekiwaniu
na pociąg chodzisz z miejsca na miejsce wkurwiony na cały świat - nawet
fajki dla zabicia czasu zajarać nie możesz, bo ci na tym mrozie palce
skostnieją. Z braku lepszego zajęcia przeglądasz twarze innych
oczekujących"
Jakbym czytał o sobie, bez kitu
Tekst przyjemnie sie czyta
śr., 2010-04-07 18:28 — cruZer03cTekst przyjemnie sie czyta poniewaz jest w niego wplecione pelno epitetow i srodkow stylistycznych,widze ze bardzo tworczo podeszles do tego blogu
Przyznam Ci swieta racje,obojetnosc to najgorszy (najgorsza) wrog ,wrogini?
nasza, chron nas Panie od dnia w ktorym ja bedziemy musieli zakosztowac.Jest pewne ,ze na kazdego przyjdzie pora...
uhaha przypadki nr 2 mam non
wt., 2010-04-20 12:27 — Prostituteuhaha przypadki nr 2 mam non stop