ostatnio byłem u koleżanki na domówce,zgadałem się z nią(znam ja dość długo więc było łatwo),i wyszło że ja jej się podobam,nie zajarałem się od razu i nie pusciłem dupy."Problem" zaczął się jak ona zaczeła wiecej pić, tuliła sie do mnie,całowała w policzek, siadała na kolanach itp.Potem nie wiem jak ale poprosiła żebym ja pocałował no i wyszło. Tu moje pytanie, czy warto o nia sie postarać czy to był tylko jednorazowy wybryk panny, bo szczerze nie jest głupia i brzydka.
wszystkie poradniki z lewej strony czytałem i sie zaznajomiłem z nimi w praktyce, przegladam forum od dawna i jakos nie było czegos takiego wczesniej
aaa i to było w sobotę,o ile cos zmieni
pozdrawiam
no może alkohol dodał jej odwagi? a czy ona to pamięta? mi osobiście to nie przeszkadza ale decyzja należy do Ciebie
no pamieta bo mi pisała że sory za coś tam( jakas błachostka) a ja że spoko i ze było fajnie, za dużo z nią nie gadałem od tamtej pory, teraz ja spotkam w piątek
o to mi chodzi że nie chce wyjść na jakiegoś typa co wykorzystuje laski po pijaku, bo pozatym jest dla mnie dobra kolezanką,dlatego pytam was o zdanie
Nie ma przyjaźni damsko-męskiej. Myślę, że wiesz co robić.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
po 1 kto imprezuje w poscie?!
ja bym poczekal na kolejna imreze i tym razem posunal sie dalej niz tylko calowanie...
No ja pierdole, ogarnij sie, Sa dwie opcje albo Ci sie podoba i chcesz sie z nia spotkac, albo Ci sie nie podoba i masz wyjebane jaja.
A po trzecie, co Cie obchodzi co mysla inni? Ty wiesz jak bylo i koniec, Twoja wersja jest jedyna sluszna a osoby ktore "sobie pomysla" mozesz miec gleboko w dupie.
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"