http://www.podrywaj.org/dziewczy...
No dobra zbudowałem atracta jakiegoś przez ten komunikator wstępnie jestem ustawiony z nią na sobote. Kino niestety no bo tak. Mniejsza nie wnikac dlaczego tam. Tylko, że jakos czuje jakby była nagrodą... Bo laska Cie zlewa jednak wybronic sie umiesz i masz spotkanie. Biorąc pod uwage ze jest wolna od Niedzieli .. ! Jakieś rady na te spotkanie ktoś ma ?
Pisali Ci koledzy w tamtym temacie żebyś odpuścił, bo póki co nic dobrego z tego nie wyniknie. Ale Ty dalej swoje. Wylądujesz w szufladce z napisem przyjaciel szybciej niż myślisz, i te wyjście do kina Ci w tym pomoże.
Miałem podobną sytuację. Laskę zostawił facet, zachowywałem się mniej więcej tak jak Ty. Wszystko fajnie, pół roku mi robiła nadzieję i dowartościowywała się moim kosztem, a później 'Ale my się przyjaźnimy..'. Stary daj sobie spokój, na prawdę. Przyjdzie jeszcze na nią czas, ale nie teraz. Bo jak teraz wpadniesz w ramę przyjaciela, to tylko pogorszysz swoją sytuację.
poł roku ? ahahahaha
czy ja Ci wygladam na kretyna ? jak widze po 2-3 spotkaniu jest chuj to rezygnuje ..
Ja czasami też mam ochotę odpuścić, bo tak mówią zasady...ale pierdolić zasady. Czasami trzeba trochę zaryzykować, bo kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Nie wyjdzie, chuj zajmie się innymi, a przynajmniej będzie miał satysfakcje, że spróbował, plus zdobędzie kolejne ważne doświadczenie.
PS: tylko to kino.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
"Wszystko fajnie, pół roku mi robiła nadzieję i "
Nie każdy będzie latał za laską pół roku i robił sobie nadziei i jak pozwoliłeś na to, to tak miałeś proste.
Po co ma odpuszczać, skoro to hb8 dla mnie, dla niego chyba SHB bo napalił się na nią jak szczerbaty na landrynki, to ktoś mu ją ukradnie, jak odpuści.
Ja sam wyrwałem dziewczyny ze związków, to trochę popierdoliły że to trochę za szybko itp... Po czym im przechodziło i było zajebiście, do czasu aż... no to już taki mój mały moralniak, nie ważne
"Kto nie ryzykuje ten nie ma, kto ryzykuje ma mniej"
Hmm, w kinie bierz kanapy na górze, to podstawa bo do heliosa pewnie idziecie i na kanapach fajnie kino można stosować w kinie.
No i masz dwie opcje
1) Idziesz do kina na film
2) Lub idziesz po prostu do kina:D
Polecam Ci tą drugą, później możecie iść do sklepów jak zostanie Ci trochę czasu i zrobić sobie pokaz mody. Hmm chociaż w zimę nie ma mini, ale sklepy z bielizną też są;s
Teraz załóż jej jakieś otwarte pętle, aby miała ochotę na tą sobotę i się jej nie odwidziało.
P.S Jak mi się wpierdolisz w ltr z nią, to Cie znajdę i w piątek ng.
muka motywujesz
btw. chodzi mi o moje zachownie przy niej, pierwsza zasada ma myslec o mnie nie o nim, wspomoge sie otwartamy pętlami ... druga zero "jego" tematu nie chce być pocieszycielem
jak nie wyjdzie trudne, ale wole spróbowac
Poza tym nie wiadomo jak ot miedzy nimi było, nie wiadomo czy ona sie w chuj zaangażowała, moze " w pewneym momencie uswiadomiła sobie ze to nie ten " ? etc ..
ps. a to kino ... Sama stwierdziła, że moze pojdzie na jakś durnowatą komedie to ja to wykorzystałem, szukałem punktu zaczepienia wiec mam ...
Jak mi dobrze bedzie szło, bedzie duzo " kina w kinie ^^"
i jakies kc wyjdzie to wezme ja na miasto do jakiegos clubu.
Jak nie wyjdzie to mam plan 2 spotknie miejsce do którego nikt jej nie zabrał na bank nigdy
wiec bd kontynułował za pare dni ..
Nie nastawiam sie choć jak to muka powiedział " jest napalony jak szczerbaty na landrynki "
"Facet odwal to kino, a późnie zrób coś czego jeszcze nigdy nie robiła np. idź do jakiegoś parku puść jakąś fajną muzyczke z telefonu i zacznij z nią tańczyć itp."
Testowałeś? Jaki przedział wiekowy?
"Albo pod Kinem powiedz, ze zmiana planu i idziecie gdzieś indziej."
Bez mocnej ramy i dobrego attracta z jej strony średnio to widzę. W sumie niech spróbuje, co mu szkodzi. Byle nie wyszło tak, że i kino pójdzie w pizdu...
"Odnośnie tego kina to serio bym zmienił plany w ostatniej chwili powiesz jej, że lubisz robić spontaniczne akcje i odrazu robisz sobie wartość."
Rama, rama i jeszcze raz rama. Bez niej słowa nie mają mocy
Dobra dobra bedzie najpierw 1,5h przed seansem w kinie, mam pomysł jak ja zaskoczyc
pozniej to kino, troche zmarźnie wiec bedzie łatwiej zacząc kinetyzowac.. no chyba ze przed kinem juz dobrze to rozegram to o to sie nie martwie 