Smieszna sytuacja poznałem dziewcznyne w pracy która zachowuje się jak koleżanka. Ale gdy jesteśmy po pracy rozmawia zemna jak ze swoim chlopakiem (spotkaliśmy sie 3-4 razy po pracy)ostatnio bylem uniej w domu wypiliśmy po 3 drinki. Zaczela się domnie kleić powiedziała mi że potrzebuje kogoś do kogo będzie mogla sie przytulić (ja udajać niedostepnego napoczatku
powiedzialem ze musze sie zastanowic nad nami. Ona mi na to ze nie zastanwiała sie nad chłopakiem ale chiała by być ze mną ) i poszlismy razem do łóżka i następnego dnia pojechalem do domu. Ale przyszedł poniedziałek a ona znowu zachowuje sie jak koleżanka i gada zemna jak z kumplem. Co z nia zrobić lub jak ja zagżać.
wg mnie jeżeli pracujecie razem to "bycie razem" zawsze będzie pod obstrzałem dodatkowych problemów, tym bardziej jeśli ona zachowuje się dwuznacznie.
Ty nie wiesz co sie dzieje- więc tracisz rame- ona ustala warunki.
A możesz potraktować to przygode łóżkową na luzaka wrazie czego? mam nadzieje że tak..
i poszlismy razem do łóżka i następnego dnia pojechalem do domu.
zajebiste!!!!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Kobita sie moze troche speszyla zaistniala sytuacja. W pracy udaje zimna kolezanke, a po godzinach napalona kocica.
Mozna to wykorzystac, jesli oboje tego chcecie. A Tobie nie pozostaje nic innego, jak po kazdym numerku, w pracy rowniez traktowac ja obojetnie.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
albo zostać po pracy i wyjebać ją na biurku szefa
może pomóc...
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
bingo!!!
w grę wchodzi ew jeszcze xero;DDD
Partners In Crime
alkohol ja otworzył to jest jednoznaczne skoro ja podlałeś i było wszycho;) spróbuj zaangażować spotkanko po pracy na trzeźwo! i pogadajcie szczerze, jeśli nie masz na to ochoty wbijaj do niej jak najczęściej i bawcie się dobrze heh!
ja bym się przychylał do opinii, że romans w pracy to trochę przypał, odwołując się do zasady "nie sraj tam gdzie jesz" , jeśli coś złego stanie się między wami dalej pozostajecie w stosunkach służbowych, możecie się wtedy ranić...
ale zawsze jest opcja bycia FF (fucking frends)
powodzenia!
Partners In Crime