Najważniejsze jest napisane kursywą reszta to oprawa którą dodałem tak żeby się miło czytało i oczywiście bo to jest cała prawdziwa historia.
Właśnie kupiłem nowy telefon i go sobie testuje(bawię się jak dziecko w piaskownicy), a że powinno się łączyć przyjemne z pożytecznym postanowiłem nagrać filmik i podzielić się swoją wiedzą która może się przydać na randkach albo w czasie podrywu. A o co chodzi wyjaśnię na własnym przykładzie.
Umówiłem się(na 2 spotkanie) z dziewczyną(8 na 9) poznaną na jakiejś imprezie. Spotkaliśmy się na Krakowskim rynku, zabrałem ją na piątkowy pokaz przedpremierowy(nie zna się tytułu filmu), to jest dobry motyw bo dziewczyny od razu postrzegają Cię jako osobę spontaniczną, a wszystkim dziewczyną z którymi byłem na piątkowym seansie film się podobał, chociaż mnie nie wszystkie zainteresowały ale to wychodzi na plus bo jest potem ciekawy temat do rozmowy i wymiany swoich poglądów.
Następnie usiedliśmy na rynku zamawiając jakiegoś drinka i piwko oraz dyskutując o filmie. Po chwili dosiedli się do nas jej znajomi, parka, dziewczyna bardzo fajna(koło

od razu złapaliśmy wspólny język tak że moja towarzyszka była zazdrosna, a jej facet został zdominowany i nawet się nie odzywał(tylko częstował papierosem albo je odpalał).
Przez całe to spotkanie bawiłem się serwetką(lubię mieć zajęte ręce, odstresowuje mnie to) ale tak że nie było to widoczne(to co z niej robię) dla dziewczyn. Gdy wstaliśmy żeby zmienić lokal, przytuliłem moją L-ke pocałowałem w policzek i bez słowa dałem kwiatuszek zrobiony z serwetki. Oczywiście najpierw zachwycona rzuciła mi się na szyje całując namiętnie a potem oczywiście pochwaliła się koleżance która zrobiła się cholernie zazdrosna z czego byłem bardzo zadowolony.
Poszliśmy jeszcze do jakiegoś klubu, pobawiliśmy trochę i nad ranem powrót na mieszkanie, oczywiście odprowadziłem swoją dziewczynę a ta chętnie zaprosiła mnie do środka, potem kochaliśmy się na korytarzu, w kuchni, wannie i na łóżku itd... Oczywiście spotykamy się do teraz na przyjacielskie małe co nieco...

Oczywiście takich kwiatuszków trochę już rozdałem i muszę powiedzieć że zawsze kończyło się to co najmniej namiętnym buziakiem, mam nadzieje że i wam się to przyda, Powodzenia!
A tutaj
>>LINK<< dodaje filmik jak zrobić kwiatuszka z małej serwetki do wycierania którą można znaleźć w praktycznie każdej kawiarni, restauracji i niektórych barach. Artykuł jest powtórzony i się dodawał bym odnośnika ale tutaj nie wiem jak dodać filmik.
Odpowiedzi
nie to już dawno poznałem(od
czw., 2010-09-09 21:42 — LAKYnie to już dawno poznałem(od jakiejś koleżanki chyba już nawet nie pamiętam) a dzisiaj mi się to przypomniało bo siostra się origami bawiła...
A nie wiedziałem że ktoś już to pokazywał, myślałem że tylko ja to stosuje... eh i znowu ktoś mnie uprzedził...
nie to już dawno poznałem(od
czw., 2010-09-09 21:39 — LAKYnie to już dawno poznałem(od jakiejś koleżanki chyba już nawet nie pamiętam) a dzisiaj mi się to przypomniało bo siostra się origami bawiła...
no w sumie to faktycznie
czw., 2010-09-09 22:01 — LAKYno w sumie to faktycznie bardzo podobne, ale ja to nie z neta znam, ale fajnie że dałeś bo tego mojego tylko z cienkiej małej papierowej serwetki się dało zrobić takiej jak w restauracjach i kawiarniach są na stołach, a teraz będę wiedział jak zrobić np z chusteczki do nosa(w nagłych przypadkach) tak żeby w miarę proporcjonalnie to wyglądało...
Filmik na myspace -> nie
pt., 2010-09-10 16:18 — Brave_JimFilmik na myspace -> nie dziala, niedostępny dla kraju.
Filmik od Gabriella -> nie działa, wymaga logowania, nie pamiętam hasła (logowanie do YT? Wtf?)
teraz powinno działać, chyba
sob., 2010-09-11 12:14 — LAKYteraz powinno działać, chyba ze nie masz jakichś sterowników
jak dla mnie Twoja
pt., 2010-09-10 18:56 — chicagowski85jak dla mnie Twoja historia
tak banalna
że aż nieprawdziwa