Witam
Zaczne od tego ze przeczytalem juz sporo z tej strony lecz zastanawia mnie kwestia dotyczaca kultury.
Wytlumacze dokladniej o co mi chodzi na przykladach:
Siedzisz na lawce z kolezankami, przychodzi jeszcze jedna lecz niestety zabraklo juz miejsca a ty jestes jedynym chlopakiem, i co teraz ustapic miejsca ? po co niech postoi ale jak zapyta czy dasz jej usiasc ? to co zrobic ?
kolejna sytuacja gdy idziesz z kolezanka bądź dziewczyna a ona ma torbe (nie jest to jakies 10kg ziemniakow a jakies 2-3kg ksiazek) ty nie masz nic, i co zabrac jej tą torbe jak zechce zeby jej pomoc ?
Jestescie ze znajomymi na grilu i kolezanka cie prosi zebys jej przyniósł krzeslo ktore nie jest ciezkie a jest ta sama droga, i co zrobisz ? powiedziec ze ta sama droga a jej krzeslo potrzebne, a ona na to ze jej ciezko bedzie a ty je spokojnie przyniesiesz bez użycia sily, i co teraz ?
Mam nadzieje ze wyrazilem sie jasno i wszyscy zrozumieli.
W przypadku tego krzesła to jak dla mnie to ST. Rzuciłbym coś ośmieszającego: Bozia rączki dała albo coś innego.
Ogólnie uważam że to zalezy od sytuacji. Trzeba umieć pokazć kulturę, ale nie zawsze jest ona wskazana czy też pomocna.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
No wlasnie doszedlem do podobnego wniosku ze nie mozna przesadzic z kultura ale brak jej wcale nie jest pozytywny, z tymi dwoma przykladami bym zareagowal podobnie ale najbardziej irytuje mnie ten ktorego nie opisales.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Z tym miejscem to powiedz, ze możne Ci na kolanach usiąść ; ]
Można strzelić coś takiego do laski która przyszła: Sorki, ale nie ustąpię ci miejsca, bo X (imię laski z którą siedzisz) tak bardzo chce siedzieć obok mnie że nie może wytrzymać i boi się to powiedzieć (banan).
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Ok dzieki za odpowiedzi, glownie chodzilo mi o to czy sie zgodzic czy odmowic. bo jak odmowic to bym wiedzial co powiedziec.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Siedzisz na lawce z kolezankami, przychodzi jeszcze jedna lecz niestety zabraklo juz miejsca a ty jestes jedynym chlopakiem, i co teraz ustapic miejsca ? po co niech postoi ale jak zapyta czy dasz jej usiasc ? to co zrobic ?


Skad czerprievcie wiedze na temat waszych odpowiedzi?
Nie tak dawno pokazywano jako przyklad uwodziciela filmowego bohatera jamesa bonda lub innych gentelmenow.
Mylicie chama i cwaniaka z uwodzicielem. Bad boy nie oznacza chama, wiele bylo juz ksiazek na temat tych bledow.
Fajnie ze mam taka konkurencje
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
HeadHunter wiec co sugierujesz ? jak sie powinienem zachowac w takiej sytuacji ?
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Tu macie filmowy przyklad jak sie zachowuje prawdziwy uwodziciel. to co prawda tylko bohater filmowy, ale to jest 100% skuteczniejsze niz udawanie chama.
Z drugiej strony to niebywale trudna sztuka. Gra ciala, usmiech, pewna arogancja i niesmialosc, z drugiej strony szarmancja i meskosc plus romantyzm.
Nie kazdy ma do tego predyspozycje, ale taki uwodziciel rozwala na kawaleczki metody "na chama" ktore były powyzej
Za bardzo wpadacie w pulapke ze kobiety maja wam ciagle nadskakiwac i duzo tym tracicie.
http://www.youtube.com/watch?v=1gWzdMq6bnk
Masz taki byc, a nie jakąs ciotą czy pseudo badboyem ktory nie szanuje kobiet. Zobaczysz ze zadna ci sie nie oprze. I mowa tu o inteligetnych i ładnych dziewczynach.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
W tym filmiku to ten koleś poderwał kobietę chyba tylko dlatego, że nazywa się Brad Pitt. Przecież on wygląda jak taki nieśmiały człowieczek w garniturku.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Spojrz uwaznie na to co napisalem:
Gra ciala, usmiech, pewna arogancja i niesmialosc,
Z drugiej strony szarmancja i meskosc plus romantyzm.
Nie kazdy ma do tego predyspozycje.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Co do sytuacji z miejscem - zawsze wstaje sam z siebie.
Z torebką - nie ma mowy o niesieniu, z jakąś torbą czy czymś ciężkim - co innego.
Z krzesłem - zależy od kontekstu prośby.
Poza tym Head H. mądrze prawi.
Co do stania naprzeciw kobietom... jesteś wtedy w centrum uwagi, automatycznie przejmujesz role dowodzącego w grupie, masz duże pole działania, możesz podejść do każdej z osobna. Więc ustąpić ale z własnej inicjatywy, najlepiej wstać i nic nie mówić.
Torba... odpada
Jestescie ze znajomymi na grilu i kolezanka cie prosi zebys jej
przyniósł krzeslo ktore nie jest ciezkie a jest ta sama droga, i co
zrobisz ? powiedziec ze ta sama droga a jej krzeslo potrzebne, a ona na
to ze jej ciezko bedzie a ty je spokojnie przyniesiesz bez użycia sily, i
co teraz ?
Hmmm i ten przykład. Nad nim można by się trochę dłużej zastanowić bo jednym z elementów gry kobiet jest stawianie siebie w pozycji słabszej. To akurat zweryfikowana informacja po rozmowach z koleżankami. Coś w rodzaju IOI tyle że czasem stosowane jako ST i tutaj rzeczywiście wiele zależy od waszych relacji i ogólnego kontekstu spotkania.
Gril ze znajomymi/"znajomymi" - koleżanka/"koleżanka".
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Mi. Autor napisal ze w torbie jest 3kg ksiazek. Wiesz ile to jest dla kobiety ktora wazy 50kg i niesie je w rekach?
Dla niej to jest ciezkie. Nie bylo mowy o malej damskiej torebce ktora niosą frajerzy za nia, ale 3kg ksiazek.
Czesto kobieta sprawdza faceta czy ja lubi i nie jest to ST, Sprawdza czy podola w trudniejszych sprawach, stad pyta czy przyniesie krzeslo i jej pomoze.
Nie pomoze? - znak ze nie mozna mu ufac w powazniejszych sprawach. ST oblany. Wszystko ma dwa konce. Tak tez patrzcie a nie pod katem ze chce z was zrobic pieska.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
nie doczytałem
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
ok dzieki za odpowiedz i za link, juz znam odpowiedz na to co mnie meczylo
a tak przy okazji to wydaje mi sie ze nie ma o tym zadnego arykulu to moze Gracjan by zechcial napiasac cos o tym ? bo z tego co wiem to szuka pomyslu.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Rob wszystko bezinteresownie, jest roznica miedzy byciem natretem, tym ktory nadskakuje kobietom i wyglada zalosnie, a gentelmenem.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Sytuacja pierwsza- pokazuje na kolano, jak nie chce usiąść-ustępuje.
2. Zdecydowanie jej pomagam, ew. nadstawiam policzek.
3. Odpowiadam: a co za to dostanę i zaczynam flirt, dalej w zal od rozwoju rozmowy.
Wg. mnie PUA moze być nieco arogancki, ale powinien być dżentelmenem.
Wiem, że za ten policzek mogę zostać skrytykowany, ale zawsze tak robie. Taki mały teścik sprawdzający na ile dziewczyna czuje się przy mnie swobodnie i na ile ja mogę sobie pozwolić.
Czy np. otwieranie drzwi przed dziewczyną lub wstanie od stołu gdy przyjdzie dama to pozytywna reakcja w czasie podrywania (to kultura czy frajerstwo)?
Moim zdaniem tak. PUA powinien się przede wszystkim wyróżniać z tłumu. Osobiście rzadko widuję osoby, które wogóle wiedzą co to jest savoir vivre.
Dołączam się do pytania wyżej lecz mi chodzi o to czy otwierać przed nowo poznaną kobietą drzwi do samochodu?
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Ja zawsze otwieram kobietom drzwi chyba ze jest to poprostu fizycznie nie wygodne czyli jest ciasno albo jakis przepych, a co do otwierania drzwi od samochodu to nic nie robie bo nie mam prawka heh ale wydaje mi sie ze to jest zbedne ale jak otworzysz raz na jakis czas to zrobi jej sie milo i to doceni a jak bedzie tak zawsze to bedzie to dla niej normalne i wezmie sie obrazi jak raz nie otworzysz
A i jak otworzysz jej czasami to moze sie pojawic jakis st typu zebys czesciej tak robil

to jest moje zdanie jako malo doswiadczonego jak cos nie tak to poprawcie
P.S. co do wstawania przy stole jak wchodzi kobieta to w moim przypadku to odpada a po za tym wydaje mi sie ze sporo kobiet moze nie zrozumiec o co do konca chodzi i moze pomyslec ze dziwny jestes
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
nie ma nic lepszego niż inteligentny, kulturalny CHAM. I uwierz że się da. Ja to opanowałem do perfekcji...
semper fidelis
Krzem To co piszesz to nonszalancja.
W swiecie zwierzat, to najsilniejsza jednostka czuwa i dba o slabszych. Stad nalezy ustapic miejsca dzieczynie. Mysle ze nawet na tym forum marso pisal jak wpuszcza w drzwiach facetow. Moge sie mylic bo moze to byl uwo...
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
To zależy też od towarzystwa w jakim się obraca.
- np. postawa Jamesa Bonda nadaje się na przyjęcia dla ludzi w garniturkach (odpowiednie maniery ale również inteligentna riposta jak przeciwnik coś niekorzystnego dla Ciebie powie)
- natomiast nadmiar dobrych manier przy ludziach po kilku piwach w barze/dyskotece mogłoby narazić Ciebie na wyśmianie i utratę wysokiego statusu
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
To ze idziesz do baru nie oznacza ze musisz sie zachowywac jak prostak... Sila charakteru w 1 przypadku jest wieksza i nie utracisz wysokiego stanowiska...To ty dyktujesz zasady "prostakom" w barze.
Zdejmujac garnitur jestes nadal taki sam. Jestes tak samo alfa jak w garniturze jak i w barze. To ty dyktujesz innym jakie zachowanie ci odpowiada.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Zgadzam się z magczu.
To nie strój, czy miejsce w którym przebywasz stanowi o Twojej wartości.
Każdy ma swoje wewnętrzne zasady, których powinien się trzymać.
Ja swoje mam i podobnych oczekuję od kobiet, jak komuś nie pasuje to już jego problem.
To akurat nie byl dobry przyklad. Beznadziejny styl. Jeszcze mu duuuużo brakuje do rossa. haha...
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
E...Kolega w sweterku jest lepszy. Przynajmniej mial 3.14 % skutecznosc i przy tym umowil sie na kawe...
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."